Siedzi pirat (P) w portowej tawernie. Marynarze (M) go pytaja, on odpowiada. M: Czemu masz kij zamiast nogi ? P: A bo mi kurwa rekin upierdolil M: A czemu masz hak zamiast dloni ? P: A bo sie napierdalalem z jednym chujem i mi zdazyl ujebac szabla, jak go kurwa zajebalem juz nie mialem dloni. M: A czemu masz opaske zamiast oka ? P: A bo mi kurwa mewa nasrala. M: Od tego sie nie traci oka !? P: To byl pierwszy dzien z hakiem. -------------------------- 1. Jak mezczyzni cwicza na plazy? Wciagajac brzuch za kazdym razem, gdy widza, ze przechodzi jakas kobieta. 2. Jaki jest najlepszy sposob zatrzymania faceta w lozku? Postawic telewizor w sypialni. ł. Dlaczego mezczyzni zenia sie najchetniej z dziewicami? Bo nie lubia krytyki. 4. Dlaczego psychoanaliza mezczyzn jest szybsza od psychoanalizy kobiet? Dlatego, ze chodzi w niej o powrot do dziecinstwa, a z mezczyznami juz tam jestesmy. 5. Dlaczego mezczyzna nie ubiera nigdy 2 razy tego samego garnituru, kiedy chce wygladac elegancko? Bo moda sie zmienia miedzy jego slubem a jego pogrzebem. 6. Co to za choroba, ktora paralizuje mezczyzn od wiekow? Malzenstwo. 7. Dlaczego mezczyzni lubia kobiety, ktore nosza skorzane ubrania? Dlatego, ze maja one ten sam zapach, co nowy samochod. 8. Jak nazywa sie facet, ktory ubiera sie poprawnie? Pedal. 9. Jaka jest roznica miedzy mezczyzna a dzieckiem? Dziecko mozna jeszcze czegos nauczyc. 10. Jaka jest roznica miedzy mezczyznami i swiniami? Swinie nie zamieniaja sie w ludzi, kiedy sa pijane. 11. Dlaczego mezczyzni nie maja okresu? A po co? I tak wkurzaja bez przerwy. 12. Co sprawia, ze mezczyzni uganiaja sie stale za kobietami, jednak bez ochoty by je poslubic? Ta sama przyczyna, ktora sprawia, ze psy gonia za samochodami, nie majac zamiaru usiasc za kierownica. 1ł. Jaka jest roznica miedzy mlodym mezem a psem? Po roku, pies jest jeszcze zadowolony widzac jak wracasz. 14. Jaki jest wklad pracy mezczyzny w domu? Podnosi nogi, zeby mozna bylo odkurzyc pod spodem. 15. Jesli mezczyzna otwiera drzwi samochodu swojej zonie, mozemy byc pewni jednego: Albo jego samochod jest nowy albo jego zona. -------------------- Limuzyna Billa Clintona jechala wiejska droga gdy nagle pod maske wyskoczyla wielka swinia, ginac pod kolami. Niezadowolny Clinton polecil szoferowi udac sie do najblizszej farmy, zaplacic za szkody i przeprosic. Dwie godziny pozniej kierowca wrocil z ubraniem w nieladzie, duza papierowa torba i szerokim usmiechem na twarzy. Clinton chcial dowiedziec sie co sie stalo, i kierowca opowiedzial: "Wszedlem do srodka, przyrzadzili mi wysmienity stek, potem przedstawili mnie 24letniej corce - finalistce Miss America i zostawili nas samych zebysmy mogli poszalec, a kiedy po godzinie zszedlem na dol, matka dala mi te torbe z ciastkami domowej roboty". - Ale co im powiedziales - chcial dowiedziec sie Clinton - Powiedzialem im ze jestem kierowca Billa Clintona i ze wlasnie zabilem swinie. --------------------- WYJASNIENIE STRUKTURY UCZELNI REKTOR Przeskakuje najwyzsze budynki za jednym zamachem Jest silniejszy od lokomotywy Jest szybszy od pocisku Chodzi po wodzie Rozmawia z Bogiem PROREKTOR Przeskakuje niskie budynki za jednym zamachem Jest silniejszy od lokomotywy parowej Czasami dogania pocisk Codzi po wodzie gdy morze jest spokojne Rozmawia z Bogiem, jezeli otrzyma specjalne pozwolenie DZIEKAN Przeskakuje niskie budynki z rozbiegu i o tyczce Jest prawie tak silny jak lokomotywa parowa Potrafi strzelac z pistoletu Chodzi po wodzie na krytym basenie Czasami Bóg zwraca sie do niego PRODZIEKAN Ledwo przeskakuje budke portiera Przegrywa z lokomotywa Czasami moze trzymac bron bez obawy o samookaleczenie Bardzo dobrze pływa Rozmwia ze zwierzetami PROFESOR Odbija sie na scianach probujac przeskoczyc jakikolwiek budynek Moze zostac przejechany przez lokomotywe Nie dostaje amunicji Plywa pieskiem Mowi do scian DOKTOR Wbiega do budynkow Rozpoznaje lokomotywe dwa na trzy razy Moczy sie pistoletem na wode Utrzymuje sie na wodzie tylko dzieki kamizelce ratowniczej Belkocze do siebie PANI Z DZIEKANATU Podnosi budynki i przechodzi pod nimi Zwala lokomotywe z torow Lapie pocisk zebami i go rozgryza Zamraza wode jednym spojzeniem... ...Jest Bogiem ------------------- Samolot stoi na pasie wszyscy pasazerowie gotowi ale nie startuje zniecierpliwieni ludzie pytaja co jest grane przeciez juz jest opozniony na to stewardesa ze czekamy na pilotow wreszcie po 10 minutach jada , podjezdzaja pod trap pasazerowie wygladaja i widza dwoch pilotow idacych z laskami dla niewidomych pelna konsternacja ale nikt nic nie mowi stewardesa pomaga niewidomym pilotom zajac miejsca w kokpicie , silniki nabieraja mocy samolot powoli koluje na koniec pasa startowego , przystaje i zaczyna sie procedura startu , kola kreca sie coraz szybciej beton z coraz wieksza szybkoscia ale przesowa sie przed oczami ale samolot jakos sie nie odrywa ... pasazerowie widza juz zblizajacy sie koniec pasa i nagle ... AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAa i w tym momencie samolot wzbija sie w gore pierwszy pilot mowi do drugiego Kurwa !!! Jak kiedys nie krzykna to sie zabijemy ... --------------------- Nagly huragan zatopil okret. Jeden z pasazerow obudzil sie na plazy sam, bez jedzenia, picia i narzedzi dookola wszelako bylo mnostwo owocow tropikalnych. Jako ze byl to prawdziwy mezczyzna, przywykly do pieciogwiazdkowych hoteli, nie wiedzial co robic. Przez nastepnych kilka miesiecy jadl wiec banany i popijal mlekiem kokosowym, rozmyslajac nad urokami zycia jakie prowadzil do tej pory. Czesto chodzil na plaze i godzinami wypatrywal w bezkresie oceanu jakiegos statku. Pewnego dnia zobaczyl zwykla lodz wioslowa, a w niej najpiekniejsza kobiete jaka zdarzylo mu sie spotkac calym jego zyciu. (F=facet, D=dziewczyna) F: Skad sie tu wzielas? D: Z drugiej strony wyspy. Znalazlam sie tam gdy zatonal moj statek. F: Wspaniale! Nie wiedzialem, ze ktos jeszcze przezyl. Ilu was tam jest? Mialas szczescie ze zmylo cie z lodzia! D: Nie ma nikogo poza mna. I nie zmylo mnie z lodzia. F: (strapiony): To skad masz lodz? D: Z materialow, ktore sa na wyspie. F: To niemozliwe! Jak ci sie to udalo? Nie masz przeciez narzedzi! D: To bylo latwe. Z mojej strony wyspy jest nietypowa skala; odkrylam, ze mozna wytapiac z niej zelazo; z zelaza robie narzedzia, ktorych uzywam do robienia innych rzeczy. Ale dosc tego. Gdzie mieszkasz? F: (zawstydzony): Ciagle na plazy. D: To plynmy do mnie. Po kilku minutach wioslowania dziewczyna przycumowala lodke, facet zas rozejrzal sie wokol i malo nie wpadl do wody. Przed nim biegla kamienna droga prowadzaca do eleganckiego domku pomalowanego na bialo-niebiesko. Gdy szli, dziewczyna, krygujac sie lekko, powiedziala "To moze nie jest wielkie, ale nazywam to domem". Facet, ciezko oszolomiony, nic nie odpowiedzial. D: Usiadz. Drinka? - powiedziala, podajac mu cos do picia F: Mam dosyc mleka kokosowego. D: To nie mleko kokosowe. Co powiesz na Pina Colada? Facet bez wahania wzial drinia i lyknal; na jego twarzy pojawil sie wyraz zadowolenia. Usiadl na kanapie, opowiedzial dziewczynie swoja historie, wysluchal jej. Po jakims czasie dziewczyna poszla sie przebrac w cos wygodniejszego; odchodzac zapytala, czy nie chcialby wziac prysznica i sie ogolic. Powiedziala tez, ze na gorze, w lazience, jest brzytwa. Facet, nic nie mowiac i nie dajac po sobie poznac jak bardzo jest zaskoczony, poslusznie poszedl na gore, umyl sie i ogolil. Kiedy zszedl na dol zobaczyl dziewczyne ubrana w strategicznie rozmieszczone liscie i cudownie pachnaca. D: Czy, bedac tu tak dlugo - mowila, zblizajac sie do niego - nie czules sie samotny? Jestem pewna, ze chcialbys teraz zrobic cos, na co czekales od bardzo dawna, od miesiecy. No wiesz... Dluga chwile patrzyla mu gleboko w oczy. Facet przez dluzsza chwile nie wierzyl swym uszom, po czym zapytal: "Nieprawdopodobne! Niesamowite! Naprawde moge tutaj sprawdzic swojego E-MAILA?" ----------------------- *** Z pamietnika kinomana *** Piatek Bylem na Matriksie. Fajny film... Sobota Snila mi sie Trinity. Mogliby zbudowac te Matryce. Juz ja bym wiedzial, do czego ja wykorzystac... Niedziela Och, Trinity...!!! Poniedzialek Poczulem sie jak w Matriksie. Jechalem winda z agentem Smithem.To znaczy z panem Mietkiem spod 2ł, ale dopiero dzis zwrocilem uwage na te ciemne okulary. Zawsze je nosi... Dziwna sprawa. Wtorek Spytalem go. Zdziwil sie i powiedzial, ze przeciez jest niewidomy. Akurat... Sroda Dobrzy sa! Do ostatniej chwili udawal, ze nie widzi tej liny. Wolal stoczyc sie az pod drzwi Grzelakowej, niz dac sie zdemaskowac. To znaczy, ze na razie jestem bezpieczny. Nie wiedza, ze ja juz WIEM. Czwartek Pan Mietek zniknal. Grzelakowa mowi, ze lezy w szpitalu z polamanymi nogami. Udalem, ze jej wierze. Nie moge jej ufac. Musze znalezc Morfeusza. Piatek Dalem ogloszenie do wszystkich gazet codziennych: "Do Morfeusza: Wiem wszystko i jestem gotowy podazyc za bialym krolikiem. Jesli chcesz sie przekonac, ze wybiore wlasciwa pigulke, czekam na Ciebie jutro w klubie 'Hades' w Warszawie. Bede mial na koszulce znaczek Playboya." Sobota Bylem w 'Hadesie'. Niewiele brakowalo. Na szczescie w Polsce nawet agenci Matrixa to patalachy. Od razu ja poznalem. Miala na sobie identyczna czerwona suknie. Udalo mi sie ja zaskoczyc i wystarczyl prawy prosty w szczeke. Wolalem jednak nie czekac az wstanie z podlogi i zmieni sie w agenta. Zwialem tylnym wyjsciem. Kilku innych mnie gonilo, ale bylem dla nich za szybki. Musze zaczac cwiczyc skoki. Niedziela Bylo w "Wiadomosciach". 'Damski bokser' - tez cos! Idioci nie wiedza jaka jest stawka tej gry!!! Nie wiem, czy mnie nie namierzyli. Mam nadzieje, ze zdaze skonczyc montaz nadajnika i wejsc na czestotliwosc I programu. Poniedzialek Trzecia bezsenna noc. Nie moge sobie pozwolic na przegapienie deja vu. Wtorek To juz ostatni wpis. Jednak ich nie docenilem. Wlasnie wywazaja drzwi. Jest z nimi trzech agentow. Co kraj to obyczaj. U nas nie nosza garniturow. Maja nienagannie skrojone biale fartuchy. Sprytne - kto uwierzy wariatowi? A wiec zegnajcie. The Matrix has me... --------------------- Rzecz dzieje sie w czasach, gdy masowo przywozono do Polski powypadkowy zlom od Dojczow :-) Gosc przywiozl cos takiego na lawecie do mechanika - masa pogietej blachy :-) - O w morde - mowi mechanik - niezle trzasniety. Bedzie za dwa tygodnie. Po tygodniu telefon. Dzwoni mechanik: - Panie, jest problem. Co to za marka? - A czemu? - No bo jakbym tego gowna nie klepal, wychodzi przystanek autobusowy... -------------------- Kobieta zamówiła nową szafe. Przyjechała ekipa. Zamontowała wszystko i odjechała. Po pewnej chwili na dole na ulicy przejechał tramwaj, a tu nagle sie szafa otwiera. I tak kilka razy. Kobieta zamyka szafe, jedzie tramwaj a szafa sie otwiera. Zdesperowana idzie po sasiada. Opowiada mu wszystko. Zamykają razem szafe, jedzie tramwaj a szafa sie otwiera i tak kilka razy pod rząd. W koncu sąsiad proponuje: - Wie Pani co? Ja wejde do srodka szafy, jak bedzie jechał tramwaj i szafa sie znowu otworzy to wtedy zobacze to od wewnątrz i bede wiedzial co sie dzieje. Tak jak zaproponowal, tak i zrobil. Tramwaj nie jechal, a w miedzy czasie przyszedl maz z pracy. Sciaga plaszcz. Mysli sobie: - O nowa szafa! Pewnie zona chciala mi zrobic prezent. Otwiera szafe i wryty ze zdziwienia mówi: - A Pan co tutaj robi? Gostek odpowiada: - I tak Pan nie uwierzy - Czekam na tramwaj! --------------------- Siedzi facet w oknie na czwartym pietrze, patrzy a tu slimak wchodzi z rynny na jego parapet, wiec go pstryknal tak ze slimak spadl na ziemie. Minely trzy lata, facio slyszy dzwonek do drzwi, patrzy przez wizjer - nikogo nie ma, otwiera a tam slimak siedzi na dzwonku i mówi: - Ty koles, to przed chwila to co to kurna mialo znaczyc ??? --------------------- Leci sobie samolot, a w nim ludzie róznych nacji. Nagle cos sie psuje i samolot zaczyna spadac. Pilot oglosil, ze maszyne trzeba odciazyc, wiec wyrzucono bagaz. Samolot wrócil na poprzedni kurs, lecz nie minal kwadrans a znowu cos nawalilo. Ludzie patrza po sobie, kto dla ratowania wspólpasazerów poswieci sie i wyskoczy. Konsternacja. Nagle zrywa sie Amerykanin i mówi, ze skoro Batman, Superman i Spiderman to Amerykanie, to on tez moze byc hero, po czym wypil z barku cala Whisky, przelecial wszystkie blondynki i z okrzykiem "FOR UNITED STATES !!!" wyskoczyl... Wszystko wrócilo do normy, ale zaraz wszystko sie powtórzyło. Tym razem podniósl sie Francuz i mówi, ze skoro Amerykanin mógl to on tez. Wypil wszystkie czerwone wina jakie były w barku, przelecial wszystkie brunetki i z okrzykiem "VIVE LA FRANCE !!!" - wyskoczyl... Po niedlugim czasie sytuacja sie powtarza, a wszyscy patrza na Polaka. Polak rozejrzal sie, powiedzial: "Czemu nie ?"- wzruszyl ramionami, wypil WSZYSTKO co bylo w barku oraz wlasne zapasy, przelecial WSZYSTKO co sie ruszalo i z okrzykiem "NIECH ZYJE MOZAMBIK!!!"......wyrzucil Murzyna....:-))))))) --------------------- wpada McGyver do sklepu: - potrzebuje szybko kompletu kluczy nasadowych !! - ale nie ma... - a co jest ?? - no.. ketchup.. - moze byc !! ---------------------- Z grupy telefonia gsm, dyskusja o awaryjnoci telefonów = Ericsson: Moj 868 ustawicznie sie wylaczal. Dwukrotne serwisowanie nic nie pomoglo, dopiero kiedy go zgubilem problem jakby zniknal :) ----------------------- Blondynka chwali sie sasiadce: - Mam dwie corki blizniaczki. - I jak je odrozniasz? - Po pieprzykach. Brunetka ma pieprzyk na lewej rece, a blondynka na prawej. ----------------------- W przerwie pomiedzy wykladami rozmawiaja dwaj profesorowie. Do jednego z nich podchodzi student i pyta o termin zaliczenia. Profesor sie burzy: - Jak panu nie wstyd!? Przeciez widzi pan, ze rozmawiam z kolego! Przerwal pan nasz spor naukowy, stracilismy sedno sprawy, byc moze pozbawil pan ludzkosc wielkiego odkrycia... Student, zawstydzony, przeprasza i odchodzi. Profesor znow zwraca sie do kolegi: - No wiec, zarzucam jej nogi na swoje ramiona... --------------------- Wnuczek sklada dziadkowi zyczenia z okazji urodzin: - Mam dla Ciebie, dziadku, takze dwie wiadomosci, dobra i zla. Od ktorej mam zaczac? - Od dobrej. - Na Twoje przyjecie przyjda dwie striptizerki. - To wspaniale, wnusiu. A ta zla wiadomosc? - Obie beda w Twoim wieku. -------------------- Dawno, dawno temu był sobie pasterz, który pasł swoje owce obok starej, pustynnej drogi. Nagle podjechał i zatrzymał się przy nim nowy Jeep Cherokee. Kierowca - młody, elegancko ubrany mężczyzna - wysiadł i zapytał pasterza: Jeśli zgadnę ile dokładnie masz owiec, czy dasz mi jedną z nich? Pasterz spojrzał na młodzieńca, potem na kłębiące się stado owiec i powiedział: Niech tak będzie. Młodzieniec zaparkował samochód, podłączył notebook'a i telefon komórkowy, wszedł na stronę NASA, przeskanował teren używając swojego GPS, otworzył bazę danych oraz 60 skoroszytów Excela wypełnionych algorytmami, potem wydrukował 150-cio stronicowy raport na swojej super nowoczesnej mini drukarce. Następnie odwrócił się do pasterza i powiedział: Masz tu dokładnie 1586 owiec. Na to pasterz: Masz rację, możesz wziąć swoją owcę. Przybysz wziął owcę i umieścił ją na tyle swego samochodu. Pasterz popatrzył na niego i zapytał: Jeśli zgadnę jaki jest twój zawód, czy zwrócisz mi moja owcę? Czemu nie? - odrzekł młodzieniec. Pasterz powiedział pewnym głosem: Jesteś konsultantem z firmy Arthur Andersen. Skąd wiedziałeś? - odparł zaskoczony młodzieniec. To bardzo proste - odpowiedział pasterz i dodał: Po pierwsze, przybyłeś tu chociaż cię nie wzywałem. Po drugie, wziąłeś moją owcę jako zapłatę za to, że powiedziałeś mi coś co i tak już wiedziałem. Po trzecie, nie znasz się w ogóle na mojej pracy, ponieważ wziąłeś mojego psa zamiast owcy. --------------------- Polski minister udal sie w oficjalna podroz do Francji. Jednym z punktow wizyty byla kolacja u francuskiego odpowiednika. Widzac jego wspaniala wille, z obrazami wielkich mistrzow na scianach, pyta sie jak on zapewnia sobie taki poziom zycia ze skromnej pensji urzednika Republiki. Francuz zaprasza go do okna: * Widzi Pan ta autostrade? * Tak. * Ona kosztowala 20 miliardow, firma wypisala fakture na 25, a roznice przekazala mi. Dwa lata pozniej, minister francuski udaje sie do Polski i odwiedza swojego polskiego odpowiednika. Kiedy podjezdza pod domostwo ministra, jego oczom ukazuje sie najpiekniejszy palac, jakiego w zyciu jeszcze nie widzial. Pyta od razu: * Nie rozumiem, dwa lata temu stwierdzil Pan, ze prowadze ksiazece zycie, ale w porownaniu do Pana.... Polski minister podchodzi do okna: * Widzi Pan tam autostrade? * Nie. * Voila -------------------- Idzie zupelnie zielony student na egzamin z pediatrii. Siadl, dostal papier z pytaniem i sie gapi. Pytanie brzmi: "Podaj cztery zalety mleka z piersi". Co tu napisac... Mysli, wzdycha, patrzy w sufit... W koncu zdecydowal sie napisac cokolwiek mu przyjdzie do glowy: 1. nie trzeba gotowac 2. koty nie moga go wypic ł. dostepne zawsze kiedy potrzebne Jak narazie niezle. Ale trzeba napisac CZTERY zalety. Znow wzdycha, mysli, patrzy w sufit... i nagle olsnienie! Zlapal dlugopis i dumnie napisal: . . . . . . . 4. dostepne w atrakcyjnych pojemnikach -------------------- Ksiadz i rabin mieli zderzenie czolowe. Kiedy opadl pyl - masakra. Samochodow wlasciwie nie ma... Z jednego wysiada rabin, lekko potluczony. Z drugiego ksiadz - pare siniakow... Patrza na siebie - na samochody - niedowierzanie... Rabin mowi do ksiedza: to niemozliwe, ze zyjemy... Ksiadz: no wlasnie - to musi byc znak od Szefa... Rabin: tak, to znak od szefa, zebysmy sie wreszcie pogodzili. Ksiadz: tak, koniec wasni miedzy religiami... Rabin (wyciaga piersiowke): napijmy sie, zeby to uczcic. Ksiadz wzial butelke, pociagnal pare lykow i oddal rabinowi. Rabin zakrecil i schowal. Ksiadz: a ty ???? Rabin: a ja poczekam, az przyjedzie policja! -------------------- Obudzil sie pijany facet w autobusie i pyta: "Gdzie jestesmy?" "W Lodzi" - ktos odpowiada, a na to pijak "To wiem, ale dokad plyniemy?"... -------------------------- Do baru wchodzi facet i pokazujac na spitego do nieprzytomnsci faceta, mówi: - Dla mnie to samo... --------------------------- Na babskiej imprezie rozmawiaja trzy mezatki. Pierwsza mówi: - Wiecie jak kocham sie z moim Zenkiem, to on zawsze ma zimne jajka. Druga mówi: - Faktycznie, jak ja sie kocham z moim Frankiem, to on takze ma zimne jajka. Na to trzecia: - Wiecie, ja nie wiem? Nigdy nie sprawdzalam jakie ma jajka mój Jacus w trakcie stosunku. Po dwóch dniach ponownie sie spotkaly w tym samym gronie. Trzecia mezatka (ta od Jacka) przychodzi cala poobijana, z potarganymi wlosami i ubraniem. Pozostale dwie pytaja sie - co ci sie stalo? Ona odpowiada: - Kochalam sie z Jackiem, sprawdzam te jego jajka i tak mu mówie: - Jacek !!! Ty masz w trakcie kochania tak samo zimne jajka - jak Zenek i Franek .... ------------------------ Na wykladzie studentka pyta sie profesora seksuologii: - Co zazwyczaj robia mezowie po odbytym stosunku? - 10% odwraca sie na drugi bok i zasypia, 10% wychodzi do lazienki.... - A pozostale 80%? - pyta dalej studentka. - No cóz, ubiera sie i wraca do domu... ------------------ Policja dala ogloszenie w sprawie pracy - szukali blondynek. Zglosily sie trzy na wstepne rozmowy. Policjanci badaja ich inteligencje. Pokazuja zdjecie faceta (lewy profil) i pytaja sie: - Co moze Pani powiedziec o tym czlowieku ? Blonydnka 1 patrzy i patrzy i mowi: - On ma tylko jedno ucho... Komisja zalamana wyrzuca blondynke1 i prosi nastepna. Znow to samo zdjecie i pytanie. Blondynka2 patrzy i mowi: - On ma tylko jedno ucho... znow wyrzucili i znudzeni zadaja pytanie trzeciej.. Blondynkał patrzy i mowi: - On nosi szkla kontaktowe. Gliniarze wertuja papiery - i rzeczywiscie facet nosi szkla. Pytaja sie jak to wydedukowala. Blondynka3: - Nie moze nosic okularow bo ma tylko jedno ucho... ----------------------- Tatusiu, skad ja sie wzialem na swiecie ? - pyta Jasio. - No, wiesz syneczku, bocian ciebie przyniósl. - Oj tatusiu, masz taka fajna zone, a pieprzysz bociany ? ---------------------- Zadyma w blokhauzie. Zydzi sie bija. Nagle jeden lapie za mydlo, robi zamach i wtedy inny wola : - TY, Twojego ojca w to nie mieszaj !!!!! ----------------- Ta bardzo potrzebna i szeroko korzystana rzecz waha sie w granicach 15 - 18 cm dlugosci jest po to by dawac zadowolenie i chec do zycia zarowno mezczyznom jak i kobietom. Przewaznie wisi to swobodnie luzno dyndajac sie... ale odrazu jest gotowe do szybkiego uzycia. Z jednego konca przyozdobione jest mala kepa wlosow a na drugim koncu posiada mala dziurke. Przy uzyciu, wkladane jest dosc szybko czasami powoli ale zawsze z najwieksza rozkosza w cieply, wilgotny i miesisty otwor gdzie szybko jest poruszane ruchem posuwisto-wzrotnym.. do przodu i do tylu.. calosci towarzysza wijace sie ruchy ciala w polaczeniu z rytmicznym i pulsujacym dzwiekiem... wynikajacego z plynnej i sliskiej pracy owego przyrzadu trwa to tak dlugo az do pojawienia sie gestej zawiesiny, ktora zaczyna przelewac sie na zewnatrz. Po skonczeniu zamierzonej funkcji i powyciagnieciu na zewnatrz... otwor z ktorego wyciagnieta zostala dana rzecz oblepiony jest biala, swiecaca i lepka substancja jak i sam przyrzad na calej jego dlugosci. Na sam koniec, po dokladnym umyciu i oplukaniu powraca to do swojego pierwotnego luzno zwisajacego sie polozenia gotowe do ponownego uzycia... dwa, trzy razy dziennie, jakkolwiek uzywane jest to zazwyczaj tylko raz :-( patrz ponizej . . . . . (i co ?) . . . . . . . oczywiscie, ze szczoteczka do zebów z dziurka na jednym koncu do wieszania na scianie ;))) ------------------------- Leciwy profesor opowiada uczniom, ze za jego czasow to nieobecnosc albo spoznienie na lekcji usprawiedliwione byly tylko w dwoch przypadkach: 1. choroba potwierdzona zaswiadczeniem lekarskim 2. smierc kogos z najblizszej rodziny Z tylu klasy jakis dowcipnis pyta: - A jezeli ktos bylby krancowo wyczerpany przez seks? Cala klasa ryczy. Gdy smiechy umilkly profesor odpowiada: - W twoim przypadku, chlopcze, nalezaloby po prostu pisac druga reka. ----------------------- JAK ZAIMPONOWAC KOBIECIE Prawic komplementy, szanowac, zaszczycac, tulic, calowac, piescic, kochac, glaskac, draznic, zapewnic wygode, chronic, przytulac, trzymac, wydawac na nia pieniadze, poic i karmic, kupowac jej rzeczy, sluchac jej, dbac o nia. zostac z nia, popierac ja, trzymac sie jej, isc na koniec ziemi dla niej. JAK ZAIMPONOWAC MEZCZYZNIE Pokazac nagosc. Przyniesc jedzenie i piwo. ---------------------- Pewien gosc popelnil przypadkiem ciezkie przestepstwo i mial isc do wiezienia. Rozmawia z adwokatem: Panie, ja nic o wiezieniu nie wiem, oni mnie tam wykoncza... - Nie wykoncza, trzeba tylko poznac troche grypsery. Jak pan wejdzie pierwszy raz do celi, trzeba walnac tekstem "kopsnij szluga dla pasera bo cie paser sponiewiera" i bedzie dobrze. Faceta przebrali w wiezienny drelich i prowadza do celi. Otwieraja drzwi, w srodku kilku zakapiorów. Facet przypomnial sobie rade adwokata i z odpowiednim wyrazem twarzy mówi: - Kopsnij szluga dla pasera bo cie paser sponiewiera... Wszyscy wyciagaja szlugi (papierosy), ale jeden nie. Facet pyta: - A ty co, czego nie kopsasz szluga? - A bo ja tu jestem cwelem... Facet pokazuje na niego palcem: - Od dzisiaj JA tu jestem cwelem! --------------------- Na zakończenie roku szkolnego dzieci daja nauczycielce różne prezenty. Nauczycielka wiedzac gdzie pracuja rodzice dzieci, zgaduje co jest w srodku bez otwierania. Jako pierwszy pudełko dał Marek, którego rodzice pracuja w kwiaciarni. Pani potrzasnęła pudełkiem: - Czy to sa kwiaty? - Skad pani wie? - odpowiedział zdumiony Marek Jako druga prezent dała Marysia - jej rodzice pracuja w sklepie ze słodyczami. Nauczycielka potrzasnęła pudełkiem: - Czekoladki? - Skad pani wie? Następnie prezent dał Jasiu, syn właścicieli sklepu monopolowego. Niestety pudełko trochę przeciekało. Pani polizała: - Wino? - Nie - Jasiu potrzasnał głowa. Nauczycielka skosztowała ponownie: - Koniak? - Nie. Swinka morska! ---------------- Zajączek miał ochote na seks. Idzie przez las i szuka partnerki. spotyka zwiniętego w kłębek jeża. Obchodzi go dookoła i zupełnie nie może się zorientować, gdzie jest przód, a gdzie tył. Wreszcie mówi: - Ty, jeż mógłbyś chociaż puścić bąka, to miałbym jakiś punkt odniesienia. --------------------- Facet wygląda przez okno a tam ślimak chodzi sobie po parapecie. Więc facet go pstryknoł. Za trzy lata słyszy dzwonek do drzwi, patrzy na dzwonek a tam ślimak z rozbitą skorupą. I ślimak mówi: - ej ty koleś a to przed chwilą to co to było?! ------------------ Przyjeżdża chłop wozem do wsi i woła: -Węgiel przywiozłem Na to koń który prowadził wóz odwraca się i mówi: - tak kurde ty przywiozłeś węgiel! ------------------- Siedzą 3 mrówki na drzewie i wkurwiają słónia -brudas -cwel słoń się zdenerwował i kopnął w drzewo jedna mrówka spadła na słonia a dwie pozostałe krzyczą - ździchu uduś gnoja ---------------------- Facet w cyrku wychodzi na arenę z krokodylem. Staje na środku i kopie krokodyla w dupę. Krokodyl rozdziawił paszczę, a facet rozpina rozporek, wyciąga fiuta i kładzie krokodylowi na zęby. Potem bierze deskę i napierdala krokodyla po głowie. Krokodyl nic, tylko mu oczy z bólu łzawią. Po pięciu minutach napierdalanki wyciąga fiuta, krokodyl zamyka paszczę, a facet podchodzi do publiki i pyta: Proszę państwa, kto z Państwa chce spróbować tego samego; gwarantuję pełnię bezpieczeństwa ; bez obaw - nic nikomu się ni stanie! W cyrku cisza, przez dłuższy czas nikt się nie zgłasza, po chwili z trzeciego rzędu podnosi się stara babcia i mówi: Ja tam może bym spróbowała, tylko żeby pan mnie tą deską po głowie tak nie walił... ------------------- Buldog szczeka na jamniczke siedzącą na parapecie okna: - no, zeskocz tu do mnie mała... - O, nie - odszczekuje jamniczka - potem będe miała taką morde jak ty... --------------------- Nauczycielka mówi do Jasia: - Jasiu, przeczytaj swoje wypracowanie o zimie. - Zima, na polu śnieg,dzieci rzucają się śnieżkami, jezioro zamarzło a na nim wilki się pi..dolą... - Jasiu, źle! - woła nauczycielka - Pewnie że źle, bo łapy im się ślizgają! --------------------- Przychodzi baba do lekarza i mowi : - Jak tam moj Zbyszek po operacji ? Na to lekarz: - To to nie miala byc sekcja zwlok ? -------------------- Przychodzi krasnoludek do apteki i mówi - Poproszę tabletkę na żołądek. - Zapakować? - Nie poturlam. -------------------- Leci samolot z wariatami. Stuwardessa przynosi im coś do picia a gdy póżniej wraca nikogo nie ma został tylko jeden. Pyta się go: - co się z rysztą stało. - wyszli oddać do sklepu butelki z kaucją. - a ty, czemu a nimi nie poszedłeś. - a bo ja nie jestem taki głupi. W niedziele sklepy są zamknięte. ----------------------- Pewna kobieta przechodzila obok domu publicznego, gdzie odbywala sie wyprzedaz sprzetow. Kupila papuge w klatce, przyniosla ja do domu. Klatka byla przykryta plachta, ktora kobieta podniosla. - O, nowy burdel, nowa burdel-mama - odzywa sie papuga. Kobieta szybko zakryla z powrotem klatke plachta. Po jakims czasie ze szkoly przychodza corki i dopominaja sie, aby im pokazac papuge. Matka postanawia zaryzykowac i odkrywa klatke: - O, nowy burdel, nowa burdel-mama i nowe panienki... Klatka zostaje z powrotem zakryta. Przychodzi z pracy maz i tez chce widziec papuge. Kobieta postanawia dac jej ostatnia szanse i odkrywa klatke: - O, nowy burdel, nowa burdel-mama, nowe panienki, tylko Zygmus ten sam stary, wierny klient..... -------------------- Part 1. Trzech hackerow i trzech userow sie wybralo w podroz pociagiem. Userzy kupili 3 bilety, hackerzy jeden na wszystkich. Jada. Widza, ze zbliza sie kontrol. Hackerzy biora swoj bilet i zamykaja sie we trojke w kiblu. Przychodzi kontrol, sprawdza bilety userom, odchodzi. Przechodzac obok kibla widzi, ze ktos tam sie zamknal. Puka. Hackerzy wysuwaja bilet przez szpare pod drzwiami, kontroler sprawdza, dziekuje, wsuwa z powrotem bilet i odchodzi. Part 2. Ci sami userzy i hackerzy jada w podroz powrotna. Userzy biorac przyklad z hackerow kupuja jeden bilet na trzech, hackerzy nie kupuja wcale. Jada. Zbliza sie kontrol. Userzy biora swoj bilet i biegna do kibla, zamykaja sie. Hackerzy ida za userami, pukaja w drzwi do kibla, userzy wysuwaja bilet przez szpare pod drzwiami, hackerzy biora bilet i biegna do drugiego kibla na drugim koncu wagonu... Moral. Nie kazdy algorytm wymyslany przez hackerow potrafia wykorzystac userzy. ---------------------- PIERWIASTEK NIEBEZPIECZNY - KROTKA CHARAKTERYSTYKA PELNA NAZWA: Kobieta SYMBOL: Ko ODKRYWCA: Adam ROK ODKRYCIA: Znana od zarania dziejow MASA ATOMOWA: Sredio okolo 53,6 kg, lecz istnieja izotopy o masi od 40 do 200 kg WYSTEPOWANIE: Stosunkowo znacze ilosci wystepuja w obszarach zabudowanych WLASNOSCI FIZYCZNE: * Powierzchnia zwykle pokryta cienka warstwa kolorowej substancji (maskujacej?) * Wrze i mrozi bez znanych przyczyn * Topnieje przy odpowiednim traktowaniu * Zgorzkniala przy nieporawidlowym uzyciu * Wystepuje w wielu odmianach poczawszy od dziewiczo czystego metalu do rudej pospolitej... WLASNOSCI CHEMICZNE: * Wykazuje silne przyciaganie do metali i kamieni szlachetnych * Absorbuje znaczne ilosci drogich substancji * Moze nagle eksplodowac bez zadnego ostrzezenia czy powodu * Nierozpuszczalna w plynach, lecz wykazuje wzrost aktywnosci po nasaczeniu alkoholem etylowym * Jest najsilniejszym znanym czlowiekowi czynnikiem redukujacym bogactwo UZYCIE: * Element wysoce ozdobny, zwlaszcza w samochodach sportowych * Uwalnia od naprezen * Bardzo efektywny czynnik czyszczacy REAKCJE: * Czysty okaz, odkryty w stanie naturalnym, przyjmuje barwe rozowo-czerwona * Barwa zmienia sie na zielona, jesli zostanie umieszczony obok dorodniejszego okazu ZAGROZENIA: * Wysoce niebezpieczna w niedoswiadczonych rekach * Legelnie mozna posiadac tylko jeden okaz, choc mozna utrzymywac kilka, pod warunkiem, ze znajduja sie w roznych miejscach i nigdy ze soba nie stykaja. ------------------- Leci blondynka do Ameryki. Obok niej siedzi biznesmen i strasznie sie nudzi. Facet jest pracoholikiem wiec te 9 godzin lotu to dla niego meczarnia. Zagaduje wiec blondyne ale ta odwraca sie i kladzie glowe na poduszce. Jednoznacznie daje do zrozumienia, ze nie chce z biznesmenem rozmawiac. Ten jednak nie moze wytrzymac i znowu zagaduje: - moze zagramy w karty? Blondynka kreci glowa i dalej przytula sie do poduszki - moze pobawimy sie w zadawanie pytan. Ja zadam pytanie i jesli pani na nie odpowie wygra pani ode mnie 5 dolarow. Jesli nie odpowie pani to ja wygram 5 dolarow. Blondynka kreci glowa i dalej przytula sie do poduszki. Biznesmen nie moze juz dluzej zniesc nic nierobienia. Proponuje: - to moze tak. Jesli nie odpowie pani na moje pytanie ja wygrywam piec dolarow. Ale jesli pani odpowie to ja dam pani 500 dolarow. Blondynka zgodzila sie. Biznesmen zdaje pytanie: jak nazywa sie najglebsze miejsce na kuli ziemskiej? Blondynka nie czekajac chwili otwiera torebke i bez slowa daje Biznesmenowi piec dolarow. Teraz jej kolej wiec pyta sie: co to jest - czerwone, wisi na scianie i ma trzy nogi? Biznesmen mysli, mysli ale nie wie. Otwiera swojego notbooka i szuka, ale nie znajduje odpowiedzi. Wyciaga komore, dzwoni do swojej firmy i wszystkich pyta ale nikt nie wie. W koncu poddaje sie i wyplaca blondynce 500 dolarow. Drapie sie w glowe i nie mogac wytrzymac pyta sie: no dobrze ale co to w koncu jest to co wisi na scianie, jest czerwone i ma trzy nogi? Blondynka nie czekajac chwili otwiera torebke i bez slowa daje Biznesmenowi piec dolarow... ---------------------- Wielki samolot pasazerski leci przez ocean. Lot przebiega spokojnie, ale w pewnym momencie pierwszy pilot widzi, ze przyrzady zaczynaja mu wariowac. Widzi nagly spadek poziomu mocy wszystkich silnikow, wskaznik paliwa szybko spada - pewnie gdzies jest przeciek. Samolot zaczyna tracic wysokosc. Pierwszy pilot widzi, ze nie maja zadnych szans - na pewno sie rozbija. Wola do kabiny przelozona stewardess, wprowadza ja w sytuacje i prosi, aby o nieuchronnej katastrofie powiadomila pasazerow w mozliwie najdelikatniejszy sposob. Stewardessa wraca do predzialu pasazerskiego, bierze w reke mikrofon i po chwili wahania mowi: - Prosze panstwa, lot jest dlugi, widze, ze niektorym z panstwa zaczyna sie juz nudzic, wiec moze teraz wszyscy pobawimy sie troche. Pasazerowie sa zaintrygowani, poruszeni, ale dalej sluchaja stewardessy. - Prosze panstwa - mowi ona - wszyscy podnowimy rece do gory. No! Prosze bardzo! Wszyscy! Doskonale! A teraz wszyscy machamy rekami! Machamy, machamy, machamy! Swietnie! A teraz wszyscy machamy tylko prawa reka! Dobrze! A teraz lewa! Swietnie! A teraz znow obiema! Machamy, machamy, machamy! Doskonale! A teraz wszyscy wyjmujemy paszporty! Pasazerowie sa nieco zdziwieni, ale wiekszosc z nich wykazuje juz niemaly entuzjazm. Wszyscy zgodnie wyciagaja paszporty. Stewardessa instruuje dalej: - A teraz wszyscy podnosimy paszporty do gory! Wysoko, wysoko! Dobrze! I machamy paszportami! Machamy, machamy, machamy! Swietnie! A teraz kazdy przeklada paszport do drugiej reki! I machamy, machamy, machamy! Doskonale! A teraz kazdy zamienia sie paszportem z sasiadem! Wlasnie tak! I machamy paszportem sasiada! Machamy! Swietnie! A teraz kazdy odbiera swoj paszport od sasiada! I machamy, machamy, machamy! Doskonale! A teraz prosze otworzyc paszporty na stronie ze zdjeciem! I znowu podnosimy do gory! I machamy paszportami, machamy, machamy! Dobrze! A teraz otwarty paszport przekladamy do drugiej reki! I machamy nad glowa, wysoko, machamy, machamy! Tak! A teraz prosze, aby kazdy wyrwal ze swojego paszportu strone ze zdjeciem! Pasazerowie sa skonsternowani, wahaja sie. - Prosze panstwa - mowi stewardessa - prosze sie nie wahac! Prosze popatrzec, ja wlasnie wyrywam ze swojego paszportu strone ze zdjeciem! Przeciez to tylko zabawa! Pasazerowie, ktorych ogarnal juz entuzjazm i ktorzy swietnie sie bawia, po kolei, z coraz mniejszym wahaniem, wyrywaja ze swoich paszportow strony ze zdjeciem. - Swietnie, prosze panstwa! - wola rozradowana stewardessa - Teraz wszyscy trzymamy strone ze zdjeciem w jednej rece, a paszport w drugiej! I podnosimy rece do gory! Wysoko, wysoko! Dobrze! I machamy, machamy, machamy! A teraz machamy tylko paszportem! Swietnie! A teraz machamy tylko strona ze zdjeciem! Swietnie! I znow paszportem! I znow strona ze zdjeciem! I paszportem! I strona! Doskonale! A teraz odkladamy paszporty! I machamy strona ze zdjeciem! Machamy, machamy, machamy! Dobrze! A teraz przekladamy strone do drugiej reki! I machamy, machamy! Swietnie! A teraz rolujemy strone ze zdjeciem! O, tak jak ja! Swietnie! I machamy, machamy! Doskonale! A teraz wszyscy wstajemy! I machamy, machamy! Tak! A teraz wszyscy robia to, co ja! Stewardessa zdejmuje spodnice, sciaga rajstopy i majtki. Pasazerowie sa zaskoczeni, ale wszyscy swietnie sie bawia i nikt nie chce psuc ogolnego nastroju. Wszyscy rozbieraja sie od pasa w dol. - Switenie! - wola radosnie stewardessa. - A teraz kazdy wklada sobie zrolowana strone ze zdjeciem do dupy, zeby latwiej bylo zidentyfikowac zwloki! ____________________________________ Wchodzi skin do autobusu. Siedzaca pod oknem staruszka wstaje i mowi do niego: - Siadaj, chlopcze! Nie dosc, ze jestes po chemioterapii, to jeszcze w butach ortopedycznych! ____________________________________ Zakonnica na lekcji religii zadaje dzieciom zagadke: - Kto mi powie, co to jest: male, rude, zwinnie biega po drzewach i uwielbie orzechy? Dzieci milcza. Wreszcie zglasza sie Jasio. - No, Jasiu? - zacheca go zakonnica. - No, z opisu to jest wiewiorka, ale znajac siostre to bedzie na pewno Pan Jezus! -------------------- Spotyka się dwoch facetow, jeden mowi: - Kurcze, powiedz mi co mam zrobic, mam problem z tesciowa, wchrzania się do kazdej dyskusji, klocimy się, nie moge dojsc z nia do ladu. - Spoko, kup jej samochod, teraz jest duzo samochodow, wypadki, zabije się gdzies. - o.k. Spotykaja się po dwoch tygodniach: - Chryste, ales mi doradzil. - Co się stalo? - Posluchaj, nie dosc, ze stracilem kase na samochod, ona zyje i prowadzi jak szatan to jeszcze ma 3 kierowcow na sumieniu. - A jaki jej samochod kupiles???? - No, syrenke. - Bos glupi, trzeba bylo jaguara, to by juz nie zyla. - o.k. teraz kupie jaguara. Spotykaja się po dwoch tygodniach: - Rany julek, jaki jestem szczesliwy! - Co, nie zyje? A nie mowilem? - Uffff, wreszcie nie zyje, a najbardziej mi się podobalo, jak jej glowe odgryzal. --------------------- Życzę Wszystkim samych sukcesów w życiu..... A sukcesem jest: w wieku 4 lat: nie sikac w majtki w wieku 12 lat: miec przyjaciól w wieku 16 lat: posiadac prawo jazdy w wieku 19 lat: uprawiac seks w wieku 35 lat: zarabiac duzo pieniedzy w wieku 60 lat: uprawiac seks w wieku 70 lat: posiadac prawo jazdy w wieku 75 lat: miec przyjaciól w wieku 80 lat: nie sikac w majtki ------------------------- SLONCE SOBIE SWIECI Z DALA, W GORZE PTASZEK ZAPIERDALA, ZABA DUPE W WODZIE MOCZY, KURWA! CO ZA DZIEN UROCZY. Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z rownomiernie rozlozonym akcentem. Podmiot liryczny wyraza swoje glebokie zadowolenie z otaczajacego go swiata, przepelnia go kwitnacy stoicyzm i szczescie, ktore czlowiekowi zyjacemu we wspolczesnym zamecie, moze dac tylko otaczajaca przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w blekicie wody dupa zaby jest pretekstem do euforii. Zapierdalajace inne stworzenia sugeruja wczesne lato, kiedy swiat zwierzecy obudzil sie z otchlani zimy. Puenta liryku jest jednoznaczna i latwo odczytywalna. --------------------------- Skarga z 1988 roku: Chcialam kupic kilogram cukru i kawe, pokazujac legitymacje II grupy inwalidztwa. Pani ze stoiska cukierniczego nie chciala mnie obsluzyc poza kolejnoscia. Wreszcie gdy mnie zalatwiala, caly czas ublizala, co spowodowalo podburzenie stojacych w kolejce ludzi. Na skutek jej zachowania jakis wulgarny typ wyrwal mi kawe i wrzeszczal kolo ucha, ze ma w dupie moja legitymacje inwalidzka - Stanislawa Ostrowska. <<...>> Dopisek innej osoby: Bylem swiadkiem. Klientka, rzekomo inwalidka, odgrazala sie, ze nas tu wszystkich urzadzi. Sama sprowokowala taka, a nie inna reakcje stojacych w 30-osobowej kolejce. Nie mam nic przeciwko ludziom z przywilejami, ale czy musza robic zakupy akurat po 16, gdy normalni ludzie wychodza z pracy, i przeszkadzac. Poza tym kawa jest uzywka, a nie artykulem pierwszej potrzeby - Mialkowski. <<...>> Skarga z 1983 roku: Zamiast 3 kg cukru ekspedientka sprzedala mi 3 kg mrówek faraona (podpis nieczytelny). <<...>> Dopisek kierowniczki: Klient byl w stanie nietrzezwym. <<...>> Pochwala z 1980 roku: W sklepie jest bardzo uprzejma i szybka obsluga, az przyjemnie postac chwile w kolejce - Beata Malaszko. <<...>> Dopisek: My, klientela stojaca obecnie w kolejce, dolaczamy sie do pochwal (tu nastepuje 10 podpisów). <<...>> Kolejny dopisek: Jako kierownik sklepu dziekuje za slowa uznania - Wojciechowska. <<...>> Skarga z 1983 roku: Nie chciano mi sprzedac szampana, choc pijanemu jegomosciowi sprzedano w tym czasie wino. Dlaczego? - Bozena Zycholak. <<...>> Wyjasnienie kierowniczki: Zaczne od poczatku. O godz. 14 przywieziono do naszego sklepu cukier, kóry mial byc sprzedawany bez kartek. Wiesc szybko rozeszla sie po miescie i spowodowala szturm. Do godz. 18 sprzedalismy 4 tony. Na moich oczach rozgrywala sie prawdziwa bitwa. Jednoczesnie musialam policzyc utarg. W tym kotle wywiesilam wiec na dziale z alkoholem kartke jakakolwiek, nie patrzac nawet, co tam napisane, ze przerwa albo remanent, i ucieklam na tyly na zaplecze. Byla godz. 18.50, kiedy do mojego pokoju wszedl pijany olbrzym. Domagal sie wina. Nie targowalam sie, bo na biurku mialam rozlozone 13 milionów. Podalam mu butelke. Zobaczyla to klientka, której juz obsluzyc nie moglam, i sie wpisala. <<...>> Skarga z 1984 roku: Mimo iz nie mam kartki zarejestrowanej w tym sklepie, prosze o sprzedanie mi 30 dkg kielbasy krakowskiej, poniewaz bardzo mi zalezy - Wajdzik Alina. <<...>> Dopisek kierowniczki: Odmawiam ze wzgledu na stany zerowe wedlin. <<...>> Skarga ze stycznia 1983 roku: Bialy ser kladzie sie na wage, trzymajac w dwóch palcach, którymi to palcami liczone sa potem pieniadze. Prosze to zmienic - Janik. <<...>> Dopisek ekspedientki: Osobiscie uwazam, ze nie ma innej mozliwosci jak podanie sera palcem. <<...>> W dniu 3 lipca 1989 sprzedawano dywany podgumowane. Ekspedientki poinformowaly, ze beda wpuszczaly kolejno z obu kolejek. Mimo ze stalam na poczatku kolejki uprzywilejowanej, dywanu mi nie sprzedano. Ekspedientki zachowaly sie b. brzydko. Zostalam przez jedna popchnieta z calej sily, a kiedy upadlam, sila mi dywan wydarla - Irena Lyszcz <<...>> Dopisek kierowniczki: Serdecznie Pania przepraszamy za zaistnialy incydent. Ekspedientce zwrócono uwage o nietakim stosunku do klienta - Zdanowska <<...>> Skarga z 1983 roku: Na wystawie sa wystawione rózne sery zólte, ale w sklepie nie ma ich w sprzedazy. Co to za zwyczaj reklamowania towaru, którego nie ma w sklepie. Prosze o wyjasnienie - Tadeusz Kedzielski. <<...>> Wyjasnienie kierownika: Sklep bierze udzial w konkursie. Zrobiono wiec wystawy konkursowe, na których umieszczono atrapy towarów. Samych towarów od dluzszego czasu niestety brak w sprzedazy . ------------------------------------ Do pracy przy hodowli zwierzat zg|asza sie pewien facet. Dyrektor hodowli pyta go co potrafi. - Moze zainteresuje pana fakt - odpowiada interesant - ze rozumiem mowe zwierzat. - Taa? - pyta zdziwiony dyrektor - to chodzmy do krowek, zobaczymy co pan potrafi. Wchodza do krowek a tu krasula "Muuuu!" - Co ona powiedzia|a ? - Ze daje 10 litrow mleka a wy wpisujecie tylko 4. - O kurde ! Ale chodzmy do swinek. Wchodza do swinek a tu "Chron, chron!" - A ta co powiedziała ? - ze daje 5 prosiat a wy wpisujecie 3. - O ja pier.... Chodzmy jeszcze do baranow. W drodze przez podworko mijaja koze a ta "Meeeee!" - Pan jej nie słucha - szybko mowi dyrektor - to było dawno i byłem wtedy pijany... --------------------- Dlaczego zwolniłem moją sekretarkę. Dwa tygodnie temu były moje czterdzieste urodziny, ale jakby nikt tego nie zauważył. Miałem nadzieję, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia, może nawet będzie miała jakiś prezent ... Nie powiedziała nawet "Cześć kochanie" nie mówiąc już o życzeniach. Myślałem, że chociaż dzieci będą pamiętały - ale zjadły śniadanie nie odzywając się ani słowem. Kiedy wyjechałem do pracy czułem się samotny i niedowartościowany. Jak tylko wszedłem do biura sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i od razu poczułem się dużo lepiej - ktoś pamiętał. Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i powiedziała: - Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny, może zjemy gdzieś razem obiad? Zgodziłem się - to była najmilsza rzecz jaką od rana usłyszałem. Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze i wypiliśmy po lampce wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała: - Dzisiaj jest taki piękny dzień. Czy musimy wracać do biura? - Właściwie to nie - stwierdziłem. - No to chodźmy do mnie. U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a ona zaproponowała: - Czy nie masz nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni się przebrać w coś wygodniejszego? - Jasne - zgodziłem się bez wahania. Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła ... ... niosąc tort urodzinowy, razem z moją żoną i dziećmi. Wszyscy śpiewali "Sto lat" ... ... a ja siedziałem na kanapie ... ... w samych skarpetkach ... ------------------------ 1. Napięcie skuteczne pomiędzy pomiędzy powiekami śpiącej królewny jest równe U Królewna śpi już n lat wydając k oddechów na minutę. W pewnej chwili t w nieskończenie małym przedziale czasu dt wpada przez okno wiązka monochromatycznego światła wywierająca ciśnienie p na powieki królewny. Jakie przyrządy optyczne powinny ustawić krasnoludki na drodze promienia by obudzić > królewnę, jeżeli po l sekundach młody, uziemiony książę o potencjale V zaczyna wirować wokół jej łoża, skłądając na jej ustach o napięciu powierzchniowym s, x pocałunków o mocy P każdy. Klamra w pasie księcia to złącze p-n. 2. Doskonale czerwony kapturek idąc lasem spotyka wilka. W koszyczku kapturek ma n+1 protonów i n neutronów. Zderzają się doskonale sprężyście i zbliżają do domku babci po quasi sinusoidzie z pulsacją kątową w. Jeżeli domek babci jest bombardowany bozonami z dwururki gajowego, uzasadnić dlaczego oczy babci powiększyły sie k krotnie. UWAGA: w chwili k-tego wystrzału wilk zróżniczkował las po czasie! Wilk jest nierozciągliwy i przesunięty w fazie o pi/2 względem gajowego. Oblicz impedancję układu wilk -czerwony kapturek - dwururka. 3. Z dna szklanki ze sprite'em odrywają się co dt bąbelki o napięciu powierzchniowym s. Po czasie t pierwszy bąbelek przebył drogę S poruszając się po sinusoidzie. Całkowita praca wykonana przez bąbelki sprite'a w danym czasie t wynosi W. Oblicz skok linii śrubowej n+2-ego bąbelka jeżeli wiadomo, że po czasie gdy k-ty bąbelek był w 1/8 drogi szklanka została oświetlona skolimowaną wiązką światła. Przewidzieć zmiany w ruchu n+2- ego bąbelka jeżeli po dojściu jego poprzednika do powierzchni szklanka zacznie wirować z predkością kątową w. 4. Zła królowa stojąc przed lustrem poczynając od chwili t=0 wypowiada w ciągu t sekund formułę "Lustereczko powiedz przecie, najpiękniejszy kto na świecie?" Co stanie się w chwili 2t gdy przez okno padnie na lustro strumień neutronów termicznych ? Odpowiedż podaj dla trzech przypadków : a) Lustro jest wklęsłą soczewką o aberracji sferycznej A, posrebrzaną od tyłu w k% b) Lustro jest zwierciadłem elektrostatycznym. c) Zła królowa ma zeza. W przypadku c) powiedz jaką rolę odgrywa fakt, że we wzorze na akomodację siatkówki oka złej królowej występuje stała 'kappa' ---------------------- rozmawia dwoch qmpli z ds-2 : - wpadnij dzisiaj wieczorem, bedzie impreza : vodka, pivko, dobra muzyka i........ DUPY !!! - powaznie??? ile??? - siedem.......giga ---------------------- Facet dzwoni do pomocy technicznej,mówiąc że jego komputer jest uszkodzony. Tech. Jaka to usterka. User. Z mojego zasilacza wydobywa się dym. Tech. Potrzebuje Pan nowego zasilacza. User. Nie,Nie,Nie potrzebuję! Muszę tylko zmienić pliki startup. Tech. Proszę Pana zasilacz jest uszkodzony. musi go Pan wymienić. User. W żadnym razie! Jeden facet powiedział mi, że muszę tylko zmienić pliki startup i to usunie problem! Wszystko czego potrzebuję to znać polecenie. 10 minut pózniej User wciąż upiera się że ma rację.Technik zaczyna się denerwować i odpowiada: Tech. Przepraszam.Normalnie nie informujemy o tym klientów, ale istnieje nie udokumentowane polecenie DOSu które usunie problem. User. Wie-dziaaa-łem!!! Tech. Proszę dodać linię LOAD NOSMOKE.COM na końcu CONFIG.SYS Proszę mi powiedzieć, jak się udało. 10 minut pózniej. User. To nie działa, mój zasilacz wciąż dymi. Tech. No tak, jakiej wersji DOSu Pan używa? . User. MS-DOS 6.22 Tech. To ma pan problem. Ta wersja DOSu nie zawiera NOSMOKE. Proszę skontaktować się z Microsoftem i poprosić o nakładkę która będzie zawierała ten plik. Proszę mi powiedzieć jak się uda. Godzine pózniej. User. Potrzebuję nowego zasilacza. Tech. Jak Pan doszedł do takiego wniosku? User. A więc zadzwoniłem do Microsoftu i powiedziałem im o tym, co pan mi powiedział. Wtedy oni zaczęli zadawać pytania na temat mojego zasilacza. Tech. I co panu powiedzieli ? User. Powiedzieli mi że mój zasilacz nie jest kompatybilny z NOSMOKE. ---------------------- 1 Jan Kowalski jest moim pomocnikiem do spraw programowania, zawsze 2 ciężko pracującym. Jest samodzielnym pracownikiem nigdy nie 3 narzekającym na warunki pracy. Nigdy nie zdarzyło się, żeby Jan K. 4 odmówił, gdy ktoś potrzebuje jego pomocy. Poza tym zawsze 5 kończył pracę w określonym terminie. Często ubiega się o dodatkowe 6 zadania i poświęca się im cały, omijając nawet swoje własne 7 przerwy śniadaniowe. Jan K. jest człowiekiem, który nie ma 8 w sobie nic z próżności. Doskonałe umiejętności są potwierdzeniem jego 9 wiedzy o programowaniu. Głęboko wierzę, że mój pomocnik, Jan K. może być 10 zaklasyfikowany jako bardzo dobry pracownik, który nie powinien zostać 11 zastąpiony przez kogoś innego. Rekomenduję, żeby Jan K. został 12 awansowany. Jestem pewien, że czas poświęcony tej decyzji nie okaże się 13 stracony, co napewno zaowocuje dla dobra firmy w najbliższym czasie. Załącznik: Ten idiota stał nade mną cały czas jak pisałem tą rekomendację. Uprzejmie proszę o ponowne przeczytanie tylko nieparzystych linijek rekomendacji. --------------------- Five Belgians in Audi Quattro arrive at the French border. The French Customs agent stops them and tells them: - "It's illegal to put 5 people in a Quattro." - "Oh, no, Quattro is just the name of the automobile. Look at the papers: This car is designed to carry 5 persons." - "You can't pull that one on me," replies the French customs agent. "Quattro means 4!" - "Oh, you are so stupid! Call your supervisor over!" - "He can't come. He's busy with the 2 guys in the Fiat Uno." --------------------- Z pamiętnika pracownika PONIEDZIAŁEK - Dostaliśmy komputery. To takie telewizorki z pudełkiem i kawałkiem harmonii. Fajne są. WTOREK - Cały dzień siedzę przed komputerem. Chyba się popsuł. SRODA - Przyszedł nasz kierownik i właczył komputer do gniazdka. CZWARTEK - Dzisiaj pracujemy na komputerach jak szaleni. Dostałem się na 10 level. Ale Złotówa był lepszy. Padł na 12-tym. PIATEK - Nie mogę przejsć 13 poziomu. Dzisiaj chyba znowu zostanę na noc. SOBOTA - Rano przyszli policjanci. Żona zgłosiła moje zaginięcie. Na razie zamieszkam u Złotówy. NIEDZIELA - Bank zamknięty. Nie mogę się doczekać poniedziałku. PONIEDZIAŁEK - Dzisiaj szkolenie. Razem ze mna idzie Złotówa i Bromba. Wykładowca załamał ię już po 10 minutach. Cos jednak wynieslismy z tego szkolenia. Ja mam piękny komplet długopisów, a Złotówa nowy rzutnik. WTOREK - Nareszcie mamy kserokopiarkę. Przy pierwszym uruchomieniu Złotówa naswietlił sobie oczy. Pózniej Bromba postanowiła odbić sobie słownik. Teraz czekamy na nowa kserokopiarkę. I na powrót Bromby ze szpitala. SRODA - Alarm bombowy. Ewakuacja budynku. Ktos zostawił podejrzana reklamówkę w toalecie. Saperzy ja zdetonowali. Teraz potrzebny będzie remont WC, a nasz dyrektor będzie musiał jeszcze raz zrobić zakupy. CZWARTEK - Wypłata. Postanowiłem zaszaleć. Kupiłem sobie nowe skarpetki. Nawet niedrogo, choć na druga musiałem pożyczyć. PIATEK - Razem z Ziutkiem jedziemy w delegację. Niestety, mój rower ma przebite koło, więc Ziutek bierze mnie na ramę. Po drodze zatrzymujemy się na nocleg. Spanie na swieżym powietrzu ma swoje dobre strony. SOBOTA - Delegacja bardzo się udała. Wszyscysmy się fajnie bawili. Najgorzej będę wspominał Izbę Wytrzezwień. NIEDZIELA - Rano okazało się, że ukradli nam służbowy rower. Do domu wracalismy więc na piechotę. PONIEDZIAŁEK - Mamy nowa pracownicę. Postanowilismy wymyslić jej jakas ksywkę. Po 3 godzinach intensywnego myslenia już ja mielismy. Nazwalismy ja: Nowa. WTOREK - Nowa dzisiaj nie przyszła. Podobno zrezygnowała z pracy. To wina Złotówy. Nie każdy wytrzyma na widok grubego faceta ubranego jedynie w banknot 10 złotowy. SRODA - Bromba wróciła ze szpitala. Ale trafił tam Ziutek ze skomplikowanym złamaniem kosci sródręcza. Upadła mu jakas kartka i poprosił Brombę, żeby się odsunęła. Wtedy ona poszła mu na rękę. CZWARTEK - Z okazji wdrażania u nas nowoczesnych technik pracy, kierownik kazał nam pisać na komputerach. Jako pierwsza komputer zapisała Bromba. Na moim też już brakuje miejsca. PIATEK - Czyscimy komputery. Okazało się, że kierownikowi chodziło o cos innego. Za to teraz komputery w ogóle już nie działaja. Może woda była za goraca? SOBOTA - Nareszcie łykent. Zbieramy ze Złotówa grzyby. Odchodza razem z tynkiem. Na niedzielę zostanie nam już tylko przedpokój. NIEDZIELA - Rano wpadł do nas sasiad z góry. Do czasu wyremontowania sufitu będziemy mieszkać we trzech. PONIEDZIAŁEK - Spózniłem się do pracy. Wszystko przez te korki. Już mi się całkiem przetarły. Będę musiał sobie kupić jakies inne buty (Ale drugi raz już nie kupię sandałów. W zimie.). WTOREK - Zostałem włascicielem komórki. Ze Złotówa już nie dało się mieszkać. SRODA - Zgina mój zszywacz. Nikt się nie chce przyznać. Ale ja podejrzewam Brombę. Ma nowa sukienkę. CZWARTEK - Pogodziłem się z żona. Ziutka. Moja żada rozwodu. Rozprawa jutro. PIATEK - Siedzimy z żona przed sala rozpraw. Nagle słychać, jak sędzia krzyczy do woznego: powódkę! Idziemy do domu. Nie będzie nas sadził jakis pijak. SOBOTA - Bylismy na imieninach u Bromby. Strasznie się wymalowała i wystroiła. Wygladała jak pisanka. Złotówa tak jej powiedział. Wtedy ona zaproponowała, że ugotuje mu jajka. Złotówa jakos dziwnie zbladł. Jajek w każdym badz razie nie było. Była kura i Coca-Cola. Podobno po okazyjnej cenie. Import z Belgii. NIEDZIELA - Jakos dziwnie się czuję. Dowiedziałem się również, że Bromba jest w szpitalu. U Złotówy nikt nie odbiera. Pewnie pojechał na ryby. PONIEDZIAŁEK - Ciagle kiepsko się czuję. Lekarz powiedział, że to zatrucie, więc dzisiaj siedzę w domu. Postanowiłem poogladać sobie telewizję. Niestety, wieczorem już nie mogłem nic ogladać. Sasiedzi zasunęli zasłony. WTOREK - Jestem w pracy. Wszyscy już wyzdrowieli. Miło popatrzeć na znajome twarze. Żeby tylko tak Bromba wszystkiego nie zasłaniała. SRODA - Zaintstalowali u nas w pracy automat z Pepsi Cola. Albo mamy straszne szczęscie albo ten automat jest popsuty. Wszyscy wrzucajacy monety zawsze cos wygrywaja. CZWARTEK - Zab mnie strasznie rozbolał i w nagłym przypływie odwagi poszedłem do dentysty. Na fotelu po mojej odwadze już nie było sladu. Wyskoczyłem z fotela jak z procy. Dopiero po pokonaniu jakichs 5 km wyjałem z zęba wiertło. Po jakims czasie dogonił mnie dentysta.Samochodem. Znalazl mnie po szlaczku z częsci jego aparatury, jaki za soba zostawiłem. Jej spłacanie zajmie chyba resztę życia. Moich dzieci i wnuków. Za to zab już mnie nie boli. PIATEK - Dla poprawienia wystroju biura Bromba przyniosła jakies zielsko w doniczkach. Złotówa jak to zobaczył, strasznie się ucieszył. Powiedział mi, że to marihuana i zaczał robić skręty. Fajny miał odlot. Po tym jak to Bromba zobaczyła. Zreszta, to nie była wcale marihuana, tylko jakies paprotki. SOBOTA - Poszedłem z Bromba i Złotówa do kina. Bromba przyniosła wiadro popcornu. Ale cholera nie chciała się podzielić. Mielismy miejsca w pierwszym rzędzie. Po reklamach Złotówa zwymiotował, ja cały seans płakałem (choć to była komedia), a Bromba dostała zeza rozbieżnego. NIEDZIELA - Pojechalismy ze Złotówa na ryby. Ale smażalnia była zamknięta. Pojechalismy więc do mieszkania Złotówy. Skończyło się jak zwykle: na sledzikach i wyborowej. PONIEDZIAŁEK - Bromba powiedziała, że napiłaby się herbaty. Ja na to, że ja też. Niestety, herbaty nie ma już od dwóch tygodni. WTOREK - Dzisiaj Złotówa zrobił wszystkim herbaty. Była jakas dziwna, jakby ziołowa. Ciekawe, dlaczego paprotki Bromby nie maja już lisci. Przecież to jeszcze nie jesień SRODA - Po pracy poszlismy z Ziutkiem na mecz. Było extra. Piłkarze poczatkowo grali niemrawo, ale za to w drugiej połowie już bardzo szybko poruszali się po boisku. Za nimi zas gromada kibiców. Padły też bramki. Obie. W ogóle atmosfera była bardzo goraca. Za to cały czas schładzały nas policyjne sikawki. Mam z tego meczu dużo pamiatek: policyjny kask, pałki, tarcza z napisem POLICJA, skrawki munduru, siniak od ławki na plecach, wybite dwa przednie zęby, jakies szaliki. CZWARTEK - Nudy. Gdyby Złotówa niechcacy nie podpalił biurka kierownika, dzień byłby na straty. Na kierowniku długo jeszcze utrzymywała się piana. Nie tylko ta z gasnicy. PIATEK - Ziutek przyszedł dzisiaj bardzo wesoły. Co prawda nie minęło jeszcze 48 godzin, ale go już wypuscili. Jutro nasza drużyna ma mecz wyjazdowy. Ziutek obiecał, że mi cos przywiezie. SOBOTA - Dzisiaj pierwszy raz w życiu leciałem. Potracił mnie samochód. Ciężarowy. Kierowca ciężarówki bardzo się wkurzył i zaczał mocno trzasc drzewem na którym wyladowałem. Gdyby mu w międzyczasie nie ukradli wozu, kto wie jak by to się skończyło. NIEDZIELA - Nareszcie zdjęli mnie z drzewa. Strażacy to super goscie. Zabrali mnie na akcję. Nie wiem, dlaczego się smiali. Przecież ten kot, którego zdjęli z drzewa nie był wcale do mnie podobny. ------------------------ Kobieta wpada do ginekologa. - Panie doktorze prosze mi pomóc! - W zasadzie jest juz po godzinach mojej pracy, wiec prosze przyjsc jutro. - Ale, panie doktorze ja nie wytrzymam, prosze mi pomóc! - A co sie stalo? - No wiec, mrówka weszla mi tam gdzie nie powinna i chodzi, laskocze mnie szczypie... no poprostu nie do wytrzymania! Prosze mi ja wyciagnac! - Wie pani, jest juz po pracy, narzedzia nie wysterylizowane, nie bardzo moge pani pomóc... - Alez musi pan cos wymyslic... Blagam! Doktor po chwili namyslu: - No jest sposób, ale musi sie pani zgodzic, bo jest troche niekonwencjonalny... - Zgadzam sie na wszystko, byle by ja wyciagnac! - Pani sie rozbierze i polozy na lezance. Ja mam tu taki krem, który naloze sobie na czubek pracia, wsune je, mrówka przyklei sie do kremu i je wyciagne. - Dobrze niech pan dziala. Lekarz zrobil jak powiedzial, nalozyl krem, wsunal pracie i w tym momencie mówi: - Wie pani, ja zmienilem zdanie... Ja ja po prostu zatluke !!! ------------------------- Przeczytajcie uwaznie od poczatku do konca: Pefekcyjny dzien dla kobiety 8:15 jestes budzona pocalunkami i pieszczotami 8:30 warzysz 2 kilo mniej niz dzien wczesniej 8:45 sniadanie w lozko - sok ze swiezych owocow i croissanty 9:10 rozpakowujesz prezenty, n.p. drogie klejnoty wybrane przez uwaznego partnera 9:15 goraca kapiel z olejkami pachnacymi 10:00 lekki workout w fintess-clubie z twoim przystojnym, dowcipnym personal trainer 10:30 manicure, pielegnacja twarzy, mycie wlosow, odzywka do wlosow 12:00 widzisz ex-zone, -sympatie twojego partnera i stwierdzasz, ze przytyla 7 kg 13:00 shopping z przyjaciolmi, karta kredytowa bez limitu 15:00 dzemka popoludniowa 16:00 3 tuziny roz zostaja dostarczone z karteczka od tajemniczego wielbiciela 16:15 lekki workout w fintess-clubie, potem masaz, mily, przystojny masazysta stwierdza, ze rzadko masowal takie perfekcyjne cialo 17:30 przymierzasz outfit z designer-clothes i przed duzym lustrem robisz maly pokaz mody dla siebie samej 19:30 kolacja przy swieczkach dla 2 osob, nastepnie tance i duzo komplementow 22:00 goraca kapiel (sama) 22:50 zostajesz zaniesiona do lozka, swieza, wykrochamlona posciel 23:00 czule pieszcoty 23:15 zasypiasz w silnych ramionach perfekcyjny dzien dla mezczyzny 6:00 budzik dzwoni 6:15 ktos ci robi loda 6:30 wielka, zadowalajaca kupa poranna, przy tym czytasz dzial sportowy w gazecie 7:00 sniadanie: rump steak, jajka, kawa, toasty, wszystko przygotowane przez naga gosposie 7:30 limuzyna podjezdza 7:45 pare szklaneczek whiskey w drodze na lotnisko 9:15 lot prywatnym jetem 9:30 limuzyna z szoferem zawozi cie do klubu golfowego, po drodze ktos ci robi loda 9:45 gra w golfa 11:45 lunch: fast food, 3 piwa, butelka Dom Perignon 12:15 ktos ci robi loda 12:30 gra w golfa 14:15 limuzyna z powrotem na lotnisko (pare szklaneczek whiskey) 14:30 lot do Monte Carlo 15:30 popoludniowa wycieczka na ryby, wszystkie towarzyszki podrozy ci zenskiej sa nago 17:00 lot do domu, masaz calego ciala przez Anne Kournikowa 18:45 kupa, prysznic, golenie 19:00 ogladasz wiadomosci w telewizji: Brad Pitt zamordowany, marihuana i hardcore-pornos zalegalizowane 19:30 kolacja: rak na przystawke, Dom Perignon (1953), wielki stek, na deser lody serwowane na nagich piersiach 21:00 Napoleon Cognac, Cohuna, ogladasz sport w tv na szerokopanoramicznym duzym odbiorniku, Niemcy pokonuja Holandie 11:0 (od tlum. wstaw wedlug preferencji np. Wisla Krakow - Legia 11:0, albo Widzew-Bayern 11:0) 21:30 sex z trzema kobietami, wszystkie wykazuja sklonnosci do nimfomanii 23:00 masaz i kapiel w whirlpoolu, do tego pizza i duze jasne 23:30 ktos ci robi loda "na dobranoc" 23:45 lezysz sam w lozku 23:50 12-sekudnowy pierd, ktorego ton zmienia sie 4 razy i ktory zmusza psa do opuszczenia pokoju ---------------------- Pragnę życzyć naszym paniom, by zawsze miały cztery zwierzęta: norkę na ramionach, jaguara w garażu, lwa w łóżku i osła, który by za to wszystko płacił! ---------------------- Była noc. Księżyc i cisza. On i Ona. On powiedział: -Tak? Ona powiedziała: -Nie. Minęły lata. I znów noc, księżyc i cisza. On i Ona. Ona powiedziała: -Tak? On powiedział: -Tak. Ale lata już były nie te. Wypijmy za to, byśmy wszystko w życiu robili w porę! ---------------------- Kobieta jest potrzebna mężczyźnie jak okrętowi kotwica. Wypijmy więc za krążownik 'Aurora', który miał tych kotwic cztery! ---------------------- Dziewczyna szła wieczorem ulicą i usłyszała za sobą kroki. Obejrzała się, zobaczyła przystojnego chłopaka. Obejrzała się drugi raz, chłopak wciąż szedł za nią. Uznała, że warto na niego poczekać. Obejrzała się po raz trzeci-chłopaka już nie było... Wypijmy za to, by pracownicy kanalizacji miejskiej nie zapominali zamykać studzienek! ---------------------- Gdy ulicą kroczy kobieta z wysoko uniesioną głową, to wiadomo, że ma kochanka. Gdy ulicą idzie kobieta z nisko spuszczoną głową, wiadomo, że ma kochanka. Gdy ulicą idzie kobieta, kręcąc głową, wiadomo, że ma kochanka. Jeśli kobieta w ogóle ma głowę, to ma kochanka. Wypijmy więc za kobiety, które mają... głowę! ---------------------- Kobiecy toast: Wypijmy za mężczyzn! Nie za kawalerów- ci się nigdy z nami nie ożenią. Ani za rozwodników - ci byliby złymi mężami. Wypijmy za żonatych- ci kochają swoje żony i o nas nie zapominają! ---------------------- Płynie przez rzekę żółw, a na jego grzbiecie zwinął się jadowity wąż. Wąż myśli: 'Ugryzę - zrzuci'. Zółw myśli: 'Zrzucę - ugryzie'. Wypijmy za nierozerwalną przyjaźń, co znosi wszelkie przeciwności! ---------------------- Każdy wypity kieliszek, to gwóźdź do naszej trumny. Pijmy więc tak, by trumna się nie rozpadła! ---------------------- Idę kiedyś przez park, księżyc świeci, a na ławeczce całują się chłopak z dziewczyną. Idę innym razem...księżyc... gwazdy, z na tej samej ławeczce chłopak z inną dziewczyną. Idę znów tą drogą: noc, księżyc, gwiazdy... i ten sam chłopak na tej samej ławce, całuje się z trzecią dziewczyną. Wypijmy za stałość mężczyzn i zmienność kobiet! ---------------------- Rodzice jedynaka wyprawiali mu wesele, a że miał licznych przyjaciół i ich postanowiono zaprosić. Syn dał ojcu listę swych gości. Kiedy wreszcie nadszedł dzień wesela, stawili się wszyscy krewni, ale nie było żadnego z przyjaciól pana młodego. Zdziwiony chłopak spytał ojca, czy uwzględnił jego listę. - Oczywiście, synu. Ale do każdego, zamiast zaproszenia na wesele, napisałem, że potrzebujesz jego pomocy... Wypijmy za prawdziwych przyjaciół! ---------------------- Idzie osioł przez pustynię. Idzie dzień, drugi, trzeci... Słońce praży, osła męczy pragnienie. Nagle widzi: stoją dwie wielkie beczki - jedna z wodą, druga z wódką. Z której zaczął pić? Oczywiście z pierwszej! Nie bądźmy więc osłami i napijmy się wódki! ---------------------- W upalny letni dzień szedł drogą pewnien mężczyzna. Żar lał się z nieba, więc postanowił się wykąpać w pobliskim strumieniu. Zdjął ubranie, położył na brzegu, kapelusz powiesił na krzaku i nago wskoczył do wody. Kiedy już się ochłodził, z przerażeniem spostrzegł, że ubranie zniknęło, a z całego odzienia pozostał mu tylko kapelusz. I właśnie w tej chwili na ścieżce za krzakiem ukazała się piękna dziewczyna. Trzymając kapelusz oburącz, ledwo nim zdołał przykryć swą męskość, jak dziewczyna zbliżyła się do niego i, patrząc mu głęboko w oczy, słodko rzekła: - Podaj mi prawą rękę. Chłopak podał. - Podaj mi swoją lewą rękę. Chłopak podał. A teraz wypijmy za tę siłę, która podtrzymywała kapelusz! ---------------------- Wiecie, czym się bajka różni od życia? Bajka to ożenić się z żabą, a ona okaże się królewną. W życiu zaś dzieje się odwrotnie. Wypijmy więc za to, by nasze życie było bajką! ---------------------- Szła żaba przez jezdnię, a że nie uważała, straciła tylne łapki pod kołami samochodu. Doczołgała się do chodnika i myśli sobie: - Całkiem ładne były te nogi, muszę po nie wrócić. Ledwie zdążyła wejść z powrotem na jezdnię, jak następny samochód pozbawił ją głowy. Wypijmy za to, by nie tracić głowy dla ładnych nóg! ---------------------- Dlaczego koty są lepsze od kobiet? 1. Zwykle milcza. 2. Satysfakcjonuje je już kawał surowej ryby - nie chca nic wiecej. 3. Same i bez zachety pakuja Ci sie do lózka. 4. Nie musisz głaskać go przez dwie godziny i na 100 róznych sposobów, by zamruczal z zadowolenia. 5. Nie zajmują polowy lózka. 6. Nie lamentuja, gdy w TV zaczyna sie kolejny Mundial. 7. Żaden kot po roku nie stwierdzil, ze jego futro jest juz zupełnie niemodne i zażądał norek. 8. Po roku albo dwóch znajomosci nie musisz sie zenic z kotem, żeby nadal Cię lubil. 9. Jeśli kot syczy, parska, pluje i Cie drapie - to na pewno ma na to jakiś rozsądny powód. 10. Kot nie robi afery z obsikanej deski klozetowej. 11. Kot WIE, ze jest dla Ciebie pepkiem swiata - nie musisz mu tego powtarzać 5 x dziennie. 12. Kot choć CZASEM śmieje się z Twoich dowcipów. ---------------------- Partyzanci w strachu przed niemcami schowali się w studni i postanowili udawać echo, dwóch Niemców zaczeło gadać obok studni. - Ciekawe gdzie się schowali partyzanci? - Ciekawe gdzie się schowali partyzanci? - Moze sa w lesie? - Może sa w lesie? - Może są w studni? - Może są w studni? - Może do tej studni wrzucimy granat? - Może są w lesie? ---------------------- Businessman pojechał do Las Vegas pograć trochę w kasynach. Niestety przegrał wszystko, został mu tylko bilet powrotny do domu. Musiał się dostać na lotnisko, więc wychodzi z kasyna, podchodzi do taksówki, wsiada i pyta się ile za przejazd na lotnisko. Taksiarz mowi 15 baksów. Businessman opowiada jaka jest sprawa, że przegrał wszystko w kasynie, proponuje, że zapłaci czekiem, lub prześle szmal na adres taksówkarza potem. Taksiarz stwierdził, że jak nie ma szmalu to niech spierdala z samochodu. Trudno, gość autobusami jakoś w ostatniej chwili dojechał na lotnisko i odleciał. Za jakiś czas businessman znowu zarobił sporo kasy więc postanowił wybrać się do Las Vegas troche się zabawić w kasynie. Tym razem wygrał sporo szmalu, zadowolony wychodzi z kasyna, widzi rząd taksówek stojących na przeciw niego a na samym końcu stoi taksówka a w niej znajomy taksiarz. Postanowił się zemścić. Wsiada więc do pierwszej taksówki i pyta: - Ile za dojazd do lotniska? - 15 baksów - a za zrobienie laski po drodze? - Spierdalaj pedale z mojej taksówki!! Buisnessman wchodzi więc do kolejnej taksówki i pyta taksiarza: - Ile za podwiezienie na lotnisko? - 15 baksów, - A za zrobienie laski po drodze? - Spierdalaj cioto, wynocha z mojego samochodu pedale!! I tak kolejno wszystkie taksówki obskoczył i dochodzi wreszcie do ostatniej, gdzie siedzi ten taksiarz co go wypierdolił i pyta: - Ile za dojazd do lotniska? - 15 baksów. - No to jedziemy. Taksówkarz odpalił silnik, odbił od krawężnika i jedzie wzdłuż stojących samochodów. Businessman natomiast zadowolony wygląda przez okno samochodu i śmieje się znacząco do pozostałych kierowców taksówek. ---------------------- Przychodzi babcia do lekarza i mówi: - Panie doktorze mam taki problem. Caly dzien popierduje sobie, to znaczy chcialam powiedziec puszczam gazy. No ale wlasciwie nie jest to takie straszne bo w ogóle ich nie slychac i nie smierdza. Powiem panu, ze odkad weszlam do pana gabinetu zdazylam juz puscic 20 o przepraszam 21 razy, ale pan i tak tego nie zauwazyl, bo one sa super cichutkie i absolutnie bezwonne. Prosilabym jednak by pan mi cos zapisal bo to takie krepujace. Lekarz bez slowa wyciaga dlugopis i wypisuje recepte. - Prosze brac te pastylki 3 razy dziennie i zglosic sie do mnie za tydzien. Za tydzien przychodzi babcia znowu i mówi: - Panie doktorze! Calkowita tragedia! Wprawdzie nadal sa calkowicie bezglosne, to jednak smierdza potwornie. - No tak, jak na razi przywrócilem pani wech, teraz musimy popracowac nad sluchem. --------------------- Ja, nizej podpisany Penis, zwracam sie o podniesienie wynagrodzenia z nastepujacych powodów: - Wykonuje prace fizyczna - Pracuje na odpowiedzialnym stanowisku - Przede wszystkim pracuje glowa - Pracuje takze w weekendy oraz swieta panstwowe - Pracuje w zanieczyszczonym srodowisku - Nie otrzymuje wynagrodzen za nadgodziny i prace zmianowa - Pracuje w zaciemnionych warunkach, o zlej wentylacji - Pracuje w warunkach wysokich temperatur - Niebezpieczenstwo chorób zawodowych Penis Odpowiedz z Dzialu Kadr: W nawiazaniu do poruszonych argumentów informujemy, ze uwazamy je za calkowicie bezzasadne, poniewaz: - Nie pracuje Pan w systemie 8-godzinnym - Ciagly Pana sen przerywaja jedynie krótkie okresy twórczej pracy - Nie zawsze wykonuje Pan polecenia Kierownictwa - Nie przebywa Pan w wyznaczonych miejscu, ale ciagle je zmienia - Za czesto robi Pan przerwy w pracy - Nie wykazuje sie Pan inicjatywa i checia dzialania, która jest wymuszana presja i stymulacja Kierownictwa - Zostawia Pan balagan po zakonczeniu zmiany - Zaniedbuje Pan zdrowie i wymogi BHP, np. nie zakladajac odpowiedniej odziezy ochronnej - Unika Pan pracy jedna zmiana po drugiej - Czasami opuszcza Pan miejsce wyznaczone przed ustalonym czasem - I nade wszystko podejrzane jest to, ze przychodzi Pan i wychodzi z pracy taszczac dwa podejrzanie wygladajace worki ----------------------- Facet przejezdzajacy przez male miasteczko w Teksasie wszedl do miejscowego baru, zamawiajac piwo zauwazyl stojacy za barem olbrzymich rozmiarów gliniany sagan wypelniony 10-cio dolarówkami. Zaintrygowany ta olbrzymia iloscia pieniedzy zapytal co to jest - wtedy otrzymal odpowiedz ze to zaklad i ten co wygra kasuje wszystko ! Zaklad? A o co sie zakladacie ? Tego nie moge powiedziec, wpierw musisz dolozyc 10$ do gara a wtedy sie dowiesz. Bez namyslu wyjal 10$ i polozyl na stosie. W tedy to barman wyjasnil ze sprawa jest w zasadzie prosta i trzeba wykonac trzy zadania: 1. Wypic duszkiem kufel meksykanskiej Tequilli pieprzówki, zaprawionej chili bez zrobienia najmniejszego grymasu. 2. Wejsc w ogrodzenie na zapleczu baru w którym jest Bulterrier morderca i wyrwac mu golymi rekoma obolaly zab, gdyz pies szaleje z bulu. 3. To juz przyjemnosc, nalezy isc na pieterko i dac 92 letniej babci orgazm, gdyz nigdy go nie miala! Facet po uslyszeniu warunków stwierdzil z przekasem ze jeszcze nie oszalal i juz o nic wiecej nie pytal. Po wypiciu jednak kilku piw i wisky raptem zawolal. Dawaj ten kufel Tequilli ! Po otrzymaniu kufla wypil go duszkiem, zrobil sie purpurowo czerwony na twarzy, lzy mu pociekly po policzkach, lecz mina mu nie drgnela. Po kilku minutach gdy doszedl do siebie zapytal belkoczac, gdzie jest ten pies i chwiejnym krokiem wyszedl.... W barze zamarlo, gdyz z podwórka slychac bylo przerazajace odglosy, szczekanie , warczenie, wrzaski, lomot i na koniec wycie psa.... i cisza. Kilka osób sie przezegnalo - no zabil go ! W tym to momencie wszedl spowrotem do baru. Ubranie mial w strzepach, caly byl podrapany i upackany w odchodach psa. Rozejrzal sie przekrwawionym wzrokiem po obecnych i wybelkotal: "No gdze jeszt terasz ta babka która boli zab ??? ------------------------------ WIEK MEZCZYZN 0 - 20 lat - mezczyzna jest jak FIAT: maly i figlarny. 20-30 lat - mezczyzna jest jak PORSCHE: szybki i energiczny. 30-40 lat - mezczyzna jest jak CITROEN: perfekcyjny. 40-50 lat - mezczyzna jest jak POLONEZ: obiecuje wiecej niz moze zrobic. 50-60 lat - mezczyzna jest jak ZUK: trzeba go recznie zastartowac. 60- ... lat - wypada zmienic marke. WIEK KOBIET 0 - 20 lat - kobieta jest jak AZJA: dobrze znana, ale jeszcze nie odkryta. 20-30 lat - kobieta jest jak AFRYKA: goraca i wilgotna. 30-40 lat - kobieta jest jak USA: wydajna i technicznie doskonala. 40-50 lat - kobieta jest jak EUROPA: po dwóch wojnach swiatowych, wykorzystana ale wciaz piekna. 50-60 lat - kobieta jest jak ROSJA: wszyscy wiedza gdzie to jest, ale nikt nie chce tam jechac ---------------------------- Jedzie Arab przez pustynie z zona do lekarza. Arab oczywiscie na wielbladzie, zona 50m za nim na piechote. Jada tak juz 3 dni i w pewnym momencie arab nagle staje odwraca sie i pyta zony: - Masz czarny mazak ??? - Nieeeee . - To smigaj do domu po mazak ! Po szesciu dniach zmizerniala zona powraca do swego wybranca . - Masz !!! - Mam, mam, a bialy masz ??? - Nieeee, nieee maaam . - To jazda po bialy mazak! Znow mija szesc dni, wraca . - Masz !!! - Mam, mam. To narysuj mi na plecach szachownice . - ???!!! - Nooo ! Mija chwila arab pyta: - Narysowalas ? - Tak, narysowalam . - Proporcjonalna, dokladna ? - No pewnie . - To podrap mnie w A4 . -------------------- Zazdrosny mąż wraca po pracy do domu. Zagląda do sypialni i widzi, że spod kołdry wystają cztery nogi. Widząc to, łapie miotłę i bije, gdzie popadnie. Kiedy odstawia miotłę na miejsce, z kuchni wychodzi żona. - Zachowuj się ciszej, kochanie. Przyjechali twoi rodzice i poszli odpocząć do naszej sypialni. _________________________ - Tato, jaka jest kara za bigamię? - pyta mały Jaśu?. - Dwie teściowe to wystarczająca kara - odpowiada ojciec. _____________________________ Urzędnik tłumaczy swej żonie późny powrót z pracy: - Koledzy zrobili mi głupi dowcip. Nie obudzili mnie dziś wychodząc z biura. ___________________________ Dyrektor po przyjściu do pracy pyta swą sekretarkę: - Czy dała pani ogłoszenie, że poszukujemy nowego stróża? - Tak, dałam. - I z jakim efektem? - W nocy okradziono magazyn. __________________________ Żona wraca bardzo wcześnie z cotygodniowego spotkania z przyjaciółkami. - Już wróciłaś? - dziwię się mąż. - Ech, bo wszystkie przyszły i nie było o kim rozmawiać. ___________________________ Niemłody już hrabia bardzo słabo słyszy. Kiedy wieczorem wraca do domu, lokaj wita go jak zwykle z przymilnym uśmiechem: - I co, stary ośle, znowu pewnie cały dzień spędziłeś w jakiejś knajpie? - Nie, mój drogi Janie. Byłem dzisiaj w mieście na zakupach i sprawiłem sobie wreszcie aparat słuchowy. ______________________________ - Mój mąż jest jakiś dziwny - zwierza się Mariola przyjaciółce - Wściekał się, że nie wie, na co wydaję pieniądze, a kiedy mu powiedziałam, zdenerwował się jeszcze bardziej. _________________________________ Po zakończonym koncercie krytyk muzyczny zwraca się do artysty: - Gra pan jak Paganini, tylko nie tak pieknie. Skrzypek na to z uśmiechem: - Pan za to mówi, jak Salomon, tylko nie tak mądrze. _____________________________________ - Panie doktorze, za każdym razem pyta pan pacjenta, co jada na sniadanie, obiad i kolację. Czy to rzeczywiście konieczne do postawienia iagnozy? - pyta pielęgniarka. - Nie, do ustalenia honorarium. ___________________________________ Grupa kolegów dyskutuje o teorii względności. - Zauważyłem - odzywa się w pewnym momencie Kowalski - że ta teoria odnosi się szczególnie do pieniędzy. Sto złotych, o których nie wie moja żona, ma dla mnie znacznie większ? warto?ć niż sto złotych, o których wie. __________________________________ - Słucham, tu sklep obuwniczy - odzywa się głos w słuchawce telefonu. - Przepraszam bardzo, pomyliłem numer... - Nic nie szkodzi! Proszę przyjść, to wymienimy. _________________________________ Kowalski chciał wytapetować pokój, ale nie wiedział, ilu rolek tapety będzie potrzebował. Zapytał więc sąsiada z naprzeciwka, który niedawno tapetował pokój o takich samych wymiarach, ile rolek tapety kupił. - Czternaście - odparł sąsiad. Po skończonej pracy Kowalski chwali się przed sąsiadem: - Wytapetowałem calutki pokój i zostały mi jeszcze cztery rolki tapety! - Mnie też! - rzekł sąsiad. __________________________________ Kolega zwierza się koledze: - Nigdy nie ożenię się z kobietą mądrzejszą od siebie! - Słuszne postanowienie, małżeństwa powinny być dobrane. _________________________________ W trakcie tańca kobieta pyta swego partnera: - Czy wie pan, jaka jest różnica między tańcem a zwykłym chodzeniem? - Nie wiem. - Tak właśnie myślałam. ------------------------ Przychodzi facet do sklepu mysliwskiego i prosi o lunetke do karabinu. Sprzedawca siega po najdrozszy model i mówi: - Ten celownik jest tak dobry, ze stad zobaczy pan mój dom na wzgórzu. Po chwili obserwacji klient zaczyna sie smiac. Z czego pan sie smieje? - pyta sprzedawca. - Widze golego mezczyzne i gola kobiete, którzy biegaja dokola domu. Sprzedawca bierze celownik, montuje go do strzelby, siega po dwa naboje i sklada propozycje: - Dostanie pan ode mnie ten celownik wraz ze strzelba za darmo, jezeli strzeli pan mojej zonie w glowe, a jej kochankowi w przyrodzenie. > Facet jeszcze raz patrzy na dom sprzedawcy przez celownik i mówi: - Wie pan co ? Mysle, ze teraz zalatwie sprawe jednym nabojem! -------------------------- Dziewczyna z IT zostala poproszona o przygotowanie komputera dla nowego kolegi. Zapytala sie go, jakie chce miec haslo. On, chcac wprowadzic ja w zaklopotanie, powiedzial "penis". Dziewczyna bez mrugniecia okiem wpisala haslo i zaczela sie tarzac po podlodze ze smiechu. Na monitorze widnial napis: Haslo "penis" jest za krotkie. -------------------------- Masz dość lat 90-ych, gdy: - przy uruchamianiu mikrofalówki próbujesz podać hasło, - od lat nie ustawiasz pasjansa przy pomocy prawdziwych kart, - masz 15 różnych numerów telefonu, pod którymi możesz złapać 3 członków swojej rodziny, - rozmawiasz przez email wiele razy w ciągu dnia z kolegą z Ameryki, choć jeszcze nie rozmawiałeś w tym roku z sąsiadem, - przyczyną zerwania kontaktów z przyjaciółmi jest fakt, że nie posiadają adresu mailowego, - nie znasz ceny znaczka pocztowego na list, - być zorganizowanym wg ciebie oznacza - posiadać różnokolorowe karteczki, które można wszędzie przykleić, - większość dowcipów, które znasz, przeczytałeś w Internecie, - podajesz nazwę firmy, gdy wieczorem odbierasz telefon, - gdy chcesz zadzwonić z domu naciskasz "0", by wyjść "na zewnątrz", - od 4 lat siedzisz przy tym samym biurku, choć pracowałeś już dla 3 różnych firm, - masz zainstalowany program, który odlicza dni do twojej emerytury, - rozpoznajesz swoje dzieci dzięki fotografiom na biurku, - czytałeś tę listę, ciągle przytakując. ------------------------- Dlaczego zwolniłem moją sekretarkę. Dwa tygodnie temu były moje czterdzieste urodziny, ale jakby nikt tego nie zauważył. Miałem nadzieję, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia, może nawet będzie miała jakiś prezent... Nie powiedziała nawet "Cześć kochanie" nie mówiąc już o życzeniach. Myślałem, że chociaż dzieci będą pamiętały - ale zjadąy śniadanie nie odzywając się ani słowem. Kiedy wyjechałem do pracy czułem się samotny i niedowartościowany. Jak tylko wszedłem do biura sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i od razu poczułem się dużo lepiej ktoś pamiętał. Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i powiedziała: - Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny, może zjemy gdzieś razem obiad? Zgodziłem się - to była najmilsza rzecz jaką od rana usłyszałem. Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze i wypiliśmy po lampce wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała: - Dzisiaj jest taki piękny dzień. Czy musimy wracać do biura? - Właściwie to nie - stwierdziłem. - No to chodźmy do mnie. U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilą, ona zaproponowała: - Czy nie masz nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni się przebrać w coś wygodniejszego? - Jasne - zgodziłem się bez wahania. Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła ... ... niosąc tort urodzinowy, razem z moją żoną i dziećmi. Wszyscy śpiewali "Sto lat" ... ... a ja siedziałem na kanapie ... ... w samych skarpetkach ... ----------------------------- Przechodzi mrowka Marian pod jablonia, gdy nagle spada na nia jablko. Po chwili sie wygrzebuje spod niego: - Niech to szlag, prosto w oko... Na terytorium indian polozono droge zelazna. Wodz postanowil osobiscie powitac pierwszy przyjezdzajacy pociag. Stanal na torach podniosl reke w gescie powitania a lokomotywa .... nawet nie zwolnila i przejechala po nim jak po lysej kobyle. Ciezko ranny wodz odzyskuje przytomnosc w swoim tipi, gdy nagle slyszy zza sciany narastajacy gwizd. Zrywa sie na rowne nogi, wyskakuje na zewnatrz, patrzy a tu czajnik z gwizdkiem. Zrzuca go na ziemie, kopie, depcze, wali toporkiem. Zona wypada zanim wolajac: - Uspokoj sie, co robisz??? A wodz na to: - Zabic gnide poki maly!!! W czasie zimnej wojny amerykanie wyszkolili szpiega i zrzucili go na Syberii. Szpieg trafil do chaty tubylca, ktory mu zaproponowal nocleg. Na drugi dzien tubylec mowi: - Nu, ty gawarisz kak nasz, ty pijesz kak nasz, nu ale ty nie nasz! - Paczemu tak dumajesz? - pyta skonsternowany amerykanin - A potomu szto u nas ciornych niet! Wchodzi super agent James Bond do baru. Patrzy super blondynka. Przysiada sie do niej i mowi: - Nazywam sie Bond, James Bond A ona: - A ja nazywam sie Off, Fuck Off Stary plemnik do mlodego: - Kiedy nadejdzie ten wielki dzien musisz wyruszyc jak najszybciej. Dotrzesz do takiej wielkiej kuli, zapukasz i powiesz: "Dzien dobry, jestem plemnik" a ona na to "Dzien dobry jestem komorka jajowa". Nadszedl ten dzien. Mlody zrobil jak stary mu kazal, ale dotarl do dwoch kul: "Dzien dobry jestem plemnik" A one na to: "Dzien dobry jestesmy migdalki" ---------------------- Przechodzi mrowka Marian pod jablonia, gdy nagle spada na nia jablko. Po chwili sie wygrzebuje spod niego: - Niech to szlag, prosto w oko... ------------------------------ Na terytorium indian polozono droge zelazna. Wodz postanowil osobiscie powitac pierwszy przyjezdzajacy pociag. Stanal na torach podniosl reke w gescie powitania a lokomotywa .... nawet nie zwolnila i przejechala po nim jak po lysej kobyle. Ciezko ranny wodz odzyskuje przytomnosc w swoim tipi, gdy nagle slyszy zza sciany narastajacy gwizd. Zrywa sie na rowne nogi, wyskakuje na zewnatrz, patrzy a tu czajnik z gwizdkiem. Zrzuca go na ziemie, kopie, depcze, wali toporkiem. Zona wypada zanim wolajac: - Uspokoj sie, co robisz??? A wodz na to: - Zabic gnide poki maly!!! -------------------------- W czasie zimnej wojny amerykanie wyszkolili szpiega i zrzucili go na Syberii. Szpieg trafil do chaty tubylca, ktory mu zaproponowal nocleg. Na drugi dzien tubylec mowi: - Nu, ty gawarisz kak nasz, ty pijesz kak nasz, nu ale ty nie nasz! - Paczemu tak dumajesz? - pyta skonsternowany amerykanin - A potomu szto u nas ciornych niet! ------------------------- Wchodzi super agent James Bond do baru. Patrzy super blondynka. Przysiada sie do niej i mowi: - Nazywam sie Bond, James Bond A ona: - A ja nazywam sie Off, Fuck Off -------------------------- Stary plemnik do mlodego: - Kiedy nadejdzie ten wielki dzien musisz wyruszyc jak najszybciej. Dotrzesz do takiej wielkiej kuli, zapukasz i powiesz: "Dzien dobry, jestem plemnik" a ona na to "Dzien dobry jestem komorka jajowa". Nadszedl ten dzien. Mlody zrobil jak stary mu kazal, ale dotarl do dwoch kul: "Dzien dobry jestem plemnik" A one na to: "Dzien dobry jestesmy migdalki" ----------------------- W srodowym dodatku gazety olimpijskiej, na drugiej stronie zostalo umieszczone 9 przejezyczen komentatorow sportowych. 6 z nich nalezy do Debskiego, komentujacego siatkowke 1. Tutaj morze sie zbiera ze swoimi wodami, Morze Tasmanskie 2. O popularnosci tej dyscypliny decyduja gwiazdorzy. Oni roztaczaja te aure, ktora albo jest dobra, albo jest zla. 3. Prosze zwrocic uwage co robi zawodnik, gdy wpada na piasek. Otrzepuje rece! 4. Siatkarze plazowi sa czesto samotni, bo nie maja czasu na zalozenie rodziny 5. To byla totalna, przyslowiowa czapa 6. Ze Marco zawisnal na chwile w powietrzu, czekajac na to, co zrobia Amerykanie. A oni w tym czasie zmienili pozycje -------------------------- Dialog On: No to zacznijmy kochanie. Najpierw usiądźmy sobie wygodnie. Ona: Dobrze. A teraz powiedz mi jak to się robi? Tyle o tym słyszałam od koleżanek. On: Najpierw weź go do ręki. Ona: ALE OBLEŚNE On: Zapewniam cię, nie ma w tym nic obleśnego. Chwyć go za główkę jedną reką. Ona: Tak? I co dalej? On: Tak, a później pociągnij drugą reką. Ona: Ach tak !? On: No właśnie, widzisz jak dobrze idzie? Ona: I co teraz? On: Teraz possij. Ona: NO Ty chyba żartujesz??? On: Nie, nie żartuję. Zacznij ssać. Ona: Obleśne. Naprawdę ludzie tak robią??? On: Tak. Ona: Jesteś pewny? On: Tak, mówiłem ci że jestem doświadczony. Dla mnie to nie pierwszy raz. Uwierz mi. Possij chwilę. Ona: (ssie) Hmmmmmmmm... On: No i co ? Ona: Słonawy w smaku. On: No, to chyba dobre nie? Ona: Nawet nie głupie. I co teraz? On: Teraz rozsuwasz nóżki. Ona: CO, co ty powiedziałeś?? On: Rozsuwasz nogi. Ona: Tak miałeś na myśli? On: Tak, tylko musisz bardziej odgiąć nogi bo będzie ciężko dojść. Pokażę ci. Ona: A, rozumiem. On: Wlaśnie. I znowu bierzesz go w rączkę. Ona: Hmmm... On: Jak go juz wyciagniesz to wsadzasz go do buzi. Ona: Taaak. On: Ooo, wlaśnie tak. Ona: A co zrobic z tym żółtawym? To też się połyka?. On: Zależy od upodobania. Można połknąć jak się chce. Ona: Spróbuję....Hmmmm.... PYCHAAA... Sam spróbuj On: Hmm, no nie głupie. Ona: --- On: Popatrz teraz na mnie. Spróbuję wyciągnąć to różowe palcami. Ona: Ooooo? On: Czasem są małe problemy. Można sobie wtedy pomóc ustami. Ona: Hmmmmmmmm On: Można też trochę possać, to czasami pomaga. Ona: (ssie) Hmmmmmmmmmmmm On: Aaa Teraz poszło Ona: Taaak, czułam. On: I jak? Smaczne było? Ona: Muszę się przyznać, że nie głupie. On: Chcesz więcej? Ona: Tak, chętnie. Powiedz mi tylko czy to musi być tak cholernie skomplikowane??? On: No, kochanie, ja ci na to nic nie poradzę. Tak się je raki. ----------------------- Wersja dla kobiet trochę niżej Po szalenstwach sobotniej nocy nadchodzi brzemienny trzezwoscia poranek. Obok ciebie lezy w lózku chrapiaca ofiara wczorajszych, udanych lowów. Jak on/ona ma na imie? Jak sie pozbyc tej jednonocnej przygody? W swietle dnia wydarzenia minionego wieczoru wygladaja znacznie mniej ciekawie. Co ci odbilo? Zeby zaraz ladowac w lózku z kims, kogo wcale nie znasz? Promocyjna cena piwa zrobila swoje, to prawda, dobrze, ze pamietaliscie o prezerwatywie... Bylo milo, cos zaiskrzylo, jakos samo tak wyszlo, nie pamietasz za dobrze, kto zaczal robótki reczne pod stolem. Jak sie teraz z tego wyplatac? Dziewczyna byla ciepla i wilgotna. W nocy - kilka niezobowiazujacych (z twojej strony) westchnien i krzyków. Dawka posuwistych ruchów i lekki zawrót glowy. Po wylaczeniu budzika pierwszy odezwal sie kac. Potem panika - co z NIA zrobic? Jest kilka sposobów na rozwiazanie tego problemu: Jak sie JEJ pozbyc? 1. Na szefa Szybko wstajesz i patrzac na zegarek, krzyczysz z udanym przerazeniem: "O Boze juz... (tutaj wstawiasz te godzine, która jest w danej chwili), jestem spózniony! Szef mnie zabije!!!" Jezeli to niedziela, zamiast "szef" - wstawiasz - mama, tata, brat... Jezeli chcesz sie pozbyc damy raz na zawsze, to wstawiasz slowo "zona". Belkoczesz zapewnienia: "jest mi strasznie przykro, bylo cudownie, nigdy cie nie zapomne, ale...". Nawet najbardziej zaspana kobieta bedzie w stanie zrozumiec aluzje. Jezeli jednak, przeciagajac sie kuszaco, stwierdzi, ze na ciebie poczeka - wyciagnij z szafy walizki i udaj, ze jedziesz w delegacje. Zalety: prawie zawsze skutkuje. Wady: musisz sie umyc, wyjsc z domu, a w najgorszym wypadku wyjechac na delegacje lub kupic bilet na samolot... 2. Na Biuro zlecen Wieczorem dzwonisz z lazienki do kumpla albo do Biura Zlecen (917), zamawiasz budzenie na 7.00. Kiedy rankiem odbierasz telefon, mówisz do zdziwionej telefonistki - "Tak? Nie? Znowu?! O Jezu... Juz jade. Ale to ostatni raz". Nastepnie tlumaczysz, ze przyjaciel dzwonil, ze musisz mu pomóc i ze przepraszasz, ale ty wychodzisz na caly dzien, i ze nie masz drugich kluczy, i ze... Zalety: skutkuje, latwe w wykonaniu i prawdopodobne. Wady: musisz miec telefon. Kumpel tez. 3. Na zdjecie Rankiem wstajesz przed nia i umieszczasz w widocznym miejscu zdjecie jakies kobiety z czwórka dzieci i podpisem - "Kochanemu mezowi Krystyna". W lazience kladziesz otwarta paczke podpasek (ze skrzydelkami). Kiedy ofiara spyta - "Kim jest ta kobieta?" - szkoda twojego wysilku wobec takiej tepoty. Zalety: prawie zawsze dziala. Wady: rozstanie moze byc glosne i nieprzyjemne, a panna moze rozpuscic informacje, ze jestes zonaty, co moze zniechecic inne, potencjalne ofiary twoich wdzieków. 4. Na amnezje Rankiem budzisz kochanke krzykiem - "Kim pani jest? Co pani tu robi?... Czy my... no ten, tego... no, pani wie... czy my wspólzylismy?" Nastepnie obstajesz przy tym, ze nic nie pamietasz. Kategorycznie zadasz, aby kobieta wyszla i skarzysz sie, ze cie wykorzystala. Zalety: dziala, nie wymaga zadnej scenografii. Wady: ona moze dojsc do wniosku, ze jej obowiazkiem jest przypomnienie ci, jak bylo wspaniale. 5. Na geja Mówisz, ze jestes homoseksualista i ze postanowiles spróbowac z nia, jak to jest z kobietami, ale... jednak wolisz mezczyzn - natura jest silniejsza. Zalety: ona sie wzrusza. Wady: moze rozpuscic plotke, ze naprawde jestes gejem. 6. Na zapalki Sposób stary jak swiat. Wychodzisz po zapalki i wracasz nastepnego dnia (w wypadku wyjatkowo upartych kobiet mozesz byc zmuszony do nocowania poza domem przez tydzien). Zalety: nie musisz nic mówic i klamac, a zapalki zawsze sie przydadza. Wady: twoje zdjecie pojawi sie w programie "Ktokolwiek widzial, ktokolwiek wie". 7. Na sniadanie Pytasz niewinnie: "Czy ty tez lubisz jadac sniadania TYLKO u siebie w domu?". Nastepnie odprowadzasz ja do drzwi. Zalety: latwe w wykonaniu. Wady: kobieta moze stwierdzic, ze ona to wrecz przeciwnie - kocha jesc sniadanie w obcych domach. Ten wariant zaklada poza tym wrazliwosc ofiary, a na tym mozna sie przejechac. Jak sie GO pozbyc? Sytuacja analogiczna. Mozesz skorzystac ze sposobów dla facetów albo wybrac cos bardziej kobiecego. 1. Na kase Idac do lazienki, mówisz: "Te pieniadze... tak jak sie umawialismy - zostaw kochanie na stoliku." Nastepnie znikasz w toalecie i odkrecasz prysznic, udajac, ze nie slyszysz jak delikwent ucieka. Zalety: jak zostawi pare zlotych, to bedzie na nowa torebke. Wady: moze podac Twój telefon kumplom i potem udowodnij, ze nie jestes wielbladem. Poza tym, moze zostawic za malo pieniedzy i nie starczy na torebke. 2. Na test "Chyba jestem w ciazy!" - mówisz, wychodzac nad ranem z toalety z testem ciazowym w reku. Potem patrzac rozmarzonym wzrokiem w oczy mezczyzny, dodajesz - "Jesli to bedzie chlopiec, to nazwiemy go po tobie, a jesli dziewczynka, to chce, aby nazywala sie Basia... dobrze?" Zalety: dziala bez pudla. Wady - musisz miec test. 3.Na slub "Chyba sie teraz ze mna ozenisz?" - pytasz, przytulajac sie do niego. Szlochasz, gdy w poplochu szuka bielizny. Zalety: szybko dziala. Wady: brak. 4.Na mame "Chcialabym kochanie, zebys poznal moja mame". Zalety: matka-tesciowa potrafi odstraszyc nawet najbardziej namolnego konkurenta. Wady: on moze lubic starsze panie. 5. Na Zbyszka Rzucasz w przestrzen pytanie:- "Ciekawe, czy podobalbys sie Zbyszkowi?" Nastepnie tlumaczysz, ze masz przyjaciela homoseksualiste, który sypia z wiekszoscia twoich kochanków. "Zbyszek zaraz przyjdzie" - dodajesz... Zalety: same. Wady: a jesli on jest bi? 5. Na makijaz Rano masz malowniczo rozmazany makijaz (postaraj sie wygladac na wlasna babke) i dmuchajac w jego strone mieszanka czosnku i cebuli pytasz zachrypniety glosem - "Kochasz mnie?" Zalety: nie potrzebujesz wplatywac w te sprawe innych ludzi. Wady: musisz sie nazrec czosnku i zostac w domu przez reszte dnia. 6.Na orgazm Przy sniadaniu pytasz: "Kochanie, czy ty tez nie miales orgazmu?" Zalety: obrazony samiec powinien szybko wyjsc. Wady: on postanowi zadowolic cie za wszelka cene. 7. Na Amwaya Przynies do lózka komplet proszków i plynów do czyszczenia "Amwaya" i zacznij go przekonywac, aby cos od Ciebie kupil. Zalety: przy odrobinie szczescia zarobisz pare groszy. Wady: co bedzie, jesli kochanek jest sprzedawca garnków Zeptera? ------------------- W srodku nocy z malzenskiego loza wstaje maz i trzymajac sie w okolicach krocza zaczyna nerwowo stapac z nogi na noge i przechadzac sie po pokoju... * Co ci jest ? - pyta rozbudzona zona * A tak cholernie mi sie kobiety chce... - odpowiada malzonek * No to wskakuj - zona zapraszajaco odsuwa pierzyne * Eee.. Jakos to rozchodze... --------------------- (_!_) Zwykla dupa (__!__) Gruba dupa (!) Dupa cienka (_._) dupa plaska (_o_) Dupa z duzym przebiegiem (_O_) Dupa z jeszcze wiekszym przebiegiem (_X_) Dupa ocenzurowana (_$_) Dupa wartosciowa [_T_] Dupa kwadratowa (_:_) Dupa dziwna (_@_) Cyberdupa (_?_) Dupa tajemniczna (_#_) Dupa skaleczona (__) Dupa zamknieta (_%_) Dupa z hemoroidami ################################## (o)(o) biust doskonaly ( + )( + ) piersi na silikonie (*)(*) piersi ze stwardnialymi sutkami (@)(@) piersi z wielkimi sutkami (^)(^) piersi zmarzniete (o)(O) piersi niesymetryczne (:o)(o) piersi pogryzione przez wampira \o/\o/ piersi babci ( - )( - ) piersi rozgniecione na drzwiach od prysznica |o||o| piersi androidki ()() piersi Kate Moss ( o Y o ) piersi do playboya ###################################### O- Szczacy meksykanin (widok z lotu ptaka) -O- meksykanin na rowerze -O-O- meksykanie na tandemie O~ O- O~ 3 meksykanow sikajacych. Ten w srodku opowiada dowcip O-O Meksykanin i meksykanka O-O- meksykanin i meksykanin O~~~ O- O- 3 meksykanow szczacych. Ten na gorze sie brechta ze sika najdalej O-O-O-O-O-O-O-O-O-O-O- Korowod starych grekow na imprezie meksykanskiej ---EO Meksykanin z widelcem w dupie .......O Meksykanin ktory wzlazl w psie gowno (prawa noga, podobno przynosi to szczescie) OOOOOOOOOO Pluton meksykanski OB Meksykanka w biustonoszu OB- Transseksualista meksykanski OB-O meksykanka w biustonoszu lepi nalesniki OB(OO)O para mexow w pizzerii ---------------------------- Pewien facet wyjechał w środku zimy na Karaiby. Jego żona była w delegacji i miała do niego dołączyć kilka dni później. Kiedy zameldował się w hotelu postanowił wysłać swojej żonie wiadomość przez e-mail. Nie mogąc znaleźć skrawka papieru z zanotowanym adresem starał się go sobie przypomnieć. Niestety opuścił jedną literę i list trafił do kobiety, której mąż umarł dzień wcześniej. Kiedy pogrążona w smutku wdowa przeczytała wiadomość zemdlała. Wiadomość brzmiała tak: Witaj Kochanie! Właśnie się zameldowałem. Wszystko jest już przygotowane na Twoje jutrzejsze przybycie. PS. Ale tutaj jest gorąco --------------------------- Walczne myszy Trzy myszy siedziały w barze i próbowały zaimponowaa sobie nawzajem, która z nich jest najodważniejsza. Pierwsza z nich wychyliła kolejne whisky i mówi: "Jak ja zobaczę pułapkę na myszy, to kładę sie na plecach i naciskam drucik nóżką. Jak widzę, ze pułapka na mnie spada to łapię ja w zęby, a potem ćwiczę z nią 20 razy jakby to była sztanga. Biorę potem sobie serek i zjadam smakowicie". Druga mysz dokończyła swojego kolejnego drinka i mówi: "Jak ja znajdę trutkę na myszy to zbieram jak dużo mogę tylko udźwignąć, ścieram to na proszek i wypijam razem z kawa żeby mieć trochę buzu." Przychodzi teraz kolej na trzecią mysz i obydwie czekają na jakąś historię. Trzecia mysz łyknęła swojego drinka i mówi: "Dosyć tych głupstw, idę przelecieć kota". --------------------------- Starsza kobieta w autobusie zwraca uwage siedzacemu chlopakowi: - Jaka ta mlodziez teraz niewychowana, nawet miejsca nie ustapi! - A pani w mlodosci ustepowala? - Alez oczywiscie! - No i teraz nozki bola! --------------------------------- - Tato slyszalem, ze twoj ojciec byl idiota. - Chyba twoj. ----------------------------- - Co mowi kat ustawiajac skazanca pod szubienica? - Glowa do gory. ----------------------------- Zona do kowalskiego: - Wyobraz sobie, ze dzisiaj w metrze trzej mezczyzni ustapili mi miejsca - I co ? Zmiescilas sie? ----------------------------- - Czy oskarzony byl juz karany? - Tak, za konkurencje - Za konkurencje sie nikogo nie kaze. Co oskarzony robil? - Takie same banknoty jak mennica panstwowa. ----------------------------- - Dlaczego blondynki nie wolno bic po glowie? - Bo echo wybiloby jej zeby ----------------------------- Dentysta dzwoni do Kowalskiego: - Bardzo mi przykro, ale zaplacil mi pan falszywymi pieniedzmi. - A pan to moze mi wstawil prawdziwe zeby? ----------------------------- Gosc kupuje zonie biustonosz. - Jaki rozmiar? - pyta ekspedientka - Dokladnie nie wiem. - Moze jak grapefruit? - Nie - Jak pomarancza? - Nie - Moze jak jajko? - Tak tak, sadzone. ----------------------------- Turysta spotyka bace, ktory sie opala przed chalupa. - Jak wam sie powodzi, baco? - A nie narzekam, mialem wykarczowac drzewa, ale przyszedl halny i je powalil, mialem je spalic, ale uderzyl piorun i je spalil.Teraz czekam az mi trzesienie ziemi wyrzuci ziemniaki na powierzchnie. ----------------------------- - Macie w waszej miejscowosci jakas atrakcje dla turystow? - Mielismy, ale niedawno wyszla za maz. ----------------------------- Do tramwaju weszla starsza pani z laseczka i stanela obok miejsca zajetego przez mlodzienca. Gdy ten nie ustepowal zaczela stukac laska. Nagle mlodzieniec zareagowal: - Ta laska bardzo halasuje! Niech babcia zalozy gumke na jej koniec... Na to staruszka: - Mlody czlowieku gdyby w swoim czasie twoj ojciec zalozyl sobie na koniec gumke, ja mialabym dzisiaj wolne miejsce... ----------------------------- - Tato dlaczego Bog stworzyl na koncu kobiete? - Zeby mu nie pokrzyzowala wszystkich planow. ----------------------------- Zachorowal wielki wojownik indianski, jego wspolplemiency udali sie do czarownika po rade. - Polozcie mu jajka na oczach - powiedzial czarownik. Nazajutrz delegacja znow jest u uzdrowiciela. - I co? pomoglo? - pyta starzec - Nie on umarl. - A polozyliscie mu jajka na oczy tak jak kazalem? - Nie, udalo nam sie je dociagnac tylko do pepka. ----------------------------- - Ach, panie doktorze!- placze homoseksualista, dowiedziawszy sie ze ma AIDS -Czy jest cos, co mogloby mi pomoc? - Mysle, ze powinien pan pojechac do Meksyku, pic tam jak najwiecej wody, tequili tez sobie nie odmawiac, zajadac przysmaki kuchni meksykanskiej i spozywac duzo, bardzo duzo owocow i warzyw. - I to mnie uzdrowi? - Nie, ale nauczy, do czego sluzy dupa. ----------------------------- Student zdaje egzamin z filozofii u ekscentrycznego profesora. W pewnej chwili profesor pyta: - Jak by pan nazwal nasza rozmowe? - Rozmowa dwoch uczonych ludzi. - A jesli jeden z nich okaze sie durniem? - Wtedy drugi zabiera swoj indeks i wychodzi... ----------------------------- Egzamin na studiach: - Jaki narzad czlowieka moze sie powiekszyc czterokrotnie? - Ha-ha! - Mialem na mysli watrobe, dziecinko, a to pani .ha-ha" powieksza sie zaledwie dwukrotnie. ----------------------------- - Jaka jest roznica miedzy kobieta cnotliwa, a niecnotliwa? - Jest to roznica kolejowa. Do cnotliwej jest pociag, a do niecnotliwej kolejka. ----------------------------- Biegnie baba ulica, a za nia chlop i wali ja deska. Wzburzyl sie przechodzien: - Dlaczego pan bije ta pania?! - To moja tesciowa! - Aaa ! To kantem ja, kantem! ----------------------------- Za oknem wisi kobieta, trzyma sie kurczowo parapetu i wrzeszczy! Mezczyzna stoi w mieszkaniu i wali ja mlotkiem po palcach. Przechodzien: Panie, czemu pan tak katuje te kobiete?! Mezczyzna: Jaka kobiete?! To moja tesciowa. Przechodzien: Ale sie cholera trzyma! ----------------------------- Hrabia tanczy z hrabina, w pewnym momencie hrabia puszcza baka - Hrabino chcialbym zeby to zostalo miedzy nami. - Hrabio, ja wolalabym zeby to sie rozeszlo. ----------------------------- - Tato a wlasciwie dlaczego ziemia sie kreci? - A czy ty czasem nie widziales mojego koniaku? ----------------------------- - Jaki ptaszek jest kilkanascie razy mniejszy od kolibra? - Ptaszek kolibra. ----------------------------- Wpada mucha do baru: - Kupa raz. - Co??????? - Gowno ----------------------------- Facet namietnie przytula sie do swojej panienki, ktora pyta: - A ozenimy sie? - Ja na pewno a ty to nie wiem. ----------------------------- Niewidomy myje tarke do warzyw. - Jak zyje to takich bzdur nie czytalem. ----------------------------- Na wyspie ludozercow dzieci rzucaja w siebie czaszkami. Widzi to wodz i mowi: - Dzieci to bardzo nieladnie rzucac w siebie ogryzkami. ----------------------------- Dwie dinozaurzyce poszly na basen. Jedna sie kapie, a druga moczy nogi. - Dlaczego sie nie kapiesz? - Bo mam okres. - To ty nie uzywasz owiec? ----------------------------- Matka z corka przychodza do dyrektora cyrku i prosza o angaz. Dyrektor zwraca sie do corki: - To prosze pokazac swoj numer. Corka zdejmuje majtki, kladzie sie na kanapie i zaczyna sikac, po czym rzuca sobie na strumien sikow pileczki ping- pongowe i zongluje nimi. Dyrektor jest zachwycony. - Wspaniale! Angazuje pania! - Ale ja chce, zeby pan jeszcze za- angazowal moja mame! - mowi corka. - A co pani robi? - zwraca sie dyrektor do matki. - Ja robie to samo, tylko z pilka lekarska... ----------------------------- - Podaj przyklad opakowania bezzwrotnego. - Trumna. ----------------------------- - Ale pani utyla - mowi sasiad do Kowalskiej - Czy pan nie wie, ze kobietom sie nie mowi takich rzeczy? - Myslalem, ze w pani wieku to juz obojetne. ----------------------------- Slepy namacal garbatego. - Co wybieramy sie z plecaczkiem na wycieczke? - Jak pan widzi... ----------------------------- Natchniona blondynka do bacy: - Wy to jestescie szczesliwi. Widujecie zaslubiny gorskich potokow z obloczkami, widujecie, jak zachodzace slonce wypija czern calego dnia, jak blady ksiezyc topi sie w bezdennych mglach... - Wszystko to widywalem, panienecko ale teraz juz nie pije... ----------------------------- - Ludzie, nie pchajcie sie tak na mnie!! Mam jajka!! - Wszyscy mamy jajka! - odzywa sie jakis pasazer. - Ale ja mam kurze! - odpowiada gospodarz. - Przepusccie inwalide! - wola inny pasazer. ----------------------------- Maly Jas od pewnego czasu wychodzi na podworko z duzym psem. Kazdego dnia pies zagryza jakiegos innego psa. W koncu zniecierpliwieni sasiedzi pytaja: - Jasiu, skad ty masz takiego ostrego psa? - Wujek mi przywiozl z Afryki. Ja mu tylko troche grzywke przystrzyglem. ----------------------------- Goral pyta zone: - Maryska, cemu ty nie ksycys "Lo Jezu"? - A cemu mam ksycec? - Bo jak sie dziolchom wklada, to tak ksyca. - A wlozyles juz? - Dawno! - Lo Jezu! ----------------------------- Para mlodych kochankow. Ona juz w lozku, on rozebrany przy otwartym oknie wyrzuca na ze- wnatrz swoje ubranie - Co robisz? - pyta ona. - Jak skonczymy sie kochac - odpowiada on - bedzie juz niemodne. ----------------------------- - Co znaczy AIDS po rosyjsku? - Amerykanskij Imperiaticieskij Dupnyj Syf. ----------------------------- - W czasie wojny rosyjski zolnierz melduje przelozonemu: - Panie generale, panska corka kocha sie z Niemcami! - Wiem. To nasza najlepsza bron bakteriologiczna! ----------------------------- Policjant oznajmia zonie: - Kochanie dostalem bilety na "Jezioro Labedzie". Po obiedzie policjant widzi, ze zona starannie zmiata okruchy chleba i pakuje je do torebki. - Po co ci to? - pyta. - No jak to? Bedziemy karmic te labedzie. - Glupia jestes! To jest balet i tam tancerki tancza! - Ja jestem glupia?! A jak szlismy na "Wesele" Wyspianskiego, to kto wzial pol litra. ----------------------------- - O niewierna! Wiem wszystko! - krzyczy zdradzony maz do zony. - Eee... przechwalasz sie - mowi spokojnie ona. - A w ktorym roku byla bitwa pod Plowcami? ----------------------------- Dwoch Szkotow zalozylo sie, ktory z nich da mniej na tace. Gdy zblizyl sie koscielny, pierwszy z nich polozyl jednego pensa i patrzy na kolege triumfujaco. - To bylo za nas dwoch! - mowi do koscielnego drugi, poboznie sie zegnajac. ----------------------------- W zwiazku szachistow powstaly watpliwosci czy zwrot "SZACHUJE" jest poprawny. Tak wiec szachisci postanowili napisac do doktora Miodka. Doktor Miodek odpisal, ze owszem, tak, ale lepiej uzywac zwrotu "CISZEJ PANOWIE". ---------------------- Wyladowalo na Ziemi dwóch kosmitów. Ida, patrza: stacja benzynowa. Nieczynna. Patrza, obserwuja... w kocu podchodza do dystrybutorów i : Ufok 1: Jestesmy z innej planety. Przylecielismy tu w pokojowych zamiarach. Dystrybutor: (milczy, jak to dystrybutor) Ufok 2: JESTEMY Z INNEJ PLANETY. PRZYLECIELIMY TU W POKOJOWYCH ZAMIARACH. Dystrybutor: (milczy) Ufocy popatrzyli po sobie. Ufok 1: JESTEMY Z INNEJ PLANETY!!! PRZYLECIELIMY TU W POKOJOWYCH ZAMIARACH!!! Dystrybutor: (milczy) Ufok 1: Wkurwia mnie, zaraz mu przywale z lasera. Ufok 2: Co ty, daj spokój, zobacz jaki mocarz. Ufok 1: Nie, przywale mu z lasera. I przywalil. stacja wyleciala w powietrze, osmoleni ufocy znalezli sie gdzies pól kilometra dalej w krzakach. Ufok 1: Skad wiedziales, ze to mocarz? Ufok 2: Sluchaj, jak ktos sie wlasnym chujem dwa razy owinie i jeszcze wsadzi go sobie do ucha, to musi byc mocarz. ------------------- Sasza po slubie przyjezdza do Ojca! O: Nu i szto Sasza, poruchal? S: Niet! O: Paczemu? S: Nie wchodzit! O: Kak nie wchodzit? Maslil? S: Niet. O:No to paproboj! Po tygodniu przyjezdza Sasza do Ojca. O: Nu i szto Sasza, poruchal? S: Niet. O: Paczemu? S: Nie wchodzit! O: Kak nie wchodzit? Maslil? S: Da maslil! O: Slinil? S: Niet. O:No to paproboj! Po tygodniu przyjezdza Sasza do Ojca. O: Nu i szto Sasza, poruchal? S: Niet. O: Paczemu? S: Nie wchodzit! O: Kak nie wchodzit? Maslil? S: Da maslil! O: Slinil? S: Da slinil! O: A w sloj z tawotam wkladal S: Niet. O:No to paproboj! Po tygodniu przyjezdza Sasza do Ojca. O: Nu i szto Sasza, poruchal? S: Niet. O: Paczemu? S: Nie wchodzit! O: Kak nie wchodzit? Maslil? S: Da maslil! O: Slinil? S: Da slinil! O: A w sloj z tawotam wkladal? S: Nie wchodzit ------------------------- autentyk 1: dziecko pod moim blokiem (3-4 lata dziewczynka): - mamaaaaaaa!! - maammmmmaa!! - coo? - a Michal mnie ciagnie za noge, moge mu przyjebac?? autentyk 2: Scenka rodzajowa w kosciele: Juz prawie koniec mszy, maly babel tak na oko 3 latka wykazuje pewne znudzenie i zniecierpliwienie.Kreci sie coraz bardziej i marudzi sobie pod nosem.W pewnym momencie rzuca: - Mamo! Niech ksiadz juz powie "Idzcie ofiary do domu" autentyk 3: Synek znajomej (ok. 3-4 lat) czesto jezdzil z ojcem samochodem. Pewnego dnia jechal z mama autobusem. Gdy autobus ostro zahamowal maluch wyskoczyl z tekstem: "Jak ch...u jezdzisz" autentyk 4: z kosciola / spowiedz / ksiadz wszystkich obsluzyl wiec siedzi w zadumie w konfesjonale zaciekawiona dziewczynka 3-4 latka krqzy wciaz kolo niego w koncu nie wytrzymala i zagladajac do ksiedza mowi na caly glos "a ty co zesrales sie czy co ze tak cicho siedzisz" autentyk 5: W autobusie komunikacji miejskiej, w duzym tloku, maly chlopczyk (ok 4-5 latek) mowi : - Mamo ja chce usiasc! - Alez synku nie ma miejsca. - Mamo! Ja chce usiasc !! - Mowilam ci juz synku, popatrz - nie ma miejsca! - Mamo! Ja chce usiasc !!!! Bo cos powiem !!! - Alez synusiu - nigdzie nie ma wolnego miejsca !!!! Na to synus na caly glos : - A tata powiedzial, ze masz zimna dupe !!!!!!! autentyk 6: W aptece kolejka. W kolejce stoi mama z synkiem i caly czas sie przekomarzaja : - No mama ! Kup mi ten samochodzik ! - Mowilam ci juz tyle razy - byles niegrzeczny i za kare ci nie kupie! No i tak przez dluzsza chwile mama z synkiem sie wyklocaja. W koncu synek wali na caly glos w tej aptece z grubej rury : - Mama !!!! Kup mi ten samochodzik bo powiem babci, ze widzialem jak calowalas tate w siusiaka !!!!!!!! autentyk 7: kolezanka idzie z mezem i corka do kosciola z koszyczkiem do swiecenia, ksiadz pyta dziewczynke (mala smarkula) czemu nie niesie koszyczka a dziewczynka mu na to: - bo tata powiedzial ze ja to jestem niezdara i zawsze wszystko wyjebie. (mine ksiedza ciezko skomentowac) ------------------------ Do gabinetu dyrektora wpada bez pukania jego podwladny. Wylewa dyrektorowi kawe na koszule, pokazuje mu jezyk, puszcza baka i wygarnia wszystko. W tym momencie do gabinetu wpadaja koledzy. - Stasiu, Stasiu! To byl zart, wcale nie wygrales w totka! ------------------------------- Zlapali Indianie bialego, przywiazali do pala meczarni, postawili straznika i poszli sie naradzic co z nim zrobic (bialym, znaczy sie). Siedzi sobie biedak przy palu i mysli: - Co tu zrobic? Niestety, mam przejebane. Mam najbardziej przejebane jak tylko sobie mnozna wyobrazic. Nagle w chmurach zrobil sie niewielki otwór, a przez ten otwór splynelo na nieszczesnika jasne, aczkolwiek nie oslepiajace swiatlo i uslyszal Glos potezny, ale nie ogluszajacy, który rzekl: - Nie obawiaj sie synu, potrzasnij rekami. Potrzasnal. Ku jego zdumieniu wiezy opadly. - Podejdz do straznika - mówi dalej glos. Podszedl lekko przestraszony. - Nie obawiaj sie, straznik spi - kontynuowal Glos. - A teraz wyrwij straznikowi tomahawk i uderz. Wyrwal i uderzyl. Czeka co dalej. Wtedy Glos z lekkim rozbawieniem: - Teraz to masz dopiero przejebane. ------------------------------- Jezeli nie wierzysz, ze ludzkosci grozi zaglada przez glupote, to masz tu kilka przykladow naklejek ostrzegawczych z roznych produktow: 1. Na suszarce do wlosow f-my Sears: "Nie uzywac podczas snu." (ale przeciez tylko wtedy to robie) 2. Na woreczku Fritos: "Mozesz byc zwyciezca! Udzial w konkursie nie wymaga zakupu. Szczegoly wewnatrz." (najwyrazniej oferta skierowana do zlodziei sklepowych). 3. Na pudelku zupy Dial: "Sposob uzycia: jak zwykla zupe." (powaznie?!) 4. Na niektorych mrozonkach firmy Swanson: "Zalecany sposob przyrzadzania: rozmrozic". (ale tylko zalecany) 5. Na deserze Tiramisu, na spodzie pudelka: "Nie odwracac do gory dnem." (oho! Za pozno!) 6. Pudding f-my Marks & Spencer: "Produkt bedzie goracy po podgrzaniu." (niesamowite jak to sie dzieje, nieprawdaz?) 7. Na pudelku od zelazka Rowenta; "Nie prasowac ubran na ciele." (ilez mozna w ten sposob zaoszczedzic czasu!) 8. Na leku przeciw kaszlowi dla dzieci: "Nie prowadzic samochodu ani nie obslugiwac urzadzen mechanicznych po zazyciu preparatu." (ile to mniej by bylo wypadkow budowlanych gdyby te 5-letnie dzieci nie obslugiwaly dzwigow) 9. Na tabletkach nasennych Nyto: "Uwaga: moze powodowac sennosc" (taka mam nadzieje...) 10. Na wiekszosci pudelek lampek choinkowych: "Wylacznie do uzytku w pomieszczeniu zamknietym lub na zewnatrz." (a jest jeszcze jakas inna mozliwosc?) 11. Na japonskim robocie kuchennym: "Nie uzywac w celu innego uzycia." (nie sposob sie z tym nie zgodzic) 12. Na orzeszkach ziemnych Sainsbury's: "Uwaga: zawiera orzeszki!" (przerywamy program w celu nadania tej waznej wiadomosci) 13. Na pudelku orzeszkow podawanym na liniach lotniczych American Airlines: "Instrukcja: 1. Otworzyc pudelko, 2. Jesc orzeszki" (3. Latac liniami Delta) 14. Na kostiumie Supermana dla dzieci: "Wlozenie tego kombinezonu nie umozliwi ci latania" (ktos wytoczyl im proces czy co?) 15. Na szwedzkiej pile mechanicznej: "Nie zatrzymywac lancucha za pomoca rak badz genitaliow." (czyzby ktos probowal?) ----------------------------- GUBIENIE KALORII Ile kalorii stracisz podczas wykonywania nastepujacych czynnosci: 1. Rozbierajac partnerke a) z jej przyzwoleniem 12 kal b) bez jej zgody 187 kal 2. Zdejmujac partnerce stanik a) obydwiema rekami 8 kal b) jedna reka 12 kal c) jedna reka, jednoczesnie dostajac w pysk od partnerki 37 kal d) ustami 85 kal 3. Nakladajac prezerwatywe a) na czlonka w czasie erekcji 6 kal b) bez erekcji 315 kal 4. W czasie gry wstepnej a) próbujac odnalezc lechtaczke 8 kal b) próbujac odnalezc punkt G 92 kal c) bez gry wstepnej 0 kal 5. W czasie stosunku wlasciwego a) podnoszac partnerke 12 kal b) robiac to na podlodze 8 kal 6. Kaloryczna wartosc poszczególnych pozycji a) misjonarska 12 kal b) 69 lezac 8 kal c) 69 stojac 112 kal d) na taczke 216 kal e) na gondoliera 912 kal 7. Przezywajac orgazm a) prawdziwy 112 kal b) udawany 315 kal 8. Tuz po orgazmie a) pozostajac w lózku 18 kal b) wyskakujac z lózka 36 kal c) próbujac wyjasnic, dlaczego partnerka tak szybko wyskoczyla z lózka 816 kal 9. Osiagajac druga erekcje a) w wieku 16 - 19 - 12 kal b) 20 - 29 lat 36 kal c) 30 - 39 lat 108 kal d) 40 - 49 lat 324 kal e) 50 - 59 lat 972 kal f) po szescdziesiatce 2916 kal 10. Ubierajac sie po wszystkim a) bez pospiechu 32 kal b) szybko 98 kal c) gdy maz partnerki otwiera drzwi do sypialni 1218 kal Oczywiscie szczytem marzen bylby podwójny gondolier z Eskimoska w przynajmniej dwóch stanikach, z towarzyszeniem pelnej gry wstepnej, podczas gdy maz Eskimos wali do drzwi igloo. :-))) ----------------------- Tłumaczenia: I tower you - wierzę ci I'll animal to you - zwierzę ci się Thanks from the mountain - dziekuję z góry Brain tire fire - zapalenie opon mózgowych Tom divided their lottery coupon - Tom podzielił ich los Ball to metal - piłka do metalu Angielski na świecie: In a Bangkok dry cleaner's Drop your trousers here for best results. In a Budapest zoo Please do not feed the animals. If you have any suitable food, give it to the guard on duty. In a Copenhagen airport We take your bags and send them in all directions. ---------------------------- CZERWONY KAPTUREK wersja 2000.0 (czyli basnie zaktualizowne) Dawno, dawno temu, byla sobie mala internautka, a nazywala sie Czerwony K-pturek. Codziennie chatowala sobie z przyjaciolmi na kanale #las, az tu pewnego dnia dostala maila od Mamy, w ktorym bylo napisane: "Kochana Coreczko, w zalaczniku przesylam Ci pliki HTMLowe dla Babci. ZaFTPuj sie, prosze, na konto Babci i daj jej te pliki, bo sa jej potrzebne, zeby postawic sobie strone webowa. Caluje. Mama" Tak wiec nasza mala internautka odpalila sobie Windowsowego FTPa i zalogowala sie jako "K-pturek", zeby przeslac babci pliki, ktore wlasnie dostala od mamy. Akurat sciagala zalacznik ze swojego konta webmailowego gdy nagle dostala przez ICQa wiadomosc od uzytkownika o adresie e-wilk@hacker.las.com K-pturek grzecznie odpowiedzial na ICQowa wiadomosc, na co E-wilk uprzejmie ja pozdrowil i zapytal dokad to sie wybierala. K-pturek odpowiedzial: - Loguje sie na konto Babci, zeby przeFTPowac pare plikow potrzebnych do postawienia wlasnej strony webowej. Po takiej odpowiedzi E-wilk zatelnetowal sie na skroty i polaczyl sie z kontem Babci pierwszy. Gdy konto babci zapytalo go o login ID, wstukal "k-pturek", scrackowal haslo i wszedl na konto. Babcia, gdy zorientowala sie, ze to nie K-pturek tylko ktos inny, natychmiast skillowala mu process, ale niestety E-wilk byl szybszy. Zrobil jej ICMP flood'a na wszystkie porty, ktorych firewall babci nie pilnowal, firewall sie wywalil, a E-wilk zmienil haslo Babci. Potem przyznal sobie prawa ROOTa i zmienil system operacyjny na nowy, ktory nawet interfejsem przypominal stary system babci. A gdy juz wszystko bylo zainstalowane, rozgoscil sie na koncie babci podszywajac sie pod dotychczasowa wlascicielke. Po chwili zalogowal sie K-pturek i po wejsciu na konto babci zorientowal sie, ze cos sie tu zmienilo. Zatalkowal szybko do babci i zapytal: - Babciu, a dlaczego masz taka wielka quote na dysku ? - Zeby lepiej pomiescic Twoje pliki. - Babciu, a dlaczego masz taki nowoczesny interfejs graficzny ? - Zeby lepiej skatalogowac Twoje pliki. K-pturek poczul, ze cos tu jest nie tak: - Babciu, a dlaczego masz prawa ROOTa ? - Zeby Cie lepiej scrackowac !!! Po takiej rozmowie nawet maly latwowierny K-pturek rozpoznal, ze to wcale nie Babcia i szybkim whois sprawdzila, ze jej rozmowca talkowal z konta e-wilk@hacker.las.com K-pturek natychmiast wyslal maila do security@cyberspace.cop.org zeby poskarzyc sie na oszusta. Przebiegly E-wilk sprobowal zablokowac K-pturkowi serwer POP3 przeciazajac pamiec, ale na szczescie K-pturek zdazyl w pore kliknac guzik Wyslij. Po chwili na serwer wszedl Sysop z cyberspace.cop, ktory blyskawicznie odczytal adres IP E-wilka, zoverride'owal mu prawa dostepu i sam sobie przyznal profil ROOTa. Zanim E-wilk sie zorientowal, Sysop skillowal mu proces i zalozyl bana na cala domene. A z Trash'a systemu operacyjnego E-wilka udalo sie dzyskac tabele partycji starego systemu Babci, dzieki czemu mozna bylo odtworzyc stara konfiguracje. Dzieki pomocy K-pturka i dzielnego Sysopa, Babcia mogla dokonczyc formatowanie w HTMLu i postawila wspaniala storne webowa z dostepem 10 kilo na sekunde. Strone Babci podziwiali wszyscy jak Siec dluga i szeroka, i w krotkim czasie nabili jej rekordowa liczbe hitow. ... I wszyscy zyli dlugo i szczesliwie. ------------------------ Jak Krolewna Sniezka budzi krasnoludki? - Seven Up! Co to znaczy, gdy ktos znajdzie cztery podkowy? - To znaczy, ze gdzies kon biega na bosaka... Jak brzmi po czesku "Proletariusze wszystkich krajow laczcie sie!"? - Hole dupki, hop do kupki! Swieto na 'y'? - Ymynyny! Co jest napisane na dnie butelki z Coca-Cola produkowanej w Rosji? - Otwierac z drugiej strony. Jak sie nazywa rosol z wielu kur? - Rosol skurwielu ! Co robi homoseksualista w szpitalu dla wariatow? - Rznie glupa... Czym sie rozni Syrenka od krowy ? - Jak Syrenka nawali to stoi, a jak krowa nawali to > pojdzie. Po czym poznac rosyjskiego sportowca? - Dlubie w nosie oszczepem... Jak sie nazywa Niemiec pod woda? - Peryszkop. Jak zakonczy sie ostatni odcinek powiesci radiowej "W Jezioranach"??? - Popatrz, Marys, na niebo. Jaki wielki grzyb... Znacie dylemat zomowca w ubikacji? - Lac, walic, czy puszczac gazy? Jak sie nazywa trzech facetow pod prysznicem? - Wet Wet Wet. Co maja wspolnego 364 prezerwatywy z opona? - A good year. Dlaczego psy australijskie sa najszybszymi psami na > swiecie? - Poniewaz w Australii odleglosci miedzy drzewami sa > ogromne. Z kim wchodzi kotek na plotek ? - Z mruga... - Dlaczego orkiestra nie gra na moscie? - Bo most to nie instrument! Co robi szklarz, gdy nie ma szkla ??? - Pije z gwinta. Czym sie rozni saper od elekrtyka? - Wlasciwie to niczym , bo i saper i elektryk myli sie > tylko raz... ale elektryk jeszcze przed smiercia ZATANCZY ! Zielone i ma kolka? - ZABA - kolka byly dla zmyly A wiesz, co to jest : lata po pokoju i robi yzb, yzb, > yzb... - Mucha na wstecznym biegu. Dlaczego Ala ma kota ? - Bo Sierotka ma Rysia ! ------------------------ 50 powodow, dla ktorych fajnie jest bycmezczyzna: 01. Rozmowy telefoniczne zalatwiasz w ciagu 30 sekund. 02. Wiekszosc osob wystepujacych w filmach porno to kobiety. 03. Wiesz cos o czolgach. 04. Na 5-cio dniowy urlop wystarcza ci jedna walizka. 05. Nie musisz kontrolowac zycia seksualnego przyjaciol. 06. Mozesz samodzielnie otworzyc kazdy sloik. 07. Starzy przyjaciele nie wspolczuja ci, gdy przytyjesz. 08. Na pewno sie nie pochlastasz, gdy ktos placze. 09. Twoj tylek nie gra zadnej roli w rozmowach kwalifikacyjnych. 10. Wszystkie twoje orgazmy sa prawdziwe. 11. Piwny brzuszek nie czyni cie niewidzialnym dla plci przeciwnej. 12. Nie targasz ze soba toreb wyladowanych niepotrzebnymi przedmiotami. 13. Mozesz sobie sam upolowac zarcie. 14. W warsztacie wszystko nalezy do ciebie. 15. Nigdy nie potrzebujesz czyscic toalety. 16. Mozesz wziac prysznic i ubrac sie w ciagu 10 minut. 17. Seks nie popsuje ci reputacji. 18. Nawet jesli ktos zapomni cie zaprosic, nadal pozostanie twoim przyjacielem. 19. Twoja bielizna w opakowaniu po 3 szt. kosztuje 18 PLN 20. Zaden wspolpracownik nie doprowadzi cie do placzu. 21. Nie musisz sie golic ponizej glowy. 22. Nie musisz spac co noc obok owlosionego tylka. 23. Nikogo nie interesuje, ze w wieku 34 lat jestes sam. 24. Mozesz napisac swoje imie sikajac na snieg. 25. Wszystko na twojej twarzy zachowuje naturalny kolor. 26. Przez 90% czasu, ktorego nie przesypiasz, myslisz o seksie. 27. Trzy pary butow to wiecej niz dosc. 28. Mozesz publicznie jest banana. 29. Mozesz mowic, co chcesz, bo zwisa ci to, co inni o tobie mysla. 30. Gra wstepna jest dobrowolna. 31. Nikt nie przerwie swojego swietnego brzydkiego dowcipu, gdy wchodzisz do pokoju. 32. Mechanicy samochodowi mowia ci cala prawde. 33. Kompletnie cie nie obchodzi, czy ktos zauwazy twoja nowa fryzure. 34. Zawsze jestes w takim samym nastroju. 35. Potrafisz podziwiac Clinta Eastwooda nie pragnac wygladac tak jak on. 36. Znasz przynajmniej 20 sposobow otwierania butelki piwa. 37. Mozesz siedziec z rozlozonymi nogami niezaleznie od tego, co na sobie masz. 38. Taka sama praca - wyzsze wynagrodzenie. 39. Siwe wlosy i zmarszczki wzmacniaja twoj charakter. 40. G...o cie obchodzi, czy ludzie rozmawiaja o tobie za twoimi plecami. 41. Majac do dyspozycji 400 mln plemnikow na "raz" mozesz w pietnastu podejsciach podwoic zaludnienie ziemi - teoretycznie. 42. Pilot od telewizora nalezy do ciebie...wylacznie do ciebie. 43. Ludzie nigdy nie rzucaja okiem na twoja klatke piersiowa kiedy z nimi rozmawiasz. 44. Kiedy inne chlopaki na imprezie nosza takie same ciuchy, moze byc, ze znajdziesz kumpli na cale zycie. 45. Smierc ksieznej Diany to tylko kolejny nekrolog. 46. Przygodne, mocne bekniecie bedzie zawsze tak dobre, jak oczekiwales. 47. Nigdy nie zmarnujesz szansy na seks, bo "nie jestes w nastroju". 48. Filmy porno sa krecone wedlug twoich wyobrazen. 49. To, ze nie lubisz jakiejs dziewczyny nie wyklucza uprawiania z nia wspanialego seksu. 50. Co to do diabla jest cellulitis? -------------------------- A oto tegoroczne pytania egzaminu maturalnego z matematyki dla przedmiescia pólnocnego. (Paryz, 1999/2000) Nazwisko:....................................... Przynaleznosc (Gang):........................ 1) Jevgienij posiada AK-47 z magazynkiem na 80 kul. Wystrzeliwuje 13 kul za kazdym razem gdy naciska na spust. Ile razy moze wystrzelic zanim bedzie musial zmienic magazynek? 2) Carlos posiada 10 gram "czystej kolumbijskiej". Zmieszal ja z "dwutlenkiem" w stosunku 4 czesci kokainy do 6 czesci "dwutlenku". Sprzedal 6 gramów mieszaniny Miguelowi za sume 25 000 franków i 15 gramów Ramonowi, 500 F za gram. a) kto, Miguel czy Ramon dal sie wyrolowac? b) Ile gramów mieszaniny zostalo Carlosowi? c) jaki jest stopien zanieczyszczenia kokainy Carlosa? 3) Ronny jest alfonsem. Ma trzy dziewczynki, które dla niego pracuja. Jesli cena jednego numerku wynosi 2 100 F a dziewczynkom dostaje sie z tego 1200 F, to ile razy kazda z dziewczat bedzie musiala sie sprzedac, aby Ronny mógl oplacic swoje 3 dzienne dawki cracku, cena których wynosi 3400F za skreta? 4) Irina chce odebrac czesc ze 100 gramów heroiny, która kupila w celu otrzymania 20-procentowego zysku. Jakiej masy srodka rozrzedzajacego musi uzyc? 5) Rachid zarabia 7500 F na kazdym skradzionym BMW, 1500 F jesli jest to japonczyk i odpowiednio 3000 F za 4x4. Jesli juz ukradl dwa BMW i trzy 4x4, to ile japonczyków mu zostaje do sciagniecia, aby otrzymal dochód w wysokosci 30.000 F? 6) Yacine jest od 6ciu lat w wiezieniu za napad z morderstwem. Uzyskane w czasie napadu srodki, tj. 9.000.000 F ukryl w mieszkaniu swojej dziewczyny. Kazdego miesiaca dziewczyna podciaga 45.000 F. Ile pieniedzy zostanie Yacinowi po wyjsciu z wiezienia? * Pytanie dodatkowe: ile lat dostanie Yacine, jesli po powrocie na wolnosc zabije ta suke? 7) Jedna puszka farby pokrywa srednio powierzchnie 3 metrów kwadratowych. Jedna litera odpowiada powierzchni 0.4 m.kw. Ile liter mozna wymalowac uzywajac 3 puszek farby? 8) Mohammed przespal sie z 6cioma dziewczynami z gangu. W chwili obecnej w gangu jest 27 dziewczyn. Jaki procent dziewczyn z gangu przelecial Mohamed? 9) Podczas ostatniej bitwy z banda Turków z St Gilles, Stavros zuzyl 76 kul z pistoletu automatycznego, które dosiegly zaledwie trzech osób. a) jaka jest jego skutecznosc b) czy zasluguje aby pozostac w gangu, jesli próg maksymalny wyznaczony przez Giorgios wynosi 23 kule na ubitego Turka? 10) Ibrahim zostal zatrzymany za sprzedaz crack-u i wstepna analiza jego kosztów sadowych wynosi 500 000 F. Jesli je oplaci, jak równiez adwokata (który zada 12% wysokosci kosztów sadowych) zanim da noge do Tunezji, jaka rzeczywiscie utraci sume? 11) Pytanie ratunkowe: Wymienic 3 mozliwe kombinacje które rozwiazuja ponizszy problem: W ilu dealerow i narkomanów trzeba byc minimalnie, aby wywrócic Renault interwencyjny zandarmerii, wiedzac, ze: - model standardowy, pusty, wazy 1160 kg - srednia waga zandarma waha sie w okolicach 110 kg - patrol sklada sie z czterech zandarmów - jeden mlody toksykoman podnosi z trudem 65 kg, a jeden dealer moze podniesc nawet do 100 kg - co najmniej dwa kola wehikulu sa zawsze w kontakcie z ziemia - zaniedbujemy efekt zmiennego ramienia dzialajacej na pojazd sily, przyjmujac, ze do uniesienia samochodu potrzeba stalej sily równej 3/5 jego calkowitej wagi. - prawdopodobienstwo wyjscia zandarma z pojazdu jest zerowe. --------------------------- Prawdziwe podanie o prace skierowane do McDonalda na Florydzie przez siedemnastolatka. [Zostal zatrudniony - podanie bylo tak slodkie i zabawne] NAZWISKO: Greg Bulmash PLEC (ang. SEX): Jeszcze nie. Wciaz czekam na odpowiednia osobe. OCZEKIWANE STANOWISKO: Prezes albo wiceprezes. A na powaznie - jakiekolwiek. Gdybym byl w sytuacji, ze moglbym sobie wybierac, nie zglaszal bym sie do Was z tego ogloszenia. OCZEKIWANE WYNAGRODZENIE: Rocznie $185,000 plus preferencyjne akcje plus dodatkowe swiadczenia. A jesli to nie jest mozliwe, to mozemy negocjowac Wasza propozycje. WYKSZTALCENIE: Tak. OSTATNIO ZAJMOWANE STANOWISKO: Cel atakow kierownictwa sredniego szczebla. POPRZEDNIE WYNAGRODZENIE: Mniej, niz jestem warty. NAJWIEKSZE DOKONANIA: Niewiarygodna kolekcja ukradzionych dlugoisow i notatek na post-it'ach. POWOD ZMIANY PRACY: To wciaga. MOZLIWE GODZINY PRACY: Dowolne. PREFEROWANE GODZINY PRACY: 13:30-15:30, od poniedzialku do srody. SZCZEGOLNE UMIEJETNOSCI: Tak, lecz bardziej dopasowane do innej pracy. CZY MOZEMY SIE SKONTAKTOWAC Z AKTUALNYM PRACODAWCA: Gdybym go mial - czy pisalbym podanie do Was? CZY MOZESZ DZWIGAC WIECEJ NIZ 20KG: 20kg czego? CZY MASZ SAMOCHOD: Sadze, ze lepszym pytaniem byloby "czy masz jezdzacy samochod". CZY ZDOBYLES JAKIES SPECJALNE NAGRODY: Tak. W zdrapce. CZY PALISZ: W pracy - nie. W czasie przerw - tak. CO BYS CHCIAL ROBIC ZA PIEC LAT: Mieszkac na Wyspach Bahama z bajeczna, glupia i seksowna blondynka, ktora uwaza, ze jestem najwspanialszy na swiecie. W zasadzie, chcialby to robic juz teraz. CZY POTWIERDZASZ, ZE TO CO NAPISALES JEST PRAWDZIWE I PELNE: Tak. Absolutnie. ----------------------------- Czynności potrzebne kobietom i mężczyznom do zaparzenia herbaty. Ona: a. Nalać wody do czajnika. b. Włączyć gaz. c. Postawić czajnik na gazie. d. Po zagotowaniu wody zalać herbatę w szklance. On: a. Odnaleźć kuchnię. b. Poszukać szafki ze szklankami. c. Półtorej godziny szukać herbaty. d. Jest szklanka !!! e. Po zrujnowaniu kuchni znaleźć łyżeczkę !!! f. Zapalić gaz (czym ?) g. Aha. zapałki lub zapalniczka do gazu. h. Po trzech kwadransach uruchomić zapalniczkę do gazu i o dziwo zapalić gaz. i. Czajnik - na szczęście jest na wierzchu. j. Nalać wody (zimnej !!!) k. Czekając na zagotowanie wody oglądać mecz. l. Po meczu poczuć swąd z kuchni. m. Stwierdzić spalenie czajnika. n. Wyjąć z szafki garnek. o. Powtórzyć czynności od pkt. od j - k. p. Postanowić stać cały czas przy garnku. q. Po stwierdzeniu wydobywającej się pary z garnka uznać wodę na zagotowaną. r. Chwycić za ucho garnka. s. Sparzyć się (zakląć siarczyście !) t. Poszukać przez 10 minut ( ależ zrobił się bałagan... ) rękawiczki do uchwycenia garnka. u. Po odnalezieniu rękawicy uchwycić garnek. v. Dotknąć rękawicą płomienia. w. Ogień - panika. x. Co robić ? y. Rzucić rękawicę w kąt. z. Stwierdzić zapalenie się firanek. aa. Biegiem do auta po gaśnicę. ab. Wrócić z gaśnicą do mieszkania. ac. Stwierdzić przeterminowanie gaśnicy z powodu nie wydobywania się z niej środka gaśniczego. ad. Wpaść na pomysł - użyć wody. ae. Ugasić pożar. af. Nareszcie zalać herbatę. ag. Niestety zalać sobie wrzątkiem spodnie !!! (i nie tylko). ah. Ale ból... ai. Pędem do łazienki. aj. Wziąć zimny prysznic. ak. Przebrać się. al. Iść na herbatę do sąsiadki. ---------------------------- Glupi Kowalski zmarl i oczywiscie trafil do piekla. tam przywital go Diabel i oswiadczyl ze Pieklo jest teraz miejscem bardzie milym i goscinnym i ze moze wybrac z 3-ech rodzajow tortur. Cykl kazdych tortur trwa 1000 lat i moze on wybrac dowolny rodzaj jako pierwszy. Kowalski poszedl z Diablem do hallu gdzie za stopy powieszony byl Jon i byl tam biczowany lancuchami. Kowalski kazal Diablu minac to miejsce. Dalej doszli do sali gdzie powieszony byl Brian za ramiona i biczowano go batogiem uplecinym z ogonow kotow. Znowu Kowalski przeczaco pokrecil glowa. W koncu doszli do Jozefa przywiazanego do sciany zupelnie golutkiego. Wspaniala kobieta robila na nim seks oralny. Kowalski rzekl: "Tak to jest miejsce gdzie chce zaczac." Diabel na to: "Jestes pewny? To trwa az przez 1000 lat, zdajesz sobie sprawe z tego?" "Tak jestem pewien.To jest to miejsce." "OK" powiedzial Diabel. Podszedl do pieknej blondynki, puknal ja w ramie i rzekl: "Tu jest twoj zmiennik." ------------------------------ Do ksiedza w pewnej parafii ma przyjechac biskup. Ksiadz postanowil pojsc na ryby i wlasnorecznie cos zlowic na obiad. Siedzi nad rzeka wsrod innych wedkarzy, nagle trach! ... Cos poteznego sie zlapalo. Ciagnie, ciagnie, ale nie moze dac rady. Widzi to inny wedkarz, podbiega do ksiedza i mowi: - Niech ksiadz da mi wedke, wyciagne sukinsyna! Wyciagneli rybe. Ksiadz patrzy i mowi: - Ale duza ryba. Dziekuje za pomoc, ale to slownictwo troche nie na miejscu... - Ale prosze ksiedza, sukinsyn to nazwa tej ryby. Jedne sie nazywaja sledzie, inne pstragi, a ten sukinsyn. - Aha, no to w takim razie biore tego sukinsyna do domu na obiad! Biskup przyjezdza dzisiaj, bedzie zadowolony. Ksiadz wrocil do kosciola. Wychodzi do niego zakonnica. - O, jaka duza ryba! Niezlego sukinsyna zlapalem, nie? Oj, prosze ksiedza, ryba duza, ale to slownictwo... Prosze sie nie przejmowac, sukinsyn to nazwa tej ryby. Jedne sie nazywaja sledzie, inne pstragi, a ten sukinsyn. Aha, no to ja wezme tego sukinsyna i go oczyszcze, pozniej gosposia go przyrzadzi, biskup dzisiaj przyjezdza, bedzie zadowolony... Zakonnica oczyscila rybe i idzie do gosposi, ta widzac rybe mowi: O, jaka duza ryba! Niezlego sukinsyna zlapal ksiadz, prawda? No, ryba duza, ale to slownictwo... Oj, prosze sie nie przejmowac, sukinsyn to nazwa tej ryby. Jedne sie nazywaja sledzie, inne pstragi, a ten sukinsyn. Aha, no to ja wezme tego sukinsyna i go przyrzadze, biskup przeciez dzisiaj przyjezdza... Pozne popoludnie. Ksiadz, zakonnica i biskup siedza przy stole, rozmawiaja. Wchodzi gosposia z ryba. Biskup mowi: O, jaka duza ryba! Ksiadz: Tak, niezlego sukinsyna zlapalem! Zakonnica: A ja tego sukinsyna wyczyscilam! Gosposia: A ja sukinsyna przyrzadzilam! Biskup popatrzyl, wyjal flaszke wodki ze swojej torby i mowi: - Kurwa, widze, ze jestescie sami swoi. No to zjedzmy tego chuja! ---------------------------- Bukareszt, wigilijny wieczor, rumunska rodzina siada do kolacji. Nagle slychac stuk stuk do drzwi. Otwiera Rumun, a tam stoi Cyganka z dzieckiem na reku i blaga go: "Wez pan dziecko, wez pan dziecko". No dobra, mysli facet, dzis Wigilia, wezme to dziecko. Dokladnie rok pozniej, sytuacja sie powtarza. Facet znowu bierze dziecko, bo to przeciez Wigilia. Za rok ta sama Cyganka puka w Wigilie i prosi "Wez pan dziecko, wez pan dziecko". "Eee, dzieki, w tym roku mamy karpia.." :) ----------------------------- Dwie starsze Panie w domu starcow. Budzi sie Pierwsza..... Zaklada sztuczna szczeke.... Cssss, Ssssss. (slychac dzwieki) - Chyba nie moja .... O! kielbase jadla !!! ... Fssss, Cssss, Ooo i groszek. (dalej mlaska, kreci jezykiem) - Mmm nawet lody jadla ... waniliowe - ze tez sie nie porzygala? Cssss, fssss... - O, jednak sie porzygala ... ----------------------------- Ciemna noc. Wlamywacz zakradl sie do domu. Idzie cicho i nagle zatrzymuje sie slyszac glos: - Jezus na ciebie patrzy. Znow zapada cisza i wlamywacz idzie dalej. - Jezus na ciebie patrzy - slyszy znowu. Przestraszony staje i rozglada sie. Nagle w rogu pokoju dostrzega klatke z papuga. Pyta sie papugi. - Czy to ty mowilas "Jezus na ciebie patrzy"? - Tak - mowi papuga. Wlamywacz oddycha z ulga i mowi: - Jak ci na imie. - Clarence - mowi ptak. - To glupie imie dla papugi. Jaki idiota nazwal papuge Clarence? - Ten sam, ktory nazwal rottweilera Jezus. ----------------------- Kobieta wpada do ginekologa. - Panie doktorze prosze mi pomoc! - W zasadzie jest juz po godzinach mojej pracy, wiec prosze przyjsc jutro. - Ale, panie doktorze ja nie wytrzymam, prosze mi pomoc! - A co sie stalo? - No wiec, mrowka weszla mi tam gdzie nie powinna i chodzi,laskocze mnie, szczypie... no po prostu nie do wytrzymania! Prosze mi ja wyciagnac! - Wie pani, jest juz po pracy, narzedzia nie wysterylizowane, nie bardzo moge pani pomoc... - Alez musi pan cos wymyslic... Blagam! Doktor po chwili namyslu: - No jest sposob, ale musi sie pani zgodzic, bo jest troche niekonwencjonalny... - Zgadzam sie na wszystko, byle by ja wyciagnac! - Pani sie rozbierze i polozy na lezance. Ja mam tu taki krem, ktory naloze sobie na czubek pracia, wsune je, mrowka przyklei sie do kremu i ja wyciagne. - Dobrze niech pan dziala. Lekarz zrobil jak powiedzial,nalozyl krem,wsunal pracie i w tym momencie mowi: - Wie pani, ja zmienilem zdanie. Ja ja po prostu zatluke -------------------------------- Czy kobieta moze zajsc w ciaze przez zapylenie? Tak, jezeli przechodzi kolo koszar w porze trzepania kocy. _______________________________________________________________ Jakie jesty ulubione danie blondynki? Danie dupy :-))))))))0 Chyba że chodzi o danie z Ryb. Wtedy: Rypanie. _______________________________________________________________ Wchodzi baba do lekarza i... zapada cisza. Po pewnym czasie słychać jak mówi głośno: - Doktorze, proszę mnie pocałować! Doktor odpowiada: - To wbrew zasadom etyki lekarskiej... 5 minut później kobieta znów zaczyna: - Doktorze, proszę mnie pocałować, choć raz... On znów odmawia, przepraszając: - Jako lekarzowi, po prostu nie wolno mi Pani całować... Po kolejnych 5 minutach kobieta błaga: - Doktorze, doktorze, proszę mnie pocałowac! - Prosze posłuchać! Jest mi przykro, ale nie wolno mi Pani całować. Tak właściwie, to chyba nawet nie powinienem Pani rżnąć... _______________________________________________________________ Na 30 rocznice slubu maz wybral sie z zona do miasta, zeby jej cos kupic. Weszli do sklepu z ubraniami, gdzie zonie strasznie spodobaly sie delikatne koronkowe majteczki. Na to maz: - Cos ty Zoska, masz dupe jak mlockarnia, przeciez w nie nie wejdziesz. Zona sie oczywiscie obrazila i powiedziala, ze nic nie chce. Wrocili do domu polozyli sie spac, a mezowi zachcialo sie pieszczot. Na to zona: - Co ja dla jednej slomki mam uruchamiac cala mlockarnie?! Wymloc se recznie. _______________________________________________________________ Jest noc poslubna, panstwo mlodzi zaczynaja sie piescic, ale w pewnym momencie zona mowi: - Kochany zobacz tu nad lozkiem wisi swiety obraz, przewies go prosze, bo sie wstydze. Maz wstal i sie pyta: - Czy tu bedzie dobrze? - Troszke w lewo - A tu? - Troche wyzej - Teraz dobrze? - Nie, bardziej w prawo Na to stojaca pod drzwiami tesciowa nie wytrzymala i krzyczy: - Corus, a wez go w reke, bo ta lebiega nigdy sama nie trafi. _______________________________________________________________ Młody mąż leko znudzon pożyciem z malżonka rozmawia z kumplem (również żonkosiem): - Stary juz mi się trochę nudzi to dymanie we dwójke. Może wykręcimy jakąś orgietkę, co? - Zajebisty pomysł! - odpowiaa kumpel - mam nawet takich znajomych tez sie chętnie podłączą! - No to w sobote u nas! Weżcie alkohol i inne rozśmieszacze i bedzie extra! W sobote wieczorsem pukanka do drzwi, wchodzi wiara - obcasiki, kiecki, wszyscy podjarani, faceci pachnący, no w ogóle pełna Europa. Full kultura. Zaczyna sie imprezka, winko, tutaj joincik, dotykanka itp. Własciciel nagle staje przy włączniku światła, leko wstawion i rzecze: - Uwaga! Zgaszam światełko i rozpoczynamy pierdolonko stulecia. Panowie do dzieła! - po czym zgasza światło. Zrobiło się ciemno i namietnie, odgłosy sapania, ochy i achy, ołjea itp. Po godzinie ten sam koleś zapala swiatło i leko zasapany mówi: - Nie, nie - musimy zmienić zasady - ja juz trzecie raz robie laskę. _______________________________________________________________ Turysta zabrał się na okazję.Usiadł koło kierowcy i jadą. Po chwili zaczął biadolić: - Oj panie co to będzie w lipcu. Oj panie co to będzie w lipcu. Powtarzał to kilka razy.Wreszcie zniecierpliwiony kierowca pyta : - Panie, co ma być w lipcu? -Oj panie co będzie w lipcu, jak panu w lutym tak nogi śmierdzą. _______________________________________________________________ Ile meskich szowinistycznych swin potrzeba do wkrecenia zarowki w kuchni? Zadnego. Niech sobie kurwa gotuja po ciemku!! -------------------------- Harmonogram pracy dzialu: 1. radosne planowanie 2. chybione wykonanie 3. szukanie winnych 4. karanie niewinnych 5. nagradzanie tych co nie brali udzialu ------------------------- Po parku wieczorem spaceruje sobie mala dziewczynka z pieskiem. Spaceruje, podspiewuje, podchodzi do niej nagle zaciekawiony ksiadz (to nie jest dowcip o pedofilach) i zagaja: - Dzien dobry dziewczynko. A nie boisz sie tak sama chodzic po parku? - Nieee - rzecze na to dziewczynka. - A ile ty masz dziewczynko latek? - Cztery. - A jak ty masz dziewczynko na imie? - Platek. - Platek? Coz za specyficzne i oryginalne imie! Jak to sie stalo, ze rodzice nie nazwali Cie Basia albo Marysia tylko wlasnie Platek?! Opowiesz mi? - To bylo tak. Kiedy moi rodzice sie poznali od razu wiedzieli, ze bardzo sie kochaja i ze beda sie kochali zawsze. To wlasnie w tym parku, o! pod tamtym drzewem cztery lata temu moj tata poprosil moja mame o reke, moja mama sie zgodzila, a potem zaczeli sie kochac. Ich nagie ciala przytulone do siebie w milosnej ekstazie porwal wir namietnosci, a ze byla wlasnie wiosna platki spadajace z drzewa okryly ich romantyczna pierzyna... Tak powstalam ja i tak powstalo moje imie! - Och jakie to romantyczne! A to Twoj piesek? - Tak. - A jak ma na imie? - Piggy - Coz za specyficzne imie dla psa! A dlaczego Twoj piesek wabi sie Piggy? -Bo rucha swinie! -----------------------------