KTO ZROZUMIE MEZCZYZN ? - Mili sa brzydcy - Przystojni nie sa mili. - Przystojni i mili sa gejami. - Przystojni, mili i heteroseksualni sa zonaci. - Niezbyt przystojni ale mili nie maja pieniedzy. - Ci, którzy sa niezbyt przystojni ale mili i maja pieniadze, mysla ze nam chodzi tylko o te pieniadze. - Przystojnym bez pieniedzy chodzi tylko o nasze pieniadze. - Przystojni, niezbyt mili i z grubsza heteroseksualni nie uznaja nas za wystarczajaco piekne. - Ci, którzy uwazaja nas za piekne, sa heteroseksualni, mniej wiecej mili i maja pieniadze, sa tchorzami. - Jako tako przystojni, z grubsza mili, majacy troche pieniedzy i heteroseksualni sa niesmiali i NIGDY NIE WYKONUJA PIERWSZEGO KROKU!!! - Ci, którzy nie wykonuja pierwszego kroku automatycznie traca zainteresowanie nami gdy tylko przejmujemy inicjatywe. I JAK TERAZ ZROZUMIEC MEZCZYZN? --------------------------- Idzie slon przez busz i nagle slyszy lament. Okazuje sie ze to lwica wpadla w wilczy dol. Prosi slonia o pomoc. Niestety dziura jest tak gleboka, ze slon nie daje rady siegnac. Rozglada sie - i widzi jaguara. Tlumaczy mu sytuacje. Potem jaguar chwyta sie traby slonia i spuszcza do dolu, lwica chwyta sie jaguara i wylazi z dziury. Wszyscy szczesliwi. Na drugi dzien slon znow slyszy lament lwicy - znow wpadla do dziury. Sytuacja jest identyczna - ale tym razem w poblizu nie ma nikogo do pomocy. Slon jednak tak dlugo kombinuje, napina sie, wyciaga trabe, wciska glowe w dziure itp. az jakims cudem lwica chwyta sie traby i wylazi z pulapki. Jaki z tego moral? Jak masz wielka fujare to dasz sobie rade z kobietami i bez Jaguara. ---------------------------- W biurze FBI dzwoni telefon. Dzien dobry, nazywam sie John. Chcialbym zlozyc donos namojego sasiada, Toma. Z dobrych zródel wiem, ze w drewnie, które lezy obok jego kominka, ukryte sa narkotyki... Na drugi dzien agenci FBI odwiedzaja Toma z nakazem rewizji. Przeszukal skrupulatnie cale mieszkanie, rozcieli kazde polano, ale nie znalezli ani sladu narkotyków. Wieczorem do Toma dzwoni John. - Czesc, bylo u ciebie FBI? - Bylo. - Porabali ci drewno na opal? - Porabali. - Dobra, to jutro ty na mnie donosisz. Ktos musi skopac mój ogródek. -------------------------- Do dwóch znudzonych krupierów podchodzi piekna kobieta. Kladzie na stól zetony o wartosci 100 tysiecy zlotych i mówi: - Chcialabym zagrac w ruletke. Ruleta poszla w ruch. - Jesli nie macie nic przeciwko temu, zdejme majtki. Kiedy gram bez bielizny mam wieksze szczescie - powiedziala hazardzistka. Krupierzy nie zdazyli odpowiedziec, kiedy kobieta podkasala suknie, wprawnym ruchem zdjela majtki i rzucila je na oparcie krzesla. - Wygralam! - krzyknela po kilku sekundach. Zgarnela do torebki zetony o wartosci 500 tys. zlotych, majtki i odeszla od stolu. Po trzech minutach jeden z krupierów ocknal sie i zapytal: - Ty, a wlasciwie to jaki numer wypadl? - Nie wiem, myslalem, ze ty patrzyles... -------------------------- Ja to prosze Pana mam bardzo dobre polaczenia. Wstaje za pietnascie trzecia. Latem to juz widno. Za pietnascie trzecia jestem ogolony, bo gole sie wieczorem. Sniadanie jadam na kolacje, tylko wstaje i wychodze. Plaszcz nakladam. Oplaca mi sie rozbierac po sniadaniu ? Do PKS mam 5 km. O czwartej za 15 jest PKS, nie zdaze, ale i tak mam dobrze, bo jest przepelniony i nie zatrzymuje sie. Przystanek ide do mleczarni, to jest godzinka, szybko wioza mnie do Szymanowa. Mleko ma najszybszy transport, inaczej sie zsiada. W Szymanowie znosze banki, lapie WKD, na Ochocie w elektryczny i do stadionu, a potem to juz mam z gorki. Bo tak: 119, przesiadka w 13, przesiadka w 345 i jestem w robocie i jest za pietnascie siodma. To sobie obiad jem w bufecie. Po fajrancie nie musze zostawac, zeby jesc. Gora 22:50 jestem z powrotem. Gole sie, jem sniadanie i ide spac. ---------------------------------- Maz zwraca sie do zony: - Kochanie, przyniesiesz mi herbate? Zona, zalotnie: - A czarodziejskie slowo? Maz: - Biegiem!! ----------------------------- Czym się różni balon od prezerwatywy? - Gdy pęknie balon to jednego mniej, a gdy pęknie prezerwatywa to jednego więcej. ----------------------------- wchodzš dwie blondynki do sklepu warzywnego, jedna mówi do drugiej, ty, zobacz - zamszowe ziemniaki !?, na to druga - co ty głupia jesteœ, przecież to kiwi, z tego się robi pastę do butów. :-)) ------------------------------ blondynka jadšc samochodem wyrżnęła w drzewo, zmartwiona stoi i się patrzy na wgniecione auto, przejeżdża facet i żartobliwie: niech pani dmucha w rurę wydechowš to wszystko wróci do normy, blondynka dmucha i dmucha i nic, przechodzšca obok druga blondynka pyta zdziwiona: co pani robi? Przecież trzeba najpierw okna pozamykać.!! :-)) ------------------------------ Jak dobrze byc barankiem i wstawac sobie rankiem, i biegac na polanke, i spiewac sobie tak: be be be, kopytka niosa mnie, be be be, kopytka niosa mnie. How good to be baranek and wake up sobie ranek, and running to polanek, and singing just like that: be be be, kopytka taking me, be be be, kopytka taking me. So gut zu sein baranek aufsteigen sobie ranek. und gehen aus polanek, und singen so wie als: bich bich bich, kopytka tragen mich, bich bich bich, kopytka tragen mich. C'est bien d'etre un baranek et se berer sobie ranek, et courir sur polanek, et chanter comme ca : boit boit boit, kopytka portent moi, boit boit boit, kopytka portent moi. Bene essere baranek alzarsi sobie ranek corere na polanek e cantare me si : be be be, kopytka portano me, be be be, kopytka portano me. --------------------------- Wycienczony wedrowiec znalazl na pustyni butelke. Uradowany odkorkowal ja. Nie bylo w niej wody, ale za to wyskoczyl dzin. - Powiedz, czego chcesz, a spelnie kazde twoje zyczenie - zaproponowal. - Chce do domu, do Chicago. Dzin wzial wedrowca za reke i zaczyna prowadzic go po pustyni. - Ale ja chce szybko! - protestuje wedrowiec. - No to biegnijmy! --------------------------- NIEPOKOJ: kiedy po raz pierwszy nie mozesz tego zrobic po raz drugi. STRACH: kiedy po raz drugi nie mozesz tego zrobic po raz pierwszy. --------------------------- Koles kupil nowe mieszkanie. Zaprosil gosci, pojedli , popili, ale jeden z nich zwrocil uwage na wiszaca na scienie patelnie. Pyta: - co to ma byc. Na to domownik: -zegar. Koles coraz bardzie zdziwiony pyta: - jaki zegar jak to jest patelnia. Wtedy domownik mowi - normalny scienny zegar. - No to powiedz mi ktora jest godzina - mowi jego kumpel. W tym momencie gospodarz wyjmuje bejzbola i napieprza w patelnie, a zza sciany dochodzi glos k***a mac 2 w nocy spac nie mozna. ----------------------------- Moje ukochane "Bravo GIRL!" Na poczatku chciałabym podziękować za to, że wydajecie taka gazetę, która tak dokładnie trafia w moje potrzeby. Mam jednak duży problem i dlatego piszę ten list. Trzy numery temu pisaliscie, że najlepiej jest mieć ten pierwszy raz w wieku dwunastu lat. Gdzie wy żyjecie? Teraz dziewictwo najlepiej jest tracić w wieku lat dziesięciu. I tu jest ten problem. Mam 11 lat i jeszcze nie miałam tego pierwszego razu. W naszej klasie to już chyba tylko ja i Dorota nie kochałysmy się z chłopakami. Dlatego własnie proszę was o pomoc. Jak to zrobić, gdzie, kiedy i z kim? Z cyklu "Mój pierwszy raz" wynika, że najlepiej w czasie wakacji. Dlatego próbowałam już to zrobić w sierpniu z Maćkiem ze starszej klasy, ale on chce zostać trenerem Pokemonów i dziewczyny go zupełnie nie interesuja. Sama już nie wiem, co powinnam zrobić. Tak sobie teraz siedzę, nucę "Shape of my heart" Backstreet Boys'ów i myslę, że najchętniej to straciłabym dziewictwo z któryms z tych chłopaków. Jeszcze nie wiem dokładnie z którym. Zastanawiam się pomiędzy Kevinem, a Nickiem. Mam nadzieję, że pomożecie mi dokonać własciwego wyboru. Kasia [11] PS. Co sadzicie o antykoncepcji? No bo w naszej klasie najpopularniejszy jest tzw. "kalendarzyk". Musi być bardzo skuteczny, bo tylko trzy koleżanki sa w ciaży. Chyba też będę go stosować. --------------------------- Byl sobie gosc, ktorego od jakiegos czasu strasznie bolala glowa. Na poczatku wytrzymywal, jechal na tabletkach, ale po jakim czasie juz nie mogl. Poszedl do lekarza. Ten go zbadal, obejrzal i mowi: - No coz, wiem jak pana wyleczyc, ale bedzie to wymagalo usuniecia jader. Ma pan bardzo rzadki przypadek naciskania jader na podstawe kregoslupa. Nacisk powoduje bol glowy. Jednym sposobem przyniesienia panu ugli jest usuniecie jader. Co pan na to? Gosciu zbladl i mysli. Jak to bedzie bez jader no i w ogole. Jednak doszedl do wniosku, ze z takim bolem glowy to nie da rady zyc i postanowil isc pod noz. Mija kilka dni, gosciu po zabiegu, glowka juz nie boli. Jednak czul, ze bezpowortnie stracil cos waznego. Postanowil sobie to, przynajmniej tymczasowo, zrekompensowac nowym ciuchem. Wchodzi do sklepu i mowi: - Chce nowy garnitur! Sprzedawca zmierzyl go wzrokiem i mowi: - Rozmiar 44? - Tak, skad pan wiedzial? - To moja praca... Gosciu przymierzyl, pasuje idealnie! - Moze do tego nowa koszula? - Niech bedzie. - Rozmiar 37? - Tak, skad pan wiedzial? - To moja praca... Gosciu zalozyl koszule, lezy jak ulal. - To moze jeszcze nowe buty? - A niech beda i nowe buty. - Rozmiar 8,5? - Tak, skad pan wiedzial? - To moja praca... Gosciu przymierza buty, sa idealnie dopasowane. - No to moze nowe slipki? Chwila wahania. - Jasne, przeciez przydadza mi sie nowe slipki. - Rozmiar 36? - Ostatnio nosilem 34... - Nie mogl pan nosic 34. Powodowalyby ucisk jader na podstawe kregoslupa i mialby pan cholerny bol glowy... ------------------------------- Fazy zycia mezczyzny: Wiek Napoj: 17 piwo 25 wodka 35 szkocka 48 podwojna szkocka 66 tran Wiek Uwodzicielski tekst: 17 Moi starzy wyjechali na weekend. 25 Moja dziewczyna wyjechala na weekend. 35 Moja narzeczona wyjechala na weekend. 48 Moja zona wyjechala na weekend. 66 Moja zona nie zyje. Wiek Ulubiony sport: 17 seks 25 seks 35 seks 48 surfowanie po kanalach telewizji 66 drzemka Wiek Definicja pomyslnej randki: 17 "jezyczek" 25 "sniadanie" 35 "Nie opoznila mojej godziny terapii." 48 "Nie musialem sie spotkac z jej dziecmi." 66 "Wrocilem do domu zywy." Wiek Ulubiona fantazja: 17 strzelic gola po gwizdku 25 seks w samolocie 35 stworzyc trojkacik 48 przejac firme 66 Szwajcarska pokojowka/Seksualny niewolnik pielegniarki Wiek Idealny wiek aby sie ozenic: 17 25 25 35 35 48 48 66 66 17 | Wiek Idealna randka: 17 Uniknac horroru przy placeniu. 25 "Podzielic czek zanim pojdziemy do mnie" 35 "Wpadnij do mnie." 48 "Wpadnij do mnie i cos ugotuj." 66 Seks w samolocie firmy, w drodze do Las Vegas. Fazy zycia kobiety: Wiek Napoj: 17 Cooler alkoholowy 25 Biale wino 35 Czerwone wino 48 Dom Perignon 66 Kieliszek Jack'a Daniels'a Wiek Wymowki na randke: 17 Musialam umyc wlosy. 25 Musialam umyc i wetrzec odzywke we wlosy. 35 Musialam ufarbowac wlosy. 48 Staszek musial ufarbowac mi wlosy. 66 Staszek musial ufarbowac mi peruke. Wiek Ulubiony sport: 17 zakupy 25 zakupy 35 zakupy 48 zakupy 66 zakupy Wiek Definicja udanej randki: 17 "McDonalds" 25 "Darmowy posilek" 35 "Diament" 48 "Wiekszy diament" 66 "Spokoj jak w piatek po poludniu" Wiek Ulubiona fantazja: 17 wysoki, przystojny brunet 25 wysoki, przystojny brunet z pieniedzmi 35 wysoki, przystojny brunet z pieniedzmi i z mozgiem 48 facet z wlosami 66 facet | Wiek Idealny wiek na zamazpojscie: 17 17 25 25 35 35 48 48 66 66 | Wiek Idealna randka: 17 On proponuje zaplacic. 25 On placi. 35 On przygotowuje sniadanie nastepnego dnia rano. 48 Nastepnego dnia rano on przygotowuje sniadanie dla dzieci. 66 Jest w stanie przezuc sniadanie. --------------------------- Jak to jest w Warszawie Taaaak, my tu w Warszawie mamy prawdziwy Sajgon. Nigdy nie wiesz czy do roboty dojedziesz tym samym autem którym wyjechales spod domu... Nawet ciekawe jest, mozna duzo furek poznac. Raz, pamietam, wyjezdzam spod domu Mercem ale mi go zabrali na pierwszych swiatlach. Ale, patrze, jedzie BMK-a. Wywloklem kierowce zza kierownicy (specjalnie sie nie opieral, bo widzialem ze juz sie czai na Jaguara co stal kilka samochodów dalej) i jade. Ale zaraz dwie przecznice dalej zrobili mnie na kolo. Mysle sobie, kurna, nie jest dobrze, do roboty sie spóznie bo nic wartego uwagi nie jedzie!! W koncu odwiesilem dume na kolek i pobralem jakiegos Poldolota co stal przed sklepem. Tym poldolotem to nawet udalo mi sie na drugi brzeg Wisly przeprawic (na moscie tylko raz do mnie strzelali i jakis patafian próbowal lapac za klamke, ale przytarlem palanta o latarnie). Ale zaraz za mostem oberwalem rykoszetem w chlodnice bo sie dostalem w srodek strzelaniny od prowokacji policyjnej (policaje puscili na miasto tramwaj z full wypasem i jechali za nim nieoznakowanym rowerem - kiedy mafia próbowala zrobic tramwaj "na stluczke" wtedy policja wkroczyla do akcji). No i przecznice dalej silnik mi sie zapalil bo pewnie weze paliwowe tez oberwaly. To go zostawilem na srodku - mysle sobie, jak ktos bedzie chcial to go sobie zgasi, a ja nie mam teraz czasu na glupoty. Kurrrna, za piec minut powinienem byc w robocie. Na szczescie trafil mi sie zaraz zupelnie przyzwoity Passacik, w dodatku z klima, a dzien byl upalny. Co prawda na poczatku sie troche cykalem bo na tylnym siedzeniu truposzczak siedzial - w garniturku, pod krawatka, a jakze, tylko lba nie mial bo mu odstrzelili - ale mysle sobie - daleko do roboty juz nie mam, a jeszcze klima jest to woniec nie bedzie. No i jade. I zaraz za rondem Wiatraczna mnie patrol policji zatrzymal. Dzien dobry panie kierowco, prawo jazdy i dowód poprosze - no to dalem prawko mojej ciotki co to je w 37 we Lwowie zrobila, a dowód to akurat mialem na tescia nyske z czasów kiedy tesciu na taryfie bagazowej robil. Pan policjant tylko szybko bo sprawdzil czy sie aby czasem numery silnika i nadwozia nie zgadzaja (nie zgadzaly sie, chwala Bogu!!) i mówi: dziekuje i prosze jechac, no to sie pytam czy im tego trupa co mi sie na kanapie z tylu rozsiadl nie móglbym zostawic, ale mi powiada ze oni sa drogówka i sie trupami nie zajmuja i jak chce to moge do kryminalnego podjechac i tam zostawic - ale nie gwarantuje czy wezma bo podobno maja sporo tego towaru co se sami z miasta posciagali i obcych trupów moga juz nie chciec. A tak miedzy nami - pyta - to za co pan go kropnal? No to mowie, ze to nie mój tylko razem z autem mi sie zaposiadl. No to faktycznie problem - powiada - tylko go pan na ulicy nie zostaw bo Straz Miejska panu 20 zlotych mandatu za zasmiecanie miasta wlepi, a co bedziesz pan - powiada - za obcego trupa placic? A najlepiej - powiada - wrzuc go pan do jakiej glinianki to bedziesz mial pan spokój. Ale gdzie ja mam czas po gliniankach jezdzic, jak od dziesieciu minut w robocie powinienem siedziec. Wiec go tylko poprosilem coby mi do bagaznika truposzczaka pomógl przemiescic, bo tak na tylnej kanapie bez lba to mi z moim poczuciem estetyki nie konweniowal. No i dojechalem wreszcie do roboty, spózniony jak cholera, i wale do szefa sie usprawiedliwic - a on mi na to powiada ty mi tu k**va nie opowiadaj, bo dla chcacego nic trudnego, i patrzaj czym ja dzisiaj przyjechalem do roboty. No to wygladam przez okno, a tu faktycznie elektrowóz stoi, chociaz zadnych szyn przy naszej firmie nie ma, i w dodatku patrze dokladnie, a to kurna ruski bo na szerokie tory!! I tak to sie u nas w Warszawce kreci - raz na wozie, raz pod wozem... -------------------------- Najkrótsze ogloszenie w niemieckiej gazecie zawierajace 3 klamstwa: Uczciwy Polak z wlasnym samochodem poszukuje pracy * Wiesz, Helmut, pojechalem z zona na wakacje do Polski * tak? a czym wróciliscie? Dlaczego Rosjanie w Niemczech zawsze kradna po dwa samochody? * bo wracaja przez Polske W kamienicy w Berlinie Zachodnim mieszkali: parter: Niemiec I pietro: Turek II pietro: Polak w pewien poniedzialek w samo poludnie wybuchl gaz i kamienica sie zawalila, kto przezyl? * Niemiec, dlaczego? Bo byl w pracy W jednym samochodzie w Berlinie Zachodnim jada Polak, Turek i Rumun. * Kto prowadzi? * Policjant ----------------------- Jaka jest najseksowniejsza kobieta na ?wiecie? Odpowied?: Nauczycielka, bo: 1. ma klase 2. ma okres dwa razy do roku 3. stawia pa|e w dwie sekundy 4. potrafi pieprzye 45 minut bez przerwy ------------------- Maz wraca z pracy i widzi w popielniczce dymiace cygaro. - Skad jest to cygaro? - Nie wiem. - Pytam: skad jest to cygaro!? Glos z szafy: - Z Hawany, idiotko! -------------------- Zajac biega sobie po dzungli i zauwazyl zyrafe która kreci sobie dzointa. Zajac zatrzymuje sie i m*wi do zyrafy: - Zyrafo, moja przyjaciolko, nie pal tego swinstwa i choc pobiegaj raczej ze mna zeby byc w formie. Zyrafa zastanawia sie chwilke i rzuca dzointa zeby biegac z krolikiem. Teraz biegna razem i spotykaja slonia ktory zamierza wciagnac koke. Zajac podchodzi do slonia i mowi: - Kolego sloniu, przestan wciagac kokaine i choc pobiegac z nami, utrzymasz forme. Raz, dwa, slon wyrzuca lusterko i slomke i podaza za zajacem i zyrafa. Na drodze zwierzaki spotykaj lwa ktory jest gotowy wstrzykniecia sobie heroine. I zajac: - Lwie, przyjacielu, nie kluj sie wiecej. Choc raczej pobiegac z nami. Zobaczysz to dobrze robi. Lew podchodzi do zajaca i daje mu po pysku tak mocno ze zajac sie przewrócil. Reszta zwierzat, zszokowanych, buntuje sie przeciwko lwu. - Dlaczego to zrobiles ? Ten zajac chce tylko nam pomoc A lew odpowiada: - Ten skurwusyn ciagle mnie zmusza do biegania jak wariat po dzungli za kazdym razem kiedy bierze ekstazy. --------------------- Do ginekologa przychodzi piękna dziewczyna. Jest tak piękna, że lekarz całkiem zapomina o swoim profesjonalizmie i nie zadajšc ani jednego pytania każe się jej rozebrać. Kiedy dziewczyna staje przed nim naga, podniecony lekarz zaczyna dotykać wewnętrznej strony jej ud i cichym, lekko drżšcym głosem pyta: - Czy wie pani co robię? - Tak - odpowiada dziewczyna. - Sprawdza pan czy nie mam żadnych podrażnień naskórka lub zmian dermatologicznych... - Słusznie - odpowiada lekarz, zaczynajšc pieœcić jej piersi. - A teraz? Wie pani co robię? - Tak. Sprawdza pan czy nie mam wewnętrznych zgrubień lub guzków. - Ma pani rację - odpowiada podniecony do granic ginekolog i rozpoczyna z dziewczynš regularny stosunek. - A czy wie pani, co teraz robię? ; pyta. - Tak - odpowiada nie speszona dziewczyna. - Łapie pan rzeżšczkę. ---------------------- Malzenstwo zostalo zaproszone na bal maskowy. Tuz przed samym balem zone rozbolala glowa, wiec powiedziala mezowi, zeby poszedl sam. Facet protestowal, ale w koncu poszedl. Tymczasem zona wziela pare tabletek aspiryny i polozyla sie spac. Kiedy wstala po godzinie, bol minal. Postanowila wiec, ze zobaczy jak maz bawi sie bez niej. Jako ze nie widzial on wczesniej jej kostiumu, wiec przebrala sie i poszla na impreze. A na imprezie jej maz tanczyl, obsciskiwal wszystkie panienki. Od razu zaczela uwodzic swojego meza (oczywiscie caly czas nie wiedzial z kim ma do czynienia). W koncu facet zwrocil na nia uwage. Zaczeli tanczyc, przytulac sie, w ogole kobieta pozwalala mu na wiele (przeciez to jej maz). W koncu on zaproponowal, zeby poszli gdzies w ustronne miejsce. Kobieta sie zgodzila. Zabawiali sie ze soba dosc dlugo, ale tuz przed polnoca, przed zdjeciem masek kobieta ulotnila sie do domu i czekajac na meza zastanawiala sie, jaka on bajeczke wymysli. Kiedy maz przyszedl zaczela go wypytywac o imprezke, jak tam bylo, czy duzo tanczyl, itd itp. Facet odpowiedzial, ze wcale nie bylo ciekawie, bo jej tam z nim nie bylo. Zaraz na poczatku imprezy spotkal paru kumpli i spedzili cala noc przy pokerze. Ale, jak slyszal, facet, ktoremu pozyczyl swoj kostium bawil sie naprawde wspaniale.... ------------------- Wchodzi blondynka do swojego mieszkania i słyszy odgłosy z sypialni. Odgłosy sš jednoznaczne. Ale dla potwierdzenia otwiera drzwi i widzi swojego męża z obcš babš in flagranti.Wybiega z sypialni otwiera schowek męża, wyjmuje pistolet, przeładowuje ,przykłada sobie do skroni, i w tym momencie mšż mówi: * Ależ kochanie nie rób tego, ja Ci wszystko wytłumaczę ! * Blondynka patrzšc na niego groŸnie, krzyczy: * Zamknij się!!! Ty będziesz następny!! ------------------- Samolot stoi na pasie, wszyscy pasazerowie gotowi, ale nie startuje. Zniecierpliwieni ludzie pytaja co jest grane przeciez juz jest opozniony, na to stewardesa, ze czekamy na pilotow. Wreszcie po 10 minutach jada, podjezdzaja pod trap, pasazerowie wygladaja i widza dwoch pilotow idacych z laskami dla niewidomych. Pelna konsternacja ale, nikt nic nie mowi. Stewardesa pomaga niewidomym pilotom zajac miejsca w kokpicie, silniki nabieraja mocy, samolot powoli koluje na koniec pasa startowego, przystaje i zaczyna sie procedura startu, kola kreca sie coraz szybciej, beton z coraz wieksza szybkoscia przesuwa sie przed oczami, ale samolot jakos sie nie odrywa. Pasazerowie widza juz zblizajacy sie koniec pasa i nagle krzycza: AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA ... i w tym momencie samolot wzbija sie w gore. Pierwszy pilot mowi do drugiego: "K***a, jak kiedys nie krzykna to sie zabijemy..." -------------------- Kogut 1) Kogut przyjechal pewnego razu do miasta. Staje przed sklepem w którym smaza sie kury na roznie, i myli sobie: - No ladnie! Karuzela. Solarium. A we wsi nie ma do kogo nawijac!!! Kogut 2) Gospodarz mial starego koguta. Pojechal po raz kolejny na targ, i przywiózl nowego mlodego. Stary kogut widzac to, zagaduje to zóltodzioba: - Sluchaj. Zalózmy sie o to, kto tu bedzie rzadzil na tym podwórku. Dalej mu tlumaczy: - Widzisz te studnie. Umówmy sie tak. Ja bede uciekal dookola studni, a ty mnie bedziesz gonil. Jak mnie zlapiesz, to ty tu bedziesz rzadzil. Mlody mówi: - O.K. Zaczynaja sie gonic. Widzac to gospodarz, chwycil strzelbe i zabil mlodego koguta, mówiac: - Cholera, znowu wcisli mi na targu pedzia... Kogut3) Idzie kurczak z papierosem po jednej ze stron ulicy, po drugiej stronie idzie kogut i tak do niego mówi: - hej ty maly, czekaj powiem twoim rodzicom ze palisz papierosy! Na to kurczak: - a sobie mów ja jestem z wylegarni...... hi.. hi..hi.. ---------------------- Siedzi facet w barze i chleje wóde. Po jakimœ czasie usiłuje wstać. * ...UUUUuuuuuuUUUUAAAAAA BARMAAAAAN !!!! kawę, bo nie mogę wstać. Barman przynosi, facet wypił , odczekał chwile i znów usiłuje wstać * ...UUUUuuuuUUUUUUUAAAAA BAAAAARMAAAAAN!!! dwie kawy Barman przynosi, facet wypija, czeka chwilkę, potrzšsa głowš i usiłuje wstać * ...UUUUuuuuAAAAAAAAAAAAAAAA BAAAAAAAAAAARMAAAN... cztery kawy !!! Barman przynosi, facet wypija, czeka chwilkę i znów usiłuje wstać... * ..uuuUUUUAAAAAAAA... nie udało się BAAAAAARMAAAAN osiem kaw.. Barman przynosi, facet wypija i... * ...UUUuuuUUUUUAAAA UDALO SIEEEEEE ,... zapłacił i poszedł do domu. W domu facet œpi ... dzwoni telefon: * halo tu barman mówi, kiedy pan przyjdzie do baru ? * nie wiem, a co ? * nie wiem co zrobić z wózkiem inwalidzkim. ---------------------------- Mowi babcia do dziadka: idz zobacz stary czy w piwnicy nie ma jeszcze jednej flaszki koniaku. Dziadek: przeciez bylem w zeszlym tygodniu i nic nie znalazlam!! Babcia: no idz stary!! Dziadek poszedl... Szuka, szuka, szuka i znajduje flache caaala zakurzona, brudna. Przeciera etykiete i czyta "koniak" Uradowaly idzie do gory i zaczynaja z babcia pic. Po chwili nabrali ochote na dziki sex. Zaczynaja sie kochac. Mija godzina, dwie, trzy... W pewnym momencie babcia pada i pyta dziadka: "Ty stary co tam bylo napisane na ten etykietce? Dziadek mowi, ze koniak. Babcia zeby sie przekonac bierze butelke w rece. Dmucha, przeciera etykietke i czyta "Kon jak nie moze, wlac dwie krople na wiadro wody" ----------------------------- Rozmawiaja dwie kolezanki: - Czy rozmawiasz z mezem w czasie stosunku? - Jak zadzwoni to tak. ------------------------ Facet umówil sie z kolegami na polowanie. W dniu polowania wstal skoro swit, ubral sie wzial bron, wyszedl przed dom, postal, postal... i stwierdzil, ze nie pojedzie, bo jest za zimno. Wrócil do domu, rozebral sie i wszedl z powrotem do nagrzanego lózka i przytulil sie do goracej zony. Zona po omacku poklepala go po posladkach i pyta: - To ty? - Yhm, to ja. - Zmarzles? - Zmarzlem. - No popatrz, a ten idiota pojechal na polowanie. ----------------------- Humor z zeszystow - Dziewczynka doila krowe nad strumieniem. - W wodzie odbijalo sie na odwrot... - Kolumb zobaczyl u nagich Indian wisiorki ze szczerego zlota. - Slimakowi na Placowce umarla zona ale on wytrwal na niej jeszcze 2 lata... - Po wejsciu do pokoju w oczy rzucal sie Kosciuszko z szabla w reku. - Ludzie pierwotni mieli narzady z kamienia... - W kosciach znajduje sie szpinak. - Na czesc Dionizosa spiewal chor satyrykow... - Rak jest stawonogiem bo trzyma nogi w stawach. - Krolow wybierano w dawnej Polsce na zasadzie wolnej erekcji... -Koalicja w sejmie polega na bliższych stosunkach w ławie. -Koœciuszko wycišgnšł i powiedział, że nie schowa. -W XVI wieku Polacy mieli wojsko ciężarne. -W probówce można robić nie tylko doœwiadczenia ale i dzieci. -Ludzie pierwotni gdy chcieli rozpalić ogień musieli pocierać krzemieniem o krzemień, a pod spód wkładali stare gazety. -Dedal potrafił różne rzeczy, więc żona Minosa urodziła dziecko. -Rycerz składał się z głowy, zbroi i konia, który stawał na każde zawołanie. -Cezary wszedł do okršgłego pokoju i usiadł w kšcie. -Wokulski był prawdziwym pozytywistš, bo cišgle trzymał rękę na swoim interesie. -Lato spędzę w górach u kuzynek, z których zejdę dopiero po wakacjach. -Pijšcy pod wpływem alkoholu często popełniajš samobójstwo i nazajutrz nic nie pamiętajš. -Soplica zabił Stolnika, ale ten mu wybaczył, ponieważ Soplica zrobił to niechcšcy. -Zbyszko na widok wroga zamknšł się w przyłbicy. -Kochanowski był studentem, poetš i za granicš. -Hemingway napisał między innymi nowelę "Stary człowiek nie może" -Suma to nie wynik dodawania, tylko msza w niedzielę rano. -W życiu Pitagorasa liczyło sie tylko liczydło oraz kalkulator, którego wtedy jeszcze nie było. -Pierwszy człowiek na Ziemi nie czuł się samotny, bo nie umiał liczyć. -Malarze odrodzenia na swoich obrazach czcili piękno ludzi i kobiet. -Rubens malował bez ubrania. -Przez uderzenia pędzlem malarz uzyskuje smutek na twarzy modelki. -W Krakowie wybudowano ostatnio wiele nowych zabytków. ------------------------------- Kelnerka przynosi zamowione paczki. Siedziacy przy stoliku dziekuje: "Caluje raczki za te dwa paczki ". Po chwili kelnerka przynosi ciastka. " Za te ciasteczka caluje usteczka"- slyszy od uprzejmego klienta. Slyszac to jego towarzysz, podpowiada .... "zamow jeszcze zupe ,zamow zupe ---------------------------- Koles kupil nowe mieszkanie. Zaprosil gosci, pojedli , popili, ale jeden z nich zwrocil uwage na wiszaca na scienie patelnie. Pyta: - co to ma byc. Na to domownik: - zegar. Koles coraz bardzie zdziwiony pyta: - jaki zegar jak to jest patelnia. Wtedy domownik mowi - normalny scienny zegar. - No to powiedz mi ktora jest godzina - mowi jego kumpel. W tym momencie gospodarz wyjmuje bejzbola i napieprza w patelnie, a zza sciany dochodzi glos k***a mac 2 w nocy spac nie mozna. ---------------------------- Idzie Murzyn przez las i widzi na drzewie kukulke: - Kukuleczko, wykukaj mi moja przyszlosc. - Ku - ku - ku - ku ku klux klan. ---------- - Tato, daj mi 5 koron, chcialbym pomoc staruszkowi - mowi synek do ojca. - Prawda synku, to bardzo szlachetny uczynek. Tu masz 20. A gdzie jest ten ubogi staruszek? - Tam na rogu, sprzedaje lody. ---------------------------- Problem: Jak zlapac krokodyla? Skladniki: skladany stoleczek, nudna ksiazka, hulajnoge, jablko, lunete, pincete i pudelko od zapalek Przepis: Siadamy na stoleczku na brzegu rzeki, w ktorej jest krokodyl. Zaczynamy czytac nudna ksiazke, az nad nia zaspimy. Po chwili z rzeki wyjdzie krokodyl, a ze to ciekawe zwierze wiec to tez zacznie czytac ksiazke i tez po chwili nad nia zasnie. Ale, ze my zaczelismy czytac ksiazke wczesniej i wczesniej nad nia zasnelismy, tak wiec budzimy sie pierwsi i zaczynamy uciekac. Krokodyl tez sie obudzi, wiec wsiadamy na hulajnoge i jestesmy szybsi. Teraz wyciagamy jablko, a ze jablko nie pada daleko od jabloni, tak wiec wchodzimy na ta jablon. Kiedy krokodyl jest juz pod jablonia, wyciagamy lunete i zgrabnym ruchem obracamy ja tak, aby krokodyl byl jak najmniejszy. Teraz bierzemy pincete i delikatnie wsadzamy krokodyla do pudelka od zapalek. W ten sposob zlapalismy krokodyla! ---------------------------- Chlopak do dziewczyny w lozku nad ranem: - Nie jest ci zimno kochanie? Cala sie trzesiesz. - Cos ty glupku, to jest wibrator. ---------------------------- P: Wiecie dlaczego chlopi sa leniwi? O: Powiedzialbym wam, ale mi sie nie chce... ---------------------------- Ida kombinerki na piwo i spotykaja srubokret. - Gdzie idziecie? - pyta sie srubokret. - Na piwo idziemy - odpowiadaja kombinerki. - A moge isc z wami? - A pewnie. No i ida kombinerki i srubokret na piwo. Spotykaja mlotka. - Gdzie idziecie? - pyta sie mlotek. - Na piwo idziemy - odpowiadaja kombinerki i srubokret. - A moge isc z wami? - A pewnie. Tak wiec ida kombinerki, srubokret i mlotek na piwo. Ida, ida, ida, nagle spotykaja klucz 17-ke pod samochodem. - Gdzie idziecie? - pyta sie klucz 17. - Na piwo idziemy - odpowiadaja kombinerki, srubokret i mlotek. - A moge isc z wami? - Nie ma mowy, az bedziesz mial 18. ---------------------------- - Jasiu, nie biegaj tak wkolko, bo bedziemy musieli ci przybic tez druga nozke. ---------------------------- Przychodzi facet do fryzjera, ale na glowie ma tylko 3 wlosy: - Poprosze uczesac mnie na na Hasselhoffa. Fryzjerka zaczyna go czesac, ale nagle wypada mu jeden wlos. - No na Hasselhoffa nie da rady, wypadl panu jeden wlos. - To poprosze na Elvisa. Znow wypada mu wlos. - Niestety na Elvisa juz nie dam rady, zostal wam tylko jeden wlos. - Nie szkodzi, pojde z rozpuszczonymi... ---------------------------- P: Co ma wspolnego ekspres z pospiesznym? O: Tory. ---------------------------- P: Jak sie robi debilne dzieci? O: Zapytaj sie ojca. ---------------------------- P: Dlaczego lew w ZOO jest w klatce? O: Bo w akwarium by sie utopil. ---------------------------- Konduktor mowi do pasazera w pociagu: - Prosze pana bardzo, niech sie pan tak bardzo nie wychyla, to niebezpieczne. - Niech sie pan nie martwi, jezdze tym pociagiem od 5-u lat do pracy i wiem ze teraz beda trzy be-be-be-betonowe slupy.... ---------------------------- Przychodzi Pan Smierc (kostucha) do baru, wali koscista piescia w stol i mowi: - JEDNO PIWO NA HANDRE... ---------------------------- Biegnie chlop po ulicy i krzyczy: - Menstruacja, menstruacja! Podchodzi do niego drugi i mowi: - Jaka menstruacja glupku, to jest demonstracja! - Co z roznica, i tak poleje sie krew. ---------------------------- P: W jakis sposob zdechl slimak? O: Nie mogl otworzyc zasowki. ---------------------------- Biegnie facet za autobusem odjezdzajacym z przystanku i krzyczy: >- Poczekajcie, poczekajcie! Autobus staje, gosc wsiada i mowi: - Bileciki do kontroli... ---------------------------- P: Dlaczego wiewiorka ma ogon z tylu? O: Bo wiewiorka jest z przodu. ---------------------------- Wieczorem, ojciec z synem ida przez park. Syn, pokazujac cos w górze mówi: - Tato toperz! - Nietoperz - poprawia ojciec. - Jak nie "toperz", to co? ---------------------------- Spotykaja sie dwie mlode myszy i jedna z nich oznajmia drugiej, ze sie zakochala. Pokazuje jej równiez zdjecie swojego chlopaka. Ta druga patrzac na nie mówi: - Ale przeciez to jest nietoperz !!! - Popatrz a mnie powiedzial, ze jest LOTNIKIEM ! ---------------------------- Wchodzi kon do pubu, zamawia sobie piwo. - Nalezy się 15 zlotych - Informuje barman. Kon placi i saczy sobie powoli przy ladzie. - Nieczesto widujemy tu konie - zagaduje zaciekawiony barman. - Nic dziwnego. 15 zlotych za piwo?! ---------------------------- Pewien sprytny gosc widzac, ze nie ma zadnych szans na zajecie miejsca siedzacego w pociagu, krzyknal : - Prosze o spokój! Z torby uciekl mi jadowity waz! Wszyscy w panice opuscili wagon, a spryciarz usiadl w jednym z przedzialów i zaraz zasnal. Po godzinie budzi sie i stwierdza, ze wagon nadal stoi w tym samym miejscu. Pyta wiec konduktora: - Dlaczego nie jedziemy? - Jakis idiota wypuscil weza i musielismy odlaczyc wagon... ---------------------------- Do stacji NASA dociera wiadomosc z sondy kosmicznej : "Rosjanie maluja ksiezyc na czerwono. Co robic?" Naukowcy zwolali nadzwyczajna narade i po pieciu godzinach wyslali odpowiedz : "Poczekac az skoncza, a potem biala farba dopisac COCA COLA !" ---------------------------- W autobusie MPK w Suwalkach : - Panie zejdz pan ze mnie, bo ten pode mna mówi, ze ten spod niego wysiada! ---------------------------- Mechanik, elektryk i informatyk jada samochodem. Nagle samochód niespodziewanie stanal. Mechanik mówi : - To na pewno skrzynia biegów. Elektryk kombinuje dalej : - Nie to pewnie cos z kablami. A informatyk proponuje : - Wysiadzmy i wsiadzmy. Moze ruszy! ---------------------------- Idzie facet przez pustynie. Pic mu sie chce.Nagle na horyzoncie zobaczyl jakis namiot. Skierowal swe kroki w jego strone. Zblizyl sie i zobaczyl, ze to jakis stragan podszdl do spredawcy i prosi : -Wody.... Na to sprzedawca odparl : -Niestety prosze pana. Zajmujemy sie tylko sprzedaza krawatów. Facet troche sie zdziwil: po co komu krawat na srodku pustyni? Ale zabral sily i ruszyl dalej. Po nastepnych pieciu dniach wedrówki znów ujrzal namiot na horyzoncie. Resztkami sil podczlgal sie do niego i szeptem prosi : -Wody.... Na to bardzo elegancki kelner mówi: -Niestety prosze pana. Bez krawatów nie obslugujemy! ---------------------------- - Kelner! Te bulki sa mokre! Co to ma znaczyc?! - Panie, w jednej rece niose trzy tace z kotletami, w drugiej cztery ciasta i napoje, bulki pod pachami, a w tym barze nie ma klimy to czlowiek sie poci! ---------------------------- Jedzie facet przez pustynie na wielbladzie. Nagle w wielbladzie cos zaczelo grzazic i pojazd stanal. Facet spojrzal pod maske, ale ze nie byl dobrym mechanikiem nie umial go naprawic. Próbowal ruszyc "na pych" ale wielblad podszedl kilka kroków i dalej stoi. Facet juz mial zrezygnowac, lecz dojrzal znak "CAMEL SERVICE 50M ->". Pomyslal, ze dopcha jakos bydle do warsztatu. Gdy mu sie juz to udalo z warsztatu wyszedl mechanik obejrzal pojazd i mówi : - Nie chce jechac co? To bardzo czesta usterka w tym modelu. Dawaj go pan na kanal. Facet wepchnal wielblada na kanal. Mechanik wzial dwukilowy klucz francuski, zamirzyl sie porzadnie i przydzwonil wielbladowi po jajach. Wielblad zerwal sie na nogi i pogonil przed siebie z predkoscia ponaddzwiekowa. Jego wlasciciel mówi : - No dobra, ale jak ja go teraz dogonie?! Na to mechanik : - Wchodz pan na kanal! ---------------------------- Idzie dwóch facetów przez pustyni?.Jeden z nich mówi: -Wedrujemy juz piec dni bez odpoczynku.Nie czuje nóg! -To powachaj moje! ---------------------------- Ida tak dalej.Jeden pyta: -Masz moze cos do picia? -Oczywiscie-mleko w proszku! ---------------------------- Podobno tow.Gierek kiedys powiedzial : "Produkowalibysmy konserwy miesne, gdybysmy mieli blache na puszki, ale niestety nie mamy miesa..." ---------------------------- Jada dwaj policjanci pociagiem. Jeden z nich mówi : - Widzisz ten las? - Nie, jakies drzewa mi zaslaniaja. ---------------------------- Idzie Walesa z koza. Spotyka ich Michnik. - Doo-okad proo-owadzisz tego barana? Walesa: - To nie baran to koza. Michnik: - N-nie d-do c-ciebie mówilem! ---------------------------- Byly 2 wyspy: Na wyspie 1: bylo 100 mezczyzn i jedna kobieta, na wyspie 2: 100 kobiet i jeden mezczyzna. Pozostawiono ich na okres jednego roku. Ekspedycja naukowa plynie po tym okresie na 1 wyspe gdzie bylo 100 mezczyzn i jedna kobieta. Okazuje sie ze panuje tam lad i porzadek. Wybudowano nawet miasto i kregielnie. Pytaja sie mezczyzn jak radza sobie z tymi sprawami? Jest ok. Obleci. Plyna na druga wyspe gdzie bylo 100 kobiet i jeden mezczyzna: Spustoszeni i na srodku wyspy tylko jedna palma. Na czubku tej palmy trzyma sie kurczowo wystraszony facet, a kobiety skanduja: Jak juz nie mozesz, to chociaz pokaz! ----------------------------- Podczas wycieczki do Niemiec, w malenkim miasteczku, pewna angielska rodzina spostrzegla niewielki, sliczny domek, który wydal im sie swietnym miejscem na spedzenie przyszlych wakacji. Od sasiadów dowiedzieli sie, ze wlascicielem jest miejscowy pastor. Wkrótce podpisali z nim umowe wynajmu. Po powrocie do Anglii, pani spostrzegla, ze nigdzie w domku nie widziala WC, zaniepokoila sie wiec, ze bedzie to wygódka za domem. Postanowila napisac do pastora i poprosic o informacje, gdzie sie ów przybytek znajduje. Oto tresc listu: "Drogi Panie! Jestem osoba, która wynajela Panski domek. Nie wiem jednak, gdzie sie znajduje WC. Czy móglby Pan mi to wyjasnic?" Otrzymawszy list, pastor nie zrozumial skrótu WC i pomyslal z zawodowa pewnoscia, ze chodzi o Anglikanski Kosciól Niemiecki nazywany Wales Chapet. Odpowiedzial wiec: "Szanowna Pani! Doceniam Pani prosbe i mam zaszczyt Pania poinformowac, ze miejsce, które Pania interesuje, znajduje sie 12 kilometrów od domu, co wydaje sie nie byc wygodne dla tych, którzy chodza tam czesto. Dlatego polecam wziac ze soba obiad. Trzeba tam sie udac na rowerze, samochodem lub tez na piechote, ale wazne jest, by stawic sie punktualnie, zeby mieć miejsce siedzace i zeby nie przeszkadzac innym. Warto wspomniec, ze zamontowano tam klimatyzacje. Panuje obyczaj, ze dzieci siedza obok swoich rodziców i wszyscy spiewaja chórem. Przy wejsciu rozdaje sie kartki papieru. Ci, którzy przybywaja z opóznieniem, moga korzystac z kartki sasiada. Kartki musza byc zwrócone na koncu, azeby mogly byc uzywane kilka razy. Chcialbym tez zaznaczyc, ze wszystko, co udaje sie zebrac, jest rozdawane ubogim. Poza tym miejsce to jest wyposazone jest we wzmacniacze dzwieku, aby mozna bylo wszystkiego wysluchac równiez na zewnatrz. Z balkonów zas mozna podziwiac ogól zgromadzonych". ----------------------------- UWAGA NA MISIE PLUSZOWE Dziecko idzie z mama przez miasto. Nagle na wystawie widzi pieknego, puchatego misia. Mamo, kup mi misia - kwiczy. Matka patrzy na cene (50 zl) i odciaga dziecko od wystawy. Ida dalej, a tu na innej wystawie jeszcze piekniejszy, wielki, pluszowy misio. Dziecko w krzyk: - Mamo! Ja chce misia! Mama popatrzyla na cene i zalamala rece, bo tam bylo 100zl. Po powrocie do domu synek przestal jesc. Przestal sie bawic. W ogole zrobil się marudny. W koncu mama zmiekla. - Masz - rzekla dajac dziecku stowke w reke - kup sobie misia, ale tego za 50 zl. Nie mam drobnych i musze ci dac cale 100 zl. Dziecko uradowane pobieglo do sklepu i juz mialo kupic wlasciwego misia, kiedy wrocilo urocze wspomnienie drugiej wystawy z zabawkami. Chlopiec bezzwlocznie zmienil sklep i juz po chwili razno maszerowal do domu z ogromnym misiem w malych ramionkach. I bylby tak pewnie pomaszerowal, gdyby sobie nie uswiadomil, ze musi oddac matce pol papierka Zmienil wiec kierunek, ukladajac w glowie smialy plan wysepienia od ukochanej ciotuni 50 zlotych. Po chwili wpadl do domu cioci i ruszyl w kierunku jej pokoju. Zawsze wchodzil bez pukania. Kiedy przekroczyl prog jej sypialni jego zdziwione oczy zobaczyly wystajaca spod koldry druga pare nog. I to nie byly nogi wujka. Zmieszana ciotka wdziala szlafrok i poszla zamknac drzwi domu na zamek. Kiedy wracala, by jakos dogadac się z malym, od strony drzwi dobiegl glos wujka bezradnie probujacego je otworzyc za pomoca klamki. - Juz biegne, kochanie! - Krzyknela ciotka, pakujac siostrzenca i kochanka do szafy. Wujek, jak to wujek, na dlugo nie wszedl. Zjadl obiad, skorzystal z tego, ze ciocia byla w szlafroku, po czym wrocil do robienia pieniedzy na pobliskim bazarze. W miedzyczasie siedzacy w szafie maluch nie proznowal: - Panie, kup pan misia - rzekl do nieznajomego. - Cos ty, glupi? - Kup pan, bo powiem wujkowi. Za 50 zl. Na taki argument facet nie mial riposty. Wysuplal z kieszeni spodni, które trzymal w reku, 50 zl, dal szczeniakowi i wzial pluszaka. - Panie, oddaj pan misia. Zrezygnowany kochanek nie mial wyjscia. 50 zl za milczenie to nie była wygorowana cena. Ale maluch byl bardziej cwany. - Panie, kup pan misia. Bo powiem wujkowi. I tak kilka razy. Kiedy chlopiec uslyszal, ze wujek wyszedl, wypadl z szafy i popedzil na ulice. Nagi gosc nawet nie probowal go gonic. Maly wpadl do domu, gdzie siedziala zmartwiona rodzicielka. Z usmiechem na ustach pokazal mamie misia za banke i rzucil na stol stosik banknotow. Nie wiedziec czemu matka zwyzywala go od zlodziei, w czym pomagal jej ojciec, i mlody musial w tempie odrzutowego nocnika podreptac do kosciola. Tam, kleknawszy przed konfesjonalem, postanowil uczciwie wyznac prawde i dowiedziec sie, jaka wlasciwie jest jego wina. - Prosze ksiedza, ja w sprawie misia - zaczal niepewnie. - Oooo, nie, gowniarzu! Siodmy raz nie kupie! ------------------- Na zjezdzie jezykoznawcow: -...w roznych jezykach sa pojedyncze i podwojne zaprzeczenia, ktore moga oznaczac zarowno negacje jak i potwierdzenie, ale w zadnym jezyku nie ma podwojnego potwierdzenia oznaczajacego negacje... Glos z sali: - Dobra, dobra! ------------ Przychodzi facet do baru, kladzie 1000 PLN na blacie i do barmana: - Lej mi az padne, wlasnie sie dowiedzialem, ze mój ojciec jest pedalem! Drugiego dnia ten sam facet przychodzi do baru, kladzie 1000 PLN na blacie i do barmana: - Lej mi az padne wlasnie sie dowiedzialem, ze mój brat jest pedalem! Trzeciego dnia facet przychodzi do baru, kladzie 1000 PLN na blacie i do barmana: - Lej mi az padne wlasnie sie dowiedzialem, ze mój szwagier jest pedalem! Czwartego dnia przychodzi, kladzie 1000 PLN na stole, a barman do niego: - Czy u was w rodzinie ktos w ogóle sypia z kobietami? Facet na to: - Tak, moja zona, wlasnie sie dowiedzialem... ------------ Na egzamin wchodzi brzydka kobieta. Profesor popatrzył się na nią z obrzydzeniem i mówi: - proszę stanąć za szafą, bym mógł panią obiektywnie ocenić. ------------ Córeczka budzi się o trzeciej w nocy i mówi:- Mamo, opowiedz mi bajkę. -Zaraz wróci tatuś i opowie nam obu. ------------ Późnym wieczorem do drzwi mieszkania pewnej kobiety zadzwonił pijany mężczyzna: - Przepraszam czy ja tu mieszkam? - Nie. Po kilku minutach znowu dzwonek, a za drzwiami ten sam mężczyzna. - Czy ja tu mieszkam? - Nie! Kilka minut później znowu dzwonek, ten sam mężczyzna i to samo pytanie. Kobieta krzyczy: - Ile razy mam powtarzać, że pan tu nie mieszka! - To pani mieszka wszędzie, a ja nigdzie? ------------ Mężczyzna odwiedza przyjaciela. Na stoliku widzi mnóstwo listów z biur matrymonialnych. - Co, szukasz żony? Ile już ofert dostałeś? - Setki. - I co piszą? - Weź pan moją. ------------ Rozmowa dwóch kolegów: - Słyszałem, że są w sprzedaży takie szkła, przez które wszystko wydaje się piękniejsze, nawet własna żona... - Znam je już od lat. Są dobre, tylko stale trzeba je napełniać... ------------ Wioskę zaatakował wieeeeelki smok. Mieszkało tam paru rycerzy, więc miejscowi poprosili ich o pomoc. Mówią, że smok, że wielki, że zieje ogniem, że codziennie zjada jedną dziewicę i parę dzieci, nagrodą jest pół wioski i ręka miejscowej królowej piękności. Pierwszy pomyślał chwilę i mówi: - Hmm, to jest poważna sprawa, muszę się zastanowić, dajcie mi z tydzień. - Eeee, tyle czasu to my nie mamy. Poszli do drugiego i opowiedzieli mu że smok, że wielki, że zieje ogniem ...na co drugi mówi: - No nie, muszę się zastanowić czy podołam zadaniu, pomedytować, smok to poważny przeciwnik. Za 2 tygodnie dam odpowiedź. - Eee, nie mamy czasu, spadaj. Poszli do trzeciego. Powiedzieli mu że smok ... Trzeci od razu, ubiera zbroję, zakłada buty, skacze na koń i rusza. Oni krzyczą. - Ee, nie chcesz się nad tym zastanowić? Smok to nie byle co. Rycerz: - Tu się nie ma nad czym zastanawiać. Tu trzeba spierdalać!! ------------ Do pewnej zaplutej knajpy w okolicach West City wchodzi jegomość, wyciąga monetę 5 centowa, podrzuca, wyciąga colta i trafia w monetę: - I'm Lucky Luke! Wchodzi następny, tym razem z 1 centówką i trafia bez pudla: - I'm Billy McColt! Wchodzi trzeci, podrzuca 50 centów, wyciąga pistolet, trafia w barmana: - I'm sorry... ------------ Informatyk kochał się z kobitką i ona nagle dostała ataku padaczki. informatyk złapał wiec za telefon i dzwoni na pogotowie. przyjmująca zgłoszenie pyta się: - pańskim zdaniem co się naprawdę stało tej kobiecie? - nie wiem, ale tak jakby jej się ORGAZM ZAWIESIŁ! ------------ Stary glina zabrał na patrol młodego policjanta. Stary został w radiowozie, a młody stał z radarem. W pewnym momencie młody glina zatrzymał samochód , który jechał z prędkością 150 km/h w terenie zabudowanym. Podchodzi do kierowcy i woła prawo jazdy. Kierowca wyciąga sto dolarów wciska gliniarzowi i mówi "Masz psie i spierdalaj". Młody oddaje. Kierowca wyciąga dwieście dolarów wciska gliniarzowi i mówi "Masz psie i spierdalaj". Odpala samochód i odjeżdża . Młody glina biegnie do radiowozu krzycząc "Gonimy go" Zaraz, spokojnie co się stało? Młody opowiada. Jechał szybko. Zatrzymałem go. Wcisnął mi dwieście dolarów i powiedział "Masz psie i spierdalaj". Stary glina bierze dwieście dolarów wkłada do kieszeni po czym mówi "Pies to ja , ty to na razie szczeniak" ------------ Jedzie sobie w autobusie kompletnie pijany facet. Nagle spadlo mu cos na glowe, ocknal sie i rzuca haslo do goscia obok: - Przepraszam gdzie my jestesmy? - W Lodzi - odpowiada facet. - To wiem, ale dokad plyniemy? ------------ - Tato, dlaczego ten pociąg zakręcowywuje? - Nie mówi się "zakręcowywuje", tylko "zakręca"! - No dobrze, to dlaczego on zakręca? - Bo mu się tory wygły... ------------ - Tato dlaczego pies sąsiadów już nie szczeka? - Nie pyskuj smarkaczu jedz szybciej! ------------ Przychodzi Jasio do sklepu mięsnego: - Ma pani mózg? - Nie. - No i dlatego pani tak głupio wygląda! ------------ Do samochodu wsiada dwóch podpitych osobników. Samochód ostro rusza z miejsca. Kawalerska jazda trwa juz dobry kwadrans. Wóz zarzuca. - Te, jak jedziesz? - mówi jeden z pijanych. - Ja? Przez caly czas bylem przekonany, ze to ty prowadzisz... ------------ Podchodzi pijak do policjanta: - Panie, gdzie tu jest druga strona ulicy. - No, tam. - Kurwa, jak bylem tam to mi powiedzieli, ze tu. ------------ Kolo kobiety stoi w autobusie pijany mezczyzna. Ona patrzac na niego z pogarda mówi: - Ales sie pan uchlal! - A pani jest strasznie brzydka! I dodaje z triumfem: - A ja jutro bede trzezwy! ------------ LEADER Do pustego zoladka wpada jajko. Usadawia sie w kacie i zasypia. Po nim wlatuje jeszcze salatka, pomidor i sledz. Wszyscy spokojnie klada sie i zasypiaja. Chwile za nimi wpada wódka i krzyczy: - Sluchajcie, tu takie nudy, a tam na górze impreza, wracamy!!! ------------ Na pustym jeszcze placu budowy brygadzista staje przed robotnikami i mówi: - Panowie rozpoczynamy i pamietajcie: budujemy solidnie, bez fuszerki, bez wynoszenia na lewo materialów. Budujemy najlepiej jak umiemy, bo budujemy dla siebie. - A co to bedzie? - pyta sie jeden z robotników. - Miejska Izba Wytrzezwien. ------------ Kto pierwszy powiedział: "przezorny zawsze ubezpieczony?" - Blondynka, nakładając prezerwatywę na świeczkę. ------------ Jaka jest różnica między prostytutką, nimfomanką a blondynką? - Prostytutka mówi: "Skończyłeś już?" - Nimfomanka mówi: "Co, już skończyłeś?..." - Blondynka mówi: "Beżowy... tak. Pomaluję sufit na beżowo!" ------------ Nauczyciel kazał Jasiowi napisać 100 razy: "Nie będę mówił TY do nauczyciela." Na drugi dzień Jasio przyniósł zeszyt, w którym to zdanie było napisane 200 razy. - Dlaczego napisałeś 200 razy? Kazałem tylko 100... - Żeby ci zrobić przyjemność, bo cie lubię stary! ------------ Święty Mikołaj przynosi dzieciom różne zabawki. Wręczając je zadaje pytania. Pięcioletni Jaś dostaje kredki i pytanie od Mikołaja: - Jasiu, powiedz mi, ile znasz kolorów? - Cztery. - A jakie to kolory? Jaś z dumą oznajmuje: - Pik, kier, karo, trefl! ------------ Biegnie Jasio z karnistrem na stacje benzynową. Dobiega zdyszany i prosi do > pełna. Sprzedawca pyta: - Co pali sie? - Tak szkoła, ale coś jakby przygasa. ------------ Początki motoryzacji. Hrabia ze służącym jadą automobilem. Wyprzedza ich bryczka zaprzężona w 4 konie. - Janie dorzuć węgla. Spójrzmy śmierci w oczy.. ------------ W szkole nauczycielka zadaje dzieciom pytanie: - Drogie dzieci, powiedzcie mi proszę, kim chciałybyście być w przyszłości? - Ja chcę być handlowcem - odpowiada Michał -A co robi handlowiec? - pyta się nauczycielka. - Sprzedaje towary. - No dobrze, a inne dzieci... - Ja chcę być pielęgniarką, bo ona opiekuje się chorymi ludźmi - odpowiada Marysia. - Ja chcę być stewardessą, bo ona lata po całym świecie - mówi Ania. - Ja chcę być kucharzem, bo on gotuje pyszne jedzenie - mówi Andrzejek. - A ty Jasiu, kim chcesz być? - pyta się nauczycielka. - Ja chcę być seksuologiem - odpowiada Jaś. - O, to bardzo interesujące. A czy wiesz co on robi? - Rozwiązuje problemy seksualne. - Czy możesz to nam wyjaśnić? Chyba nie rozumiesz, co to znaczy. - Oczywiście, że mogę. Po prostu proszę odpowiedzieć na moje pytanie. Idą trzy kobiety ulicą i mają lody. Jedna z nich liże, druga gryzie, a trzecia ssie. Która jest mężatką? - Myślę... może... ta, która ssie - odpowiada nauczycielka. - Źle! Ta, która ma obrączkę. A to, co pani odpowiedziała to jest właśnie seksualny problem. ------------ ALGEBRA DRESÓW Dresy tworzą przestrzeń dresową Dresem tworzącym przestrzeń dresową, czyli dresorem jest dres pomnożony przez odwrotność długości własnego bejsbola. Dresy cechuje asocjacyjność (chętnie łączą się w grupy, przy czym obojętne jest, czy przechodnia bija razem dres1 i dres2, adres3 pomaga, czy też odwrotnie). Ważna cecha jest także komutatywność, co znaczy, że dresy mogą bić naprzemiennie. Ważnym aksjomatem jest postulowanie istnienia dresa zerowego (mało trenował), oraz dresa przeciwnego (w każdym stadzie trafi się czarna owca). Działania dresów (i na dresach) tworzą dresową przestrzen funkcyjną. Można udowodnić, ze każda funkcja dresowa jest rozwijalna w szereg, jednak przeprowadzenie takiego dowodu jest w najwyższym stopniu niewskazane. Równie niepożądane jest dowodzenie, że każda funkcja dresowa w przestrzeni dresowej (ob.) jest bejsbolizowalna. Bejsbolowa niezależność dresowa. Mówimy, że dresy są bejsbolowo niezależne, jeżeli nie muszą pożyczać kija od kolegi. Ilość dresów bejsbolowo niezależnych nazywamy wymiarem przestrzeni dresowej. Bar jest to zbiór dresów bejsbolowo niezależnych. Rozkład dresa w barze jest jednoznaczny. Dresowe przestrzenie bejsboliczne. Aksjomatykę d.p.b po raz pierwszy sformułowali Haustodt i Chtachet (nie mieli już drugiej okazji). Znamienne jest także to, ze znany badacz topologii dresów, Japończyk Taki-Bourbaki nazwał d.p.b przestrzeniami polskimi. Def. Niech X będzie pewnym zbiorem dresów (x), a P zbiorem przechodniów (p). Funkcję x(p), odwzorowująca P na R (reanimację) taka, że każdy x zawiera sie w R (przychodzi dobić ofiarę), przy czym x jest nieujemny w sensie Wassermanna, spełniająca warunki: 1 Symetrii: nie ma znaczenia, czy przechodnia bije dres1, czy dres2; 2 Nierówności sił: dwa dresy: dres1, bijący przechodnia x i y, oraz dres2, bijący przechodnia y i z, SA razem co najmniej tak samo silni (a może i silniejsi) niż dres bijący przechodniów x i z. 3 Tożsamości położenia: jeżeli przechodzień bity jest jednocześnie przez dwóch dresów, to znaczy, że SA oni w tym samym miejscu. nazywamy bejsbolowa odległością cmentarną. Jeżeli spełnione SA tylko warunki 1 i 2, to funkcję tą nazywamy bejsbolowa odległością kaleka (przechodzień p zdąży uciec przed drugim dresem, ale okupi to ciężkim uszkodzeniem ciała). Ciągi Dresy'ego Ciąg dresów nazywa sie ciągiem Dresy'ego, gdy dla każdego silnego (niezerowego) dresa w ciągu alkoholowym można znaleźć i dwu silnych przechodniów, którzy i tak nie daliby mu (z dokładnością do znaku)rady. Ćwiczenia 1 Pokazać, że p.d.b jest zupełna. 2 Pokazać, że na granicy ciągu Dresy'ego rzadko kiedy stoją WOPisci. ------------------ Lecą ludzie samolotem. Nagle z głośnika głos pilota. - Proszę państwa, proszę się nie denerwować, mamy małą awarię. Proszę przejść na lewą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka. Ludzie przechodzą na lewą stronę, samolot się przechyla, a pilot: - Jak państwo słusznie zauważyli, lewy silnik płonie. Mała panika na pokładzie ale od czego drugi silnik... Za chwilę jednak znów głos... - Proszę państwa, a teraz spokojnie, powoli proszę przejść na drugą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka... Ludzie już bardziej podenerwowani przebiegają na drugą stronę; - Jak widać proszę państwa, drugi silnik również płonie... Panika zaczyna wybuchać na pokładzie... - A teraz proszę spojrzeć w dół. Wszyscy przylepili się do okienek. - Jak widać, pod nami rozpościera się duże, piękne jezioro, a pośrodku widać mały żółty pontonik. Z małego żółtego pontonika; mówiła dla państwa załoga samolotu... -------------------- Synek mówi do tatusia: - Całowałem się z dziewczyną! - I co mówila? - Nie słyszałem bo uszy mi zatkała udami ------------------- W pierwszej klasie pani wita nowych uczniów i widzi, że trzech jest identycznych. Pyta się: - Czy wy jesteście trojaczkami? - Tak - odpowiadają dzieci. - A jak się nazywacie? - Krzysio - mówi piskliwym głosem pierwsze dziecko. - Zdzisio - mówi piskliwym głosem drugie dziecko. - Władysław - mówi grubym basem trzecie dziecko. Pani pyta - a dlaczego wy dwaj macie takie cienkie głosy, a ty taki gruby? - Bo mama miała tylko dwa cycki i ja musiałem pić piwo. -------------------- Bóg postanowił sprawdzić we wrześniu, co też porabiają studenci. Zesłał więc na ziemię anioła, ten posprawdzał i wraca z raportem: - Studenci medyka się uczą, studenci uniwereka piją, studenci polibudy piją. Następną kontrolę zrobił w listopadzie: - Studenci medyka ryją, studenci uniwereka zaczynają się uczyć, studenci polibudy piją. Styczeń: - Studenci medyka kują, aż huczy, studenci uniwereka ryją, studenci polibudy piją. Początek sesji. Anioł wraca z ziemi i mówi: Panie Boże, studenci medyka ryją dzień i noc, studenci uniwerka ryją dzień i noc, studenci polibudy się modlą. A Bóg na to: - i ci właśnie zdadzą! ------------------------- pewna para byla swiezo po slubie - dwa tygodnie temu bylo wesele. Maz, jakkolwiek wielce w malzonce zakochany, nabral ochoty, by spotkac siż ze starymi kumplami i poimprezowac w ich ulubionym barze. zaczal sie wiec ubierac i mowi do zony: - kochanie, wychodze, ale wroce niedlugo. - a dokad idziesz, misiaczku? - zapytala zona - ide do baru, slicznotko. mam ochote na male piwko. - chcesz piwo, moj ukochany? - zona podeszla do lodowki, otworzyla drzwi i zaprezentowala mu 25 roznych rodzajow piwa z 12 krajow: niemiec, holandii, anglii i in. Maz stanal zaskoczony i jedyne, co zdolal wydusic z siebie to: - tak, tak cukiereczku... ale w barze... no wiesz... te chlodzone kufle... nie zdazyl skonczyc, gdzy zona mu przerwala: - chcesz do piwa schladzany kufel? nie ma problemu - i wyjela z zamrazarki wielki, oszroniony kufel. ale maz, choc nieco juz blady z wrazenie, nie dawal za wygrana: - no tak, skarbie, ale wiesz, w barach maja takie naprawde swietne i pyszne przystawki... nie bede dlugo. wroce naprawde szybko, obiecuje. - masz ochote na przystawki, niedzwiadku? - zona otworzyla drzwi od szafki, a tam slone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydelka, marynowane grzybki i wiele innych smakolykow - ale kochanie... w barze... no wiesz... te meskie gadki, przeklinanie, niewyszukany jezyk... - chcesz przeklenstw, moje ciasteczko? ZATEM PIJ TO KUREWSKIE PIWO Z JEBANEGO ZMROZONEGO KUFLA I ZRYJ PIERDOLONE PRZYSTAWKI!! JESTES TERAZ, DO CHUJA CIEZKIEGO, ZONATY I NIGDZIE, KURWA, NIE WYJDZIESZ!!! POJALES, SKURWYSYNU!?!?!? ---------------------- Misiu z zajączkiem siedzą w jednej celi. Misiu siedzi w kacie, a zajączek cały czas biega. - Misiu uciekajmy stad, oni nas zabija! - Zajączku usiądź sobie, jesteś ze mną, nic ci nie zrobią. Zajączek jednak po chwili wstaje i znów chodzi. - Misiu uciekajmy oni nas zabija! - Zajączku uspokój sie i siadaj. Zajączek siada. Otwierają się drzwi, do celi wchodzi wielbłąd. A zajączek: - Misiu uciekajmy, zobacz co oni zrobili z tym koniem! ---------------------- Przychodzi zajączek do burdelu i pyta: - Niedźwiedzica jest ? - Nie ma. - A wilczyca jest ? - Nie ma. - To może chociaż lisica jest ? - Nie ma. - A która jest ? - Jest pytonica. - No dobra, może być. Poszedł zając na górę, ale gdy tylko wszedł do pokoju pytonica go połknęła. Ale zaczyna się zastanawiać: - Zaraz... śniadanie jadłam, obiad tez już był, a do kolacji jeszcze 3 godziny, wiec to pewnie klient... I wypluła zająca. Na to zając, doprowadzając futerko do ładu: -Jak bierzesz do buzi, to mogłabyś uważać! ---------------------- Niedźwiedź zakazał w lesie się załatwiać. Ale pewnego dnia zajączek był w samym jego środku i nagle mu się strasznie zachciało. Nie wie co zrobić ale jednak musiał, wiec się załatwił. Ale słychać, że niedźwiedź idzie. Wiec wiele nie myśląc wziął i ukrył gówno w łapkach. Przychodzi niedźwiedź i pyta: - Ej, Zajączek, a co ty tam trzymasz w tych łapkach? - Nic takiego, motylka... Ale świnia, jak się zesrał!!! ---------------------- Kilka hm.... przyslow :-) Pod rozwage i do przemyslenia rozpalonym dyskutantom, a moze tylko dla wzbudzenia usmiechu? * Kazdy czlowiek zachowuje sie sztucznie --jest to zupelnie naturalnie. * Jesli u innych widzisz wady, a u siebie nie, to lepiej idz do okulisty. * Cialo puszczone raz w ruch, puszcza sie caly czas. * Lepiej byc w kropce niz w martwym punkcie. * Jesli chcesz byc kims wielkim -- zacznij od rzeczy malych. * Nie narzucaj swiatu swojego formatu ! * Milosc jest jak eter: moze zabic, a moze tez ulotnic sie. * Kto hoduje kilka róz -- kocha piekno. Kto ich hoduje tysiace --kocha szmal. * Rece i nogi musza zawsze sluchac -- dla wlasnego dobra. * latwiej ojcu miec dzieci, niz dzieciom miec ojca. * Wychodzac z siebie nie trzaskaj drzwiami. * Mozna czekac godzine, dwie, ale nie kwadrans ! * Nie podgryzaj blizniego w dzien bezmiesny ! * Byloby wielu chetnych, gdyby droga do nieba nie wiodla przez cmetarz * Swiat jest tak wielki, ze wszystkie bledy znajduja w nim swe miejsce. * Lepiej miec tasiemca niz nie miec zadnego zycia wewnetrznego ! * Najlepsze lekarstwo na ból glowy: przybytek--bo od przybytku glowa nie boli. * Kazde urzadzenie elektryczne bedzie dzialac lepiej, jesli wlaczysz wtyczke do gniazdka. * Ludzkosc wszystko zmienia na pieniadze i wydaje reszte. * Tylko pierwotny strój Ewy nie wyjdzie z mody. * Niech wszystko kosztuje ile chce, byle nie kosztowalo za drogo. * Lepiej byc bez grosza, niz bez pieniedzy. * Zyc jest nie zdrowo. Kto zyje -- ten umiera. * Nie trac glowy, w koncu ona ma tylko ciebie. * Tam gdzie konczy sie logika -- zaczyna sie wojsko. * Roza pachnie ladniej od kapusty,co nie znaczy, ze bedzie z niej lepsza zupa. * Jesli chcesz, by nikt cie nie poznal -- przebierz sie za czlowieka. * Nie miej pretensji do garbatego, ze ma dzieci proste. * Prochy bierzesz, w proch sie obrocisz * Jestem zegarem -- mam wskazówki od psychiatry. * Sznurowadla prowadza do rozwiazania. * Nie zawsze mow co wiesz, ale zawsze wiedz, co mowisz. * Lata biegna, ale to my dostajemy zadyszki. * Najwiecej nieporzadku robia ci, którzy robia porzadek. * Ze swiata kazdy ma tyle, ile sam sobie wezmie. * Nie czuje sie odpowiedzialny za slowa, bo i tak nikt mnie nie slucha. * Za autobusem i chlopakiem nie trzeba gonic -- bedzie nastepny. * swiat to kamera, usmiechnij sie ! * Dziecko wrzeszczy gdy sie rodzi -- czyzby wiedzialo co je czeka ? * Punktualnosc to najwiekszy zlodziej czasu. * Serce jest jak telefon -- albo nieczynne, albo zajete, albo zle laczy. * Stara milosc nie rdzewieje, ale niestety -- siwieje. * Czlowiek jest niedoskonaly i... radzi sobie z tym doskonale. * Przykazanie 7B -- "Nie kradnij czasu". * Zwyczajny smiertelnik chwyta sie brzytwy gdy tonie. Jednostka wybitna zdazy sie jeszcze przedtem ogolic. * Zakochac sie od pierwszego wejrzenia -- co za oszczednosc czasu ! * By dojsc do zrodla trzeba plynac pod prad. * Kogo martwi byle co, tego ibyle co pociesza. * Z dwóch mozliwosci: z pradem, czy pod prad jest jeszcze trzecia: na brzeg. * Nie staraj sie zrozumiec wszystkiego, bo wszystko stanie sie niemozliwe. * Siebie oszukujemy w miare potrzeb, innych -- w miare mozliwosci. * Zrobiles -- nie bój sie. Boisz sie -- nie rób ! * Male dzieci nie daja spac, duze -- nie daja zyc. * Wizyty zawsze sprawiaja przyjemnosc -- jesli nie przyjsciem, to wyjsciem. * Sympatia jest czesto wzajemna, antypatia -- zawsze. * Koniom i zakochanym inaczej pachnie siano. * światem rzadza mlodzi -- gdy sie podstarzeja. * Pewnego przyjaciela poznasz w sytuacji niepewnwj. * Za mlodu drzy nam serce, na starosc -- nogi * Badz sadysta -- bij sie w piersi ! *) Ludzie ! Nie gryzcie sie, szkoda zebów. *) Siala baba mak i dostala 10 lat. *) Ty wiesz swoje, on wie swoje, ja znam prawde. *) Tylko dziecko kocha sie za to, ze jest. Doroslego czlowieka kocha sie za to, kim jest. *) Idz tam i z powrotem zobaczyc, czy to daleko. *) Jesli juz wiesz na czym stoisz, upewnij sie jeszcze obok kogo. *) Porzadek trzeba robic, nieporzadek robi sie sam. *) Zycie mezczyzn byloby wspaniale, gdyby mogli wpadac w ramiona kobiet nie wpadajac w ich rece. *) Kiedy gaska ma mocno w czubie, nie dba o to kto ja skubie. *) W Polsce chodza z gola glowa, zeby nie dostac w czape. *) Otyli zyja krócej, ale jedza dluzej. (to chyba o mnie :-) *) Nie wzywaj noca pomocy, bo mozesz zbudzic sasiadów. *) Nic tak nie cieszy, jak seria z pepeszy. *) Gdzie dwóch sie bije, tam korzysta dentysta. *) Na zyciu mi nie zalezy, moze trwac chocby 100 lat. *) Ludzie, otworzcie szafy i mowcie DO RZECZY ----------------------- POLSKI MUR MÓWI PRAWDĘ a.. Chrystus był metalem, bo miał długie włosy. b.. Wiara to Nadzieja na Miłość. c.. Mam kota na punkcie Ali. d.. Ala ma HIVa. e.. Ala ma kota, Sierotka Marysia, Radio Maryja. f.. Alkoholik żyje dwa razy krócej, ale dwa razy więcej widzi. g.. Z prochu powstałeś - to się otrzep. h.. Miłość jest jak zbrodnia - po wszystkim nie wiadomo co zrobić z ciałem. i.. Jedź ostrożnie - ja poczekam. Bóg. j.. Nie pij gdy prowadzisz; za dużo się rozlewa. k.. Komuniści do komunii! l.. Plemnik też człowiek. m.. Kobieto, twój poród to nic w porównaniu z moim zatwardzeniem! n.. Życie to choroba dziedziczna. o.. Życie to choroba przenoszona drogą płciową. p.. Dziewictwo jest uleczalne pod warunkiem wczesnego wykrycia. q.. Chodzenie po bagnach wciąga. r.. Owsiki, trzymajcie się kupy! s.. Dziewiczość puszczy świadczy o impotencji wiatru. t.. Pisuardessa - babcia klozetowa. u.. Kałboj - dziadek klozetowy. v.. Lej powoli, sraj dokładnie, może lekcja ci przepadnie... w.. Kubek wódki albo dwa, by nauka lepiej szła. x.. LSD - tak, SLD - nie! y.. Dziewice na szubienice! z.. Nie idę do nieba - mam lęk wysokości. aa.. Dawka większa niż życie. ab.. Człowiek rodzi się mądry... później idzie do szkoły. ac.. Życie jest jak majteczki dziecka - krótkie i zasrane. ad.. Cnota jest jak zapałka - służy tylko raz. ae.. Odpisz cnotę na straty, gdy wchodzisz do mej chaty. af.. Przepraszam że żyję - to się więcej nie powtórzy. ag.. Nie ścinaj gałęzi na której siedzisz, chyba że chcą cię na niej powiesić. ah.. Żadna kobieta nie da ci tego, co dać ci mogą klocki LEGO. ai.. Kto pod kim dołki kopie, ten awansuje. aj.. Praca uszlachetnia, lenistwo uszczęśliwia. ak.. Jak Bóg Kubie, tak Castro Bogu. al.. Szatan jest sędzią sprawiedliwym, który za złe wynagradza, a za dobre karze. am.. Święty Franciszek z Haszyszu. an.. Czekam na autobus - zawiadomcie rodzinę. ao.. Palę HB, piję EB, wkładam OB, jestem OK! ap.. Mam prawo do szczęścia, ale nie mam szczęścia do prawa. aq.. Spragnioną upoję. ar.. Nie ważna twarz, gdy resztę masz. as.. Im mniej zębów tym większa swoboda języka. at.. Wolę brzuch od piwa, niż garb od roboty. au.. Piwo, dziwka i trawa to pyszna zabawa. av.. Prochy bierzesz - w proch się obrócisz. aw.. Szkoda że koleje życia nie mają biletów powrotnych... ax.. Umrzyj młodo - zostaw atrakcyjne zwłoki! ay.. W nocy wszystkie piwa są ciemne. az.. Tak dla elektrowni atomowych! Zobaczysz jakie będziesz miał śmieszne dzieci. ba.. Nie czuję się odpowiedzialny za słowa, bo i tak nikt mnie nie słucha. bb.. Szkoła to nie knajpa - nie trzeba do niej chodzić codziennie. bc.. Kocham śmierć, bo tylko ona na mnie czeka. bd.. Ciało w ciemności traci na oporności. be.. Powyżej kolan napięcie rośnie, a opór maleje. bf.. Ciało rzucone na łoże traci na oporze. bg.. Ciało przyparte do muru nie ma prawa oporu. bh.. Świecąc przykładem poprawiasz bilans energetyczny kraju. bi.. Boże, zatrzymaj świat. Wysiadam. (Anusia-Marysia Jopek wykorzystała to w swej piosence, ale to nie ona wymyśliła.) bj.. Nie wycinaj lasu - ty także możesz kiedyś zostać partyzantem. bk.. Życie jest piękne... dajcie mi sznur. bl.. Najpierw zabić, czy najpierw zgwałcić? - dylemat serbskiego żołnierza. bm.. Dorośli to przeterminowane dzieci. bn.. Czasami wydaje mi się że kimś jestem... ale to tylko sen erotyczny. bo.. Najmilsza chwila poranka - dwa jabole do śniadanka. bp.. Tanie wina są dobre, bo są dobre i tanie. bq.. Ani Pepsi, ani Cola nie zastąpi ci jabola! br.. Chcesz mieć zęby bursztynowe - pij jabole owocowe. bs.. Do sklepu na dole przywieźli jabole - nie wyjdę, nie wyjdę, nie wyjdę, aż się napierdolę! bt.. Wychodząc z siebie nie trzaskaj drzwiami. bu.. Nie pij, nie pal... i tak umrzesz. bv.. Niepalący umiera zdrowszy. bw.. Prawda jest jak dupa - każdy ma swoją. bx.. Jestem w ciąży, zaraz wracam. by.. Wódka lepsza od chleba, bo gryźć nie trzeba. bz.. Kto se z rana piwko machnie, temu z ryja ładnie pachnie. ca.. Nie mam nic przeciwko ruchom kobiet, byle by były rytmiczne. cb.. Lepiej jest grzeszyć i później żałować, niż żałować że się nie grzeszyło. cc.. Gdy życie ci zbrzydnie i stanie się piekłem, włóż głowę do muszli i przyciśnij deklem. cd.. Ufaj ludziom których znasz i poznawaj tych, którym ufasz. ce.. Prawo Łoma: im cięższy łom, tym lżejsza śmierć. cf.. Gdy rąbniesz świni działkę, to już zawsze będzie biegać w kółko. cg.. Śmierć samobójcom! ch.. Nie rób drugiemu co tobie nie miłe - powiedział masochista. ci.. To beer or not to beer - Shakesbeer. (BTW: Shakesbeer - jest taki pub w Krakowie) cj.. Nie da ci ojciec, nie da ci matka tego co może dać ci sąsiadka. ck.. Oko za oko, ząb za ząb... to dlaczego dupa za pieniądze? cl.. Piję aby paść. Padam aby wstać. Wstaję aby pić. cm.. Zwalczaj przeludnienie - zastrzel bociana. cn.. Palenie skraca papierosa. co.. Wszystko jest do dupy, tylko pasta do zębów. cp.. Choć nie jestem detektywem, zawsze znajdę budkę z piwem. cq.. Nie dostaniesz ani kropelki. Ania Kropelka. cr.. Życie to dożywotnia kara śmierci. cs.. Ciało raz puszczone będzie się już zawsze puszczało. ct.. Onanizm to jedyny gwałt, który nie czyni krzywdy drugiej osobie. cu.. Co masz zrobić dzisiaj, zrób pojutrze. Będziesz mieć dwa dni wolnego. cv.. Rodzice są jak nietoperze - niedowidzą, niedosłyszą i wszystkiego się czepiają. cw.. Żyć jest bardzo niezdrowo. Kto żyje, ten umiera. cx.. Nie traktuj życia na serio. I tak nie wyjdziesz z niego żywy. cy.. Co to jest miłość wiedzą tylko brzydkie dziewczyny. Ładne umieją jedynie uwodzić. cz.. Wierz mi - nie ufaj nikomu. da.. Życie jest zbyt krótkie, aby wnikać w szczegóły. db.. Gość w dom, żona w ciąży. dc.. Czym chata bogata, tym goście wymiotują. dd.. Nie martw się, jeżeli czujesz się dobrze. Przejdzie ci. de.. Nauka jest jak balsam do ciała... ale tylko idiota balsamuje się za życia. df.. Lepiej późno niż wcześniej. dg.. Życie nie pieści. Pieśćmy się sami. dh.. Nie ma tego dobrego, co by na złe nie wyszło. di.. Zakochaj się w sobie. Ta miłość cię nie opuści. dj.. Każde urządzenie elektryczne będzie działać o wiele lepiej, gdy przed włączeniem włożysz wtyczkę do kontaktu. dk.. W niebie jest fantastyczny klimat, w piekle - ciekawsze towarzystwo. dl.. Postęp to zamiana złej teorii na trochę mniej złą. dm.. Płacąc dobrym słowem nie zapomnij wziąć reszty. dn.. Nie zadawaj się z większym od ciebie wariatem - z daleka mogą was nie odróżnić. do.. Nie odkładaj do jutra tego co możesz wypić dzisiaj. dp.. Małżeństwo jest jak zamówienie w restauracji: wydaje ci się że twój wybór jest najlepszy, dopóki nie zobaczysz co dostał facet przy sąsiednim stoliku. dq.. Dzięki harakiri Japończycy mogli pokazać swe prawdziwe wnętrze. dr.. Gdzie kucharek sześć, tam cycków dwanaście. ds.. Tylko ja jestem mądry, tylko ja jestem silny, i tylko ja tak sądzę. dt.. Sikając z wiatrem idziesz na łatwiznę. du.. Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego ten świat tak wygląda. dv.. Życie to najgorsza impreza na jakiej byłem! dw.. Jeżeli alkohol przeszkadza ci w nauce - rzuć szkołę! dx.. Piękno kobiety jest wprost proporcjonalne do ilości wypitego alkoholu, a odwrotnie proporcjonalne do natężenia oświetlenia. dy.. Kto rano wstaje ten leje jak z cebra. dz.. Im dalej w las tym więcej butelek. ea.. Życie jest jak jajko - trzeba je znieść. eb.. Tym chata bogata co ukradnie tata. ec.. Nie kradnij - władza nie lubi konkurencji! ed.. Wykształcenie nie piwo - nie musi być pełne. ee.. Pochodzenie od małpy jest prywatną sprawą każdego z nas. ef.. Wolę mieć stosunek z jeżem, niż na wiosnę być żołnierzem. eg.. Je-ZUS emerytów i rencistów. eh.. Rzuciłem picie, palenie i seks. Było to najgorsze 15 minut w moim życiu! ei.. Lepiej mieć tasiemca niż żadnego życia wewnętrznego. ej.. Kobiety są jak tłumaczenia: piękne nie są wierne, wierne nie są piękne. ek.. Życie z a c i n a się po czterdziestce. el.. Gdyby faceci mogli zajść w ciążę, aborcja byłaby sakramentem. em.. Wszyscy myślą o sobie. Tylko ja myślę o mnie. en.. Jadłeś rosół z kur wielu? eo.. Umieram za Polskę. Szkoda, że z głodu. ep.. Czas to pieniądz, pieniądz to piwo, więc wypijmy to piwo, bo szkoda czasu. eq.. Dzieci to kupa szczęścia. Z przewagą kupy. er.. Gdy jest ci strasznie smutno i nudno troszeczkę, wsadź granat między nogi i wyrzuć zawleczkę. es.. Jeżeli nie masz po co żyć, to żyj na złość innym! et.. Całowanie w rękę nagiej kobiety to strata czasu. eu.. Lubię psy, ale za długo się gotują. ev.. O pani, tyś najświętsza i tyś niezrównana Imię twoje przepiękne: Maryja Juana ew.. Narkotyki - nie biorę, bo nie mam kasy. ex.. Kto pali zioło, temu jest wesoło. ey.. Najmilsza chwila poranka - piwko i marihuanka. ez.. Don't walk on the grass. Smoke it. fa.. Emeryci mają pierwszeństwo! (napis na murze cmentarza) fb.. Pijąc wino eksportowe oszczędzasz polską siarkę. fc.. Pijąc wódkę, jedząc śledzie, będziem silni jak niedźwiedzie. fd.. Uprzejmie proszę nie pisać sprayem po murze. fe.. Kobiety należy trzymać krótko. Najwyżej dwa tygodnie... ff.. Wiem jedno! Ale czasem wydaje mi się, że i to za dużo. fg.. W prawdzie wiadomo, że praca nikogo jeszcze nie zabiła, ale po co ryzykować? fh.. Żeby być sobą to trzeba być kimś... fi.. Jeśli mówisz do Boga - modlisz się. Jeśli Bóg mówi do Ciebie - masz schizofrenię. fj.. Dzięki Bogu, jestem ateistą. fk.. Małżeństwo jest główną przyczyną rozwodów. fl.. Ucz się, ucz - nauka to potęgi klucz. Jak zdobędziesz wiele kluczy, to zostaniesz woźnym. fm.. Uśmiechnij się Żydzie, jesteś w ukrytej komorze...! fn.. Żeby życie dupę miało, to bym je kopnął. fo.. Radio Maryja - 666 MHz fp.. Moja dupa to nie beczka - nie zakisisz ogóreczka... fq.. Policja ma pały, wojsko karabiny, my mamy anarchię, resztę pierdolimy. fr.. Ze swoją schizofremią nie jesteś nigdy samotny. fs.. Lepsze zasrane majtki niż czysty mundur. ft.. Winda popsuta! Najbliższa winda w następnym bloku. fu.. Lej po bombie. fv.. Jak nie możesz przyjść do siebie, to przyjdź do mnie. fw.. Żytnia - 40-procentowy roztwór chleba naszego powszedniego. fx.. Siała baba mak, bo lubiła kompot. fy.. Bóg zapłać... bo ja nie mam. fz.. Jak się ściemni to ci wyjaśnię. ga.. Niedaleko pada Polak od jabola! gb.. Gdy jedno ciało drugie gniecie, to powstaje trzecie. gc.. Kto konia bije, ten sto lat żyje. gd.. Nie deptać chodników! ge.. Nim rzucisz na tacę - puknij się w glacę. gf.. Wszyscy chcą żyć długo, ale nikt nie chce być stary. gg.. Wąchajcie klej, będzie was mniej! gh.. Z przyczyn technicznych koniec świata chwilowo odwołany. gi.. Ziemia jest płaska, Kopernik to pedał. gj.. Życie to kamera - uśmiechnij się. gk.. Nie ma brzydkich kobiet, tylko czasem wódki brak. gl.. Wszyscy chcą wrócić do natury, ale nie na piechotę. gm.. Przybyłem, zobaczyłem i poszedłem dalej... gn.. Kuroń ty chamie, gdzie drugie danie? go.. Najmilsza chwila poranka - nowa w łóżku koleżanka. gp.. Wulkanizacja prezerwatyw. gq.. Życie jest OK, to ludzie są zbyt wymagający. gr.. Nam myśleć nie kazano. gs.. Na nic skrzydła, kiedy ptasi móżdżek. gt.. Poszerzaj swoje horyzonty - wyburz dom z naprzeciwka. gu.. Świat jest piękny - tylko ludzie są do dupy. gv.. Tylko kanibal nie gardzi drugim człowiekiem. gw.. Nauka jest jak kurwa - ciągle leży, a ja ją pierdolę. gx.. Nic mi tak w życiu nie wyszło jak włosy. gy.. Polska dla Polaków... ziemia dla ziemniaków... a dupy dla nas. gz.. Mam 16 lat, w dupie cały świat. ha.. Sraj tak, aby każde gówno wprawiało cię w zachwyt... hb.. Jedz mniej - bramy raju są wąskie. hc.. Nie ma balu bez metalu. hd.. Nic tak nie cieszy jak seria z pepeszy. he.. Nauka to przyjemność, ale ja nie mam czasu na przyjemności. hf.. Matura to bzdura. hg.. Wstań Stalinie, Rosja ginie! hh.. Nie jestem wieśniakiem, więc nic nie napiszę na tej ścianie. (na czystej, świeżo malowanej na biało ścianie) hi.. Co by tu napisać? hj.. Stop dla podwyżek cen sprayu! hk.. Sie ma, albo sie nie ma. hl.. Niech żyję Czarnobyl! Co dwie głowy, to nie jedna. hm.. Bezdomni do domu! hn.. Biznesmeni wszystkich krajów zrzućcie się. ho.. Kinder niespodzianka: syn czy córka? hp.. Małe jest piękne, ale duży może więcej. hq.. Ludzie są czadowi - piec krematoryjny. hr.. Nie mam racji, ale mam argumenty. hs.. Ptaszek frunie sobie z dala, W górze słońce zapierdala, Żaba w wodzie dupsko moczy, Kurwa, jaki dzień uroczy! ht.. Wygraj miliard w środę, a będziesz miał miliard przyjaciół w czwartek. hu.. Z dziewczyną się chodzi, w dziewczynę się wchodzi, a jak zachodzi to się odchodzi. hv.. Kto nie ma spraju, nie idzie do raju. hw.. Precz z kobietami, niech żyje obróbka ręczna. hx.. BÓG JEST ATEISTĄ!!! ------------------------ I. Ocean. Wokol samicy plywa wieloryb i narzeka: - Dziesiatki organizacji ekologicznych, setki aktywistow, tysiace politykow i naukowcow, dziesiatki tysiecy ludzi na manifestacjach, rzady w tylu krajach robia wszystko, by zachowac nasz gatunek, a ciebie boli glowa....... II. CIEKAWOSTKI 1. Gdybys bez przerwy krzyczal prze 8 lat, 7 miesiecy i 6 dni dostarczylbys tyle energii, ile potrzeba na ogrzanie jednej filizanki kawy (Niedowiary) 2. Orgazm wieprzy trwa 30 minut.!??? (w nastepnym wcieleniu chce byc wieprzem. Interesuje mnie tylko jak to stwierdzili i glownie dlaczego) 3. Jesli bedziecie walic glowa o sciane, w ciagu godziny spalicie 150 kalorii (to jest ciagle nic wobec wieprzy!!!) (Nie probujcie tego w domu... predzej w pracy, gdzie cienkie scianki dzialowe sa wykonane z lipnego gipsu) 4. Ludzie i delfiny sa jedynymi stworzeniami,ktore maja sex na pocieszenie (a wieprze maja polgodzinny orgazm? To nie jest sprawiedliwe!) 5. Najsilniejszym miesniem w ludzkim ciele jest jezyk (Hmmmmmmmmmm..............) 6. Ludzie praworeczni zyja przecietnie o dziewiec lat dluzej niz mankuci (Jesli umiesz poslugiwac sie jednakowo lewa i prawa reka tak samo, to co sie dzieje?) 7. Mrowka moze podniesc piecdziesieciokrotnosc swojej masy, moze popchnac trzydziestokrotnosc swojej masy, a jesli jest pijana, zawsze pada na prawa strone. (Po wypiciu czego jest pijana? Czy podatnicy musza placic za takie badania?) 8. Niedzwiedzie polarne sa mankutami. (Kto wie? Kogo to interesuje? Pytam sie: jak to stwierdziliscie?) 9. Sum ma wiecej niz 27000 kubkow smakowych. (co moze tak smakowac na dnie stawu rybnego?) 10. Pchla moze skoczyc na odleglosc rowna 350-krotnosci jej dlugosci. To tak, jakby czlowiek potrafil przeskoczyc cale boisko do pilki noznej (30 minut?!- Umiecie to sobie wyobrazic? Ale dlaczego to akurat wieprze???) 11. Niektore lwy moga kopulowac do 50 x dziennie (I tak pewnie sobie zycze byc w przyszlym wcieleniu wieprzem, lepsza jakosc!!!) 12. Motyle smakuja nogami (o rany!!! to musza byc prawie tak szczesliwe jak sum) 13. Strusie oko jest wieksze niz jego mozg (Znam i takich ludzi) 14. Morska rozgwiazda nie ma mozgu (takich ludzi tez znam) ---------------------- Do ojca gruzina przychodzi jego syn i z duma opowiada o swoich wyczynach w szkole: - Tato! Dzisiaj na lekcji matematyki pani pytala ile jest 2x2. Ktos powiedzial ze 5, inny ze 3, a ja powiedzialem ze 4. To dlatego ze jestem taki madry, czy dlatego ze jestem gruzinem?! - To dlatego ze jestes taki madry. - A potem na lekcji WF'u nauczyciel kazal robic pompki. Ktos zrobil 10, inny 20, a ja zrobilem cale 50! Czy to dlatego ze jestem taki silny, czy dlatego ze jestem gruzinem?! - To dlatego ze jestes taki silny. - A jak skonczylismy WF, to w przebieralni ja z chlopakami mierzylismy nasze "ptaszki". Ktos mial 5cm, inny 10cm, a ja - 22cm! To dlatego ze jestem taki meski, czy dlatego ze jestem gruzinem? - To dlatego ze masz DWADZIESCIA OSIEM LAT DEBILU!!!! ---------------------- Przychodzi Mlody Asystent ds. Personalnych (Rekrutacji) do swojego szefa z pokaznym plikiem dokumentow: "Zrobilem wstepna selekcje. To sa dokument osob, z ktorymi warto sie spotkac, spelnieja wszystkie kryteria". Szef bierze plik dokumentow, pewna reka odmierza polowe i sru do kosza. Druga czesc oddaje podwladnemu: "z tymi ludzmi sie spotkamy". Oniemialy Asystent pyta: "Jak to?... Alez onie wszyscy spelniaja kryteria...". "Prosze Pana - przerywa szef - nam tu nie potrzeba ludzi, ktorzy maja pecha". --------------------- Dieta cud !!! Sex jest najprzyjemniejszym sposobem na zrzucenie wagi. Zobacz ile kalorii możesz stracić: ZRÓB TO SAM ! Jeżeli myślisz o Claudi Schiffer.......................15 cal Jeżeli myslisz o Jenifer Lopez........................36 cal Jeżeli myslisz o Madonnie...............................450 cal Jeżli myslisz o Katarzynie Figurze...........1546 cal Jeżeli myślisz o Andrzeju Gołocie............4372 cal Jeżeli właśnie masz obie ręce w gipsie...7280 cal NAMAWIANIE JEJ NA SEX ! Anna B. (adres do widomości autora)...........0,5 cal Żona...........................................7 cal Sasiadka.......................................14 cal Koleżanka z pracy................................................47 cal Przygodnie spotkana na ulicy............................90 cal Dziewica (o ile taka znajdziesz)................1460 cal ZDEJMOWANIE UBRAŃ ! Gdy sama tego chce.............................................12 cal Wbrew jej woli....................................................187 cal ZDEJMOWANIE BIUSTONOSZA ! Obiema rękoma........................................................8 cal Jedną reką...............................................................12 cal Z jedną ręką między jej udami.......................37 cal Ustami...................................................................85 Obcęgami.............................................................246 cal ZAKŁADANIE PREZERWATYWY ! Podczas erekcji.......................................................6 cal Bez erekcji...........................................................315 cal POZYCJE ! Klasyczna.........................................................12 cal Na boku..................................................................14 cal Na stojąco..............................................................112 cal "Troley".................................................................216 cal "Italian chandelier"............................................912 cal "Rodeo"...............................................................2650 cal ORGAZM ! Prawdziwy.........................................112 cal Udawany............................................315 cal PO ORGAZMIE ! Zostanie w łóżku....................................................... 18 cal Wypalenie papierosa w oczekiwaniu kiedy ona uśnie.........22 cal Pójście do toalety.......................................................36 cal Zastanawianie się dlaczego ona poszła do toalety............816 cal Symulacja tego że już śpisz............................................920 cal DRUGA EREKCJA ! Między : 16-19 rokiem życia...........................12 cal 20 - 29.................................................36 cal 30 - 39...............................................108 cal 40 - 49..............................................324 cal 50 - 59..............................................972 cal więcej niż 60................................2916 cal UBIERANIE SIĘ ! Bez pośpiechu......................................................32 cal W pośpiechu........................................................98 cal Podczas gdy jej mąż otwiera drzwi.....................1218 cal Właśnie powidziała Ci, że jest w ciaży ............2468 cal Dowiedziałeś się, że 200 złotych to za mało ...3150 cal Właśnie zaczyna Cię coś swędzieć ....................4250 cal --------------------- Maz zostal zaproszony przez kumpli na "impreze tylko dla facetow". Obiecal zonie, ze wroci na pewno najpozniej o polnocy. Ale wiecie... piwko, kumple... czas szybko zlecial, i nasz bohater zauwazyl, ze... juz 2:30! Szybko sie zmyl i tuz przed 3 wchodzi do domu. Pijany jak skunks. Nagle wybila 3 i kukulka z ich zegara zaczela kukac. Poniewaz narobil troche halasu, wiec byl pewny, ze zbudzil zone, a ta po ilosci kukniec zaraz stwierdzi i zapamieta o ktorej wrocil. Ale wpadl na swietny pomysl! "Dokukal" najlepiej jak umial 9 razy, no... bedzie, ze wrocil o 12 :-) Facet zadowolony z siebie i ze swojego kukania, cichaczem polozyl sie spac na kanapie w salonie. Rano budzi go zona i pyta o ktorejk wrocil. Maz twardo, ze o polnocy. Nawet sie nie rozgniewala. Wow... ale byl z siebie dumny, ze mu sie udalo. Wtedy zona stwierdzila ze musze kupic nowy zegar. Albo chociaz nowa kukulke do starego. Maz zdziwiony, zona wyjasnia: - No.. w nocy kukulka zakukala 3 razy, zaklela szpetnie, potem zakukala 4, odharknela, zakukala 3, zachichotala, znowu kuknela dwa razy i na koniec pierdnela glosno na caly przedpokoj... ---------------------- Jedzie polskie malzenstwo angielskim pociagiem. Na przeciwko siedzi zasloniety gazeta zaczytany Anglik. Maz nagle siega po kanapke, bo zglodnial, ale traca go zona: - To niekulturalnie tak. Moze zapytaj go czy chce tez kanapke. Maz zapukal w kolano Anglika. Ten wychyla sie zza gazety - A sandwich? - pyta maz - No, thanks - mowi Anglik Maz zjadl kanapke, chce popic herbata, ale zona do niego: - Sluchaj. Jest piata. Oni maja teraz czas na herbate, moze poczestujemy go? Dobra. Maz znowu zaczepia Anglika: - A cup of tea? - No thanks - odmawia Anglik Zona jednak kombinuje dalej: - Ja wiem. My sie nie przedstawilismy, to bardzo niekulturalne. Maz westchnal, ale znow zaczepia Anglika. Ten wychyla sie zza gazety. Maz zaczyna przedstawiac: - My wife... - No thanks - przerywa mu Anglik. ------------------------ Samolot wystartowal z lotniska. Po osiagnieciu wymaganego pulapu, kapitan odzywa sie przez intercom: "Panie i Panowei, witam na pokladzie samolotu. Pogode mamy dobra, niebo czyste, wiec zapowiada nam sie przyjemny lot. Prosze usiasc zrelaksowac sie i... O KUR....!!!..." Po chwili ciszy intercom odzywa sie znowu: "Panie i Panowie, najmocniej przepraszam jesli przed chwila panstwa wystraszylem, ale w trakcie mojej wypowiedzi drugi pilot wylal na mnie filizanke goracej kawy. Powinniscie panstwo zobaczyc przód moich spodni." Na to odzywa sie jeden z pasazerów: "To pewnie nic w porównaniu z tylem moich spodni." --------------------- szpital, oddzial polozniczy... Trzy kobiety (murzynka, wroclawianka, warszawianka) urodzily synow, niestety pielegniarki byly roztargnione i pomylily dzieci. Jako ze matki nie doszly jeszcze do siebie postanowiono aby to ojcowie rozpoznali swoich synow. Przychodzi wroclawianin, lekarz sie pyta:"ktory jest pana syn?",na to ojciec wskazuje na murzyna.... lekarz zwatpil i pyta sie "czy jest pan pewien?" na to wroclawianin: "tak,...pierdole nie bede ryzykowal warszawiaka" -------------------- Pod nieobecnosc wlascicieli do pewnego domu wlamal sie wlamywacz. Pewien, ze nikt go nie widzi zaczal buszowac z zapalona latarka po calym domu. Gdy mial juz wrzucic do swojej torby kasetke z bizuteria nagle uslyszal ochryply glos: - Jezus cie widzi! Wlamywacz natychmiast wylaczyl latarke i zastygl w bezruchu bojac sie nawet drgnac. Ale gdy przez chwile nie bylo slychac nawet szmeru, to pewien, ze sie przeslyszal i obiecujac sobie dlugie wakacje znowu siegnal po kasetke. I znowu jak grom rozlegl sie glos: - Jezus cie widzi! Zlodziej w poplochu zaczal na oslep swiecic dookola latarka i ujrzal pod sciana siedzaca na drazku papuge. Odetchnal z ulga: - To ty to wolalas? - Tak, chcialam cie po prostu ostrzec - Jezus sledzi kazdy twój krok! - Ostrzec, tak? A kim ty wlasciwie jestes? - Mojzesz. - Co za debil nazwal papuge Mojzesz? - Ten sam który nazwal rottweilera Jezus! -------------------- Pewna francuska gazeta wymyśliła konkurs: Jak najbardziej elegancko wybrnąć z takiej oto sytuacji: Elegancka restauracja, wytworna dama przy stoliku, romantyczny nastrój, świece, itp, no i Ty. Ogólnie jest dostojnie i baaaaaardzo wytwornie. A Tobie chce się ... siku. Coraz bardziej, i bardzieeeeej. I co powiedzieć tej Damie, żeby nie poczuła się zniesmaczona ? Wygrała odpowiedź: - Przepraszam bardzo, ale muszę iść pomóc swojemu przyjacielowi, z którym zapoznam Panią nieco później. -------------------- Do starszego pacjenta podchodzi pielegniarka. -Ile pan ma lat? - pyta. -Osiemdziesiat dwa- odpowiada pacjent. -Nie dalabym panu- mówi pielegniarka. -Nie smialbym prosic... ------------------ Mezczyzna kroi tabletke viagry na cztery czesci. Podchodzi do niego zona i pyta: -Co robisz oszalales? On na to: -Chcialem cie tylko pocalowac. ------------------ Good Morning, Teenager: I can't do the exam. I didn't sleep last night. I was having wild and crazy sex all night long. Teacher: Oh don't be ridiculous. Just write with the other hand. ------------------ Jak to w bankach bywa Przychodzi facet do banku. Podchodzi do okienka i mówi: - chcę kurwa założyć rachunek w tym pierdolonym banku!!! pracownik banku (kobieta): -słucham?!!! - chcę kurwa założyć rachunek w tym pierdolonym banku!!! nie słyszysz?!! - proszę pana, proszę trochę grzeczniej ! bo zawołam kierownika - bardzo dobrze, wołaj tego palanta!!! Przychodzi kierownik: - w czym mogę panu pomóc - chcę tylko kurwa założyć pierdolone konto w tym pieprzonym banku bo odziedziczyłem 2 mln $ !!! a kierownik, spoglądając na podwładną: - I TA STARA KURWA PANU W TYM PRZESZKADZA????!!!! ------------------- Ciemna noc, amerykański bombowiec leci na akcję. Cel: zrzucić spadochroniarzy na wyznaczony obszar na terytorium wroga. Samolot zatoczył krąg, zapala się czerwona lampka, następnie zielona, grupa komandosów wyskoczyła nad celem. Z wyjątkiem jednego... Dowódca: Skacz... Tchórzliwy komandos: Nnnie... Dowódca: Dlaczego nie? Komandos: Bbbo się bbboje... Dowódca: Skacz, bo pójdę po pilota!!! Komandos: Ttto idź... Po chwili dowódca wraca z pilotem, a ciemno jest jak w d*.*ie. Skacz - mówi pilot - bo cię wyrzucimy siła... Komandos nadal odmawia opuszczenia samolotu: Nnnie, bbbo się bbboje... W ciemności słychać kotłowaninę, w końcu udaje im się wypchnąć go z samolotu. Zdyszani siedzą w ciemnym wnętrzu: - Silny był - mówi dowódca. - Nnno, chhhyba ccoś tttrenował... ------------------- Z POLICYJNYCH RADIOSTACJI Tokarza 5 : jakiejs kobiecie wyrwali dziecko z wózka i bawia się w berka. - 00 od 09. - Przyslij mi tu grupę, bo na ulicy leży facet i wyglada, że mu cos strzeliło do głowy. - Co takiego !? - Nie znam się na tym, ale wygląda mi to na dwie kule kaliber 9mm. - 07 do 00. - Podjedz pod domy towarowe, tam czai się nasza obserwacja i bija ich chuligani. Trzeba im pomóc. - Na placu Zgody stoi czerwony Zaporożec z niemiecki znakami bojowymi, zobacz co to jest. - Oskar 210, chciałbym przypomnieć, że nie wolno używać słów przez stację! - To jak mam mówić? - 03 do 3274. - Czy mogę cos dla ciebie zrobić? - Przytul mnie czule. - Oskar 313.80, przed chwila sprzed komisariatu skradziono radiowóz, oznakowany. Wyglada tak, jak każdy inny. - Wał Miedzeszyński-Fieldorfa, tam jakis nachlany łazi, samochodom w jezdzie przeszkadza. Nadaj mu kierunek. - Ostrobramska przy P.C.O, na pasie zieleni leży. - Uuuu... ten pijaczek nie ma sił się ruszyć, tu trzeba trójek. ("trójki" - 3033 - policyjna Nyska do zbierania pijaków, zawozi ich do izby wytrzezwień) - Trójki? - Tak, zgłaszam się. - Podjedz i zabierz leżaczka do Betlejem. - No cóż, taki los taksówki bagażowej. - Przy mieszkaniu leży i spiewa. - Może artysta? - Własnie, 65 sprawdz, czy go do izby, czy na festiwal. - Podjedz na 607, tam kolizja i winny jest, ale się nie zgadza, chce policji. Przynajmniej za 500 - Zobacz tego pana XXXX i sprawdz, czy ma prawo jazdy. - Pisz: 9 kwietnia, ul. Chałubińskiego, 1.5 promila, zabrane prawo jazdy i zaraz potem, w maju w Wołominie, 1.1 promila, zabrane drugie prawo jazdy. - Może ma fabrykę? - Oskar 220, podaję komunikat za pojazdem: Mercedes pięćsetka, czarny, numer rejestracyjny XXXX, tym samochodem porusza się mafia z Wołomina. - No, no, nie mów tak, oni maja lepsza łacznosć z nami niż my ze soba. - Podjedz Wiatraczna XXXX, tam jakiejs kobiecinie wybili szybę i sprawcy ponoć sa w parku i ona ci wskaże. - Wiatraczna w penetracji wynik negatywny. Pouczono: do szklarza. - Kiedy wreszcie dowieziesz zatrzymanego do prokuratury? Tam czekaja już 3 godziny! - Jak tylko pomocnik dowiezie mi benzynę tramwajem. - Gdzie stoisz ? - Nie wiem, nigdy tu nie byłem. - Przy Belwederskiej jest konkurs na najlepszego policjanta, bodajże z ruchu drogowego, tam sa próby kierowania ruchem i korek się robi straszny! ----------------------- Rybak zlapal zlota rybke, ale ze to byla bardzo mloda rybka to obiecala spelnic tylko jedno zyczenie. Rybak mysli, mysli w koncu postanowi zrobic cos dla swiata i mówi: - Chce aby na calym swiecie zapanowal pokój. - Ale rybaku ja naprawde jestem jeszcze mala wiec wymysl cos mniejszego, - To przynajmniej zrób tak aby w Jugoslawi byl pokój, - A ta Jugoslawia to duza jest? - No nie wiem przyniose mape. Rybak przyniósl mape, rybka oglada, oglada i mówi: - Wiesz rybak to jednak za duza daj cos mniejszego. Rybak wkurzyl sie: - To zrób przynajmniej, zeby moja zona byla ladna, - To przyprowadz zone Rybak przyprowadzil zone, rybka patrzy, patrzy i mówi: - Rybak, a pokaz jeszcze na chwile te mape.... ----------------------- - Co to jest - Rumun z kompaktem ? - CD Rom ----------------------- - Dzieci powiedzcie mi jakie przedmioty mozna brac do buzi. Dzieci mowia: lizak, cukierek ...a jasio na to krzyczy: - Lampe pani:- Jak to lampe ? jasio: - Wczoraj mama powiedziala do taty - "Zgas lampe to wezme do buzi" ----------------------- Penis jest jak pies: - placze sie miedzy nogami - lubi, jak sie go glaszcze - cieszy sie razem z panem ----------------------- Matka pyta corke: - Anusiu, jaki byl film? - Znakomity. Tak sie usmialam, ze posiusialam sie na reke Jurkowi ----------------------- Dwoch gosci rozwiazuje krzyzowke w pociagu. Jeden pyta: - Miejsce, w ktore caluje sie kobiete? - Pionowo czy poziomo? ----------------------- Wpada bandzior z brzytwa do sklepu wsiowego i juz od drzwi drze morde: - To jest napad, dawaj babo kase! A baba sklepowa spokojnie: - Grycana? ----------------------- Przychodzi gosc do lekarza i mowi: - "Panie doktorze, pala mnie boli". Lekarz: - "Jak Pan mowi?". Gostek: "Nie, jak pierdze..." ----------------------- Z pamietnika onanisty: dzien x: Zrobilem to lewa reka... bylo extra ! dzien x+dx: Zrobilem to prawa reka... bylo extra,extra,extaza! dzien x+dx+miesiac:Zrobilem to z dziewczyna... Nedzna namiastka lewaj reki... ----------------------- Pewnego dnia synek przylapal tate w toalecie jak trzymal w reku swojego malego i szybko nim poruszajac szeptal zmyslowo "Chce kobiety, chce kobiety..." Drugiego dnia sytuacja sie powtorzyla i znowu chlopak patrzy jak ojciec onanizujac sie szepcze "Chce kobiety, chce kobiety...." Trzeciego dnia chlopaczka zaskoczyly dziwne dzwieki wydobywajace sie z sypialni ojca, zaglada, a tam ojciec z wyrazami szczescia na twarzy jedzie jakas mloda panienke, Synek nie namyslajac sie dlugo polecial do lazienki, wzial malego w reke i szybko nim poryszajac powiedzial...:"Chce rower, chce rower....." ----------------------- W noc poslubna pan mlody nie sprawdzil sie jako mezczyzna. Pani stara sie jak moze, wreszcie zniechecona stwierdza: - wiesz, juz nie moge. rece mnie bola. - jak sie ma chore rece, to sie nie wychodzi za maz! ----------------------- Dlaczego kon ma duza glowe ??? Zeby sie z reki nie wyslizgiwal !!! ----------------------- - Jagusia! Jagusia! - krzyczy gospodyni. - Dalas krowom? - Nie, stajennemu! ----------------------- Pani na lekcji biologii pyta: - Jasiu, powiedz mi ile pies ma zebow. - Pies - odpowiada Jas - ma caly pysk zebow. ----------------------- - Mamusiu, nasz sasiad powiedzial, ze jestes fajna babka, i chetnie by cie zarznal... - Zerznal synku, zerznal... ----------------------- Jasio na lekcji religii z zakonnica. Zakonnica zadaje dzieciom taka zagadke: Jest rude, ma puszysty ogon, skacze po drzewach i je orzechy. Co to? Jasio sie zglasza i odpowiada: Na 99% jest to wieworka, ale jak znam siostre, to moze byc Jezus... ----------------------- - Mamo, dzis na lekcji pan od matematyki pochwalil mnie! - To bardzo ladnie, a co powiedzial? - Ze wszyscy jestesmy idiotami, a ja - najwiekszym!